Okiem Obiektywu: sudety
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sudety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sudety. Pokaż wszystkie posty

5 kwi 2026

Biskupia Kopa - najwyższy szczyt Opolszczyzny. Tajemnica zapomnianej skoczni.

Słyszeliście o Koronie Polski? To taki mniej oczywisty brat Korony Gór Polski - projekt, który polega na zdobyciu najwyższych wzniesień wszystkich szesnastu województw. I choć brzmi to jak lista "do odhaczenia", to w praktyce jest to genialny pretekst, żeby zajrzeć w miejsca, do których normalnie byśmy nie pojechali.

Wieża widokowa na szczycie Biskupiej Kopy, najwyższego punktu województwa opolskiego, widok na Góry Opawskie i Nizinę Śląską

Tym razem padło na Biskupią Kopę - 894 metrów nad poziomem morza, najwyższy szczyt województwa opolskiego i jednocześnie jedno z tych miejsc, które potrafią zaskoczyć nie wysokością, tylko historią. Bo te góry nie krzyczą atrakcjami. Trzeba je trochę "odsłuchać".

Góry Opawskie - najdalej na wschód wysunięte Sudety

Biskupia Kopa leży w Górach Opawskich, czyli w najbardziej na wschód wysuniętej części Sudetów. To Sudety Wschodnie - pogranicze, gdzie polski szlak bardzo naturalnie sąsiaduje z czeskim światem Jesioników. To pasmo niewielkie, lokalne, trochę na uboczu wielkiej turystycznej mapy Polski - i może właśnie dlatego ma w sobie tyle uroku. Szlaki są spokojniejsze, lasy gęste, a opowieści schowane między potokami, kamieniami i nazwami, które brzmią jak z innej epoki.

Widok z drona na wieżę widokową na Biskupiej Kopie otoczoną lasami Gór Opawskich

Trasa na Biskupią Kopę: Gwarkowa Perć, „Piekiełko” i spokój poza sezonem

Na szlak ruszyłem niebieskim w stronę Gwarkowej Perci. To odcinek, który wielu kojarzy z charakterystycznym urozmaiceniem - w terenie trafia się drabina. Nie jest to nic na miarę słowackich wąwozów (Janosikowe Diery czy Suchá Belá to zupełnie inna liga), ale fajnie robi klimat i przełamuje leśny marsz.

Skaliste Piekiełko w Górach Opawskich, miejsce dawnych sztolni i wydobycia łupku na trasie na Biskupią KopęAutor podczas wędrówki niebieskim szlakiem na Biskupią Kopę w Górach Opawskich

Sama trasa nie jest technicznie trudna, ale trzeba liczyć się z tym, że wędrówka zajmuje kilka godzin (w zależności od wariantu). U mnie dodatkowym "bohaterem" dnia był upał - i to taki, który skutecznie przypomina, że góry potrafią zmęczyć nawet wtedy, gdy nie są wysokie.

Po drodze zahaczyłem o okolice "Piekiełka" i wątek, który świetnie pasuje do Gór Opawskich: dawne sztolnie i pozyskiwanie łupku - materiału używanego między innymi do budowy dachów. To ten moment, kiedy idziesz przez las i nagle orientujesz się, że to nie jest tylko "ładny szlak", ale miejsce pracy, historii i dawnej gospodarki regionu.

Seiffentalschanze - zapomniana skocznia w lesie, która kiedyś przyciągała tłumy

W okolicach Doliny Bystrego Potoku trafia się coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak kolejny fragment zbocza. A jednak to pozostałości dawnej skoczni narciarskiej w Pokrzywnej.

Skocznia nazywała się Seiffentalschanze i została zbudowana w tysiąc dziewięćset trzydziestym pierwszym roku na zboczu Szyndzielowej Kopy. Inwestycję zrealizowała prudnicka sekcja Morawsko-Śląskiego Sudeckiego Towarzystwa Górskiego (MSSGV), z inicjatywy Konrada Hannaka oraz lokalnego Klubu Narciarskiego i Tenisowego.

W dniu otwarcia miały odbyć się zawody, które - jak na lokalną skalę - były ogromnym wydarzeniem. Przyszły tysiące ludzi, a co najciekawsze: konkurs inauguracyjny wygrał Norweg, mieszkający wówczas w Neustadt (dzisiejszym Prudniku). To piękny, symboliczny szczegół, bo Norwegia była kolebką skoków narciarskich - i tu, w górach na pograniczu, ten norweski ślad pojawia się jak podpis pod historią.

Skoki sięgały tu około czterdziestu metrów, a po drugiej stronie doliny zbudowano tarasy dla widzów, żeby można było obserwować loty. Skocznia funkcjonowała do końca lat czterdziestych, a ostatnie zawody odbyły się w tysiąc dziewięćset czterdziestym siódmym roku. Później przyszła proza: śniegu bywało mało, przygotowanie obiektu stawało się coraz trudniejsze, a tradycja po prostu zgasła.

Seiffentalschanze w skrócie:

  • rok budowy: 1931
  • skoki: do ok. czterdziestu metrów
  • „martwy punkt”: ok. szesnasty metr
  • ostatnie zawody: tysiąc dziewięćset czterdziesty siódmy

W dwa tysiące siódmym roku pojawił się pomysł odbudowy (igelit, mniejsza skocznia treningowa), ale koszty były zbyt wysokie i projekt upadł. I może dobrze, bo dziś to miejsce ma inną wartość: jest reliktem, śladem po ambicji i po tym, jak wyglądały dawne zimy i dawne sporty na Opolszczyźnie.

Uwaga praktyczna - zejście przez teren skoczni
Jeśli planujecie zejście przez okolice skoczni: to wariant dla osób pewnych w stromym terenie. Jest stromo, miejscami kamieniście i ślisko. Po deszczu albo zimą może być po prostu niebezpiecznie. Kijki trekkingowe mocno poFmagają.

Plac Langego i Ścieżka Langego - mała kapliczka, duża historia Prudnika

Dalej na szlaku trafia się Plac Langego - leśny placyk na rozwidleniu dróg, dziś z niewielką "kapliczką" i wnęką, w której umieszczane są obrazy lub figurki.

Kapliczka na Placu Langego w Górach Opawskich, miejsce związane z historią Prudnika i turystyki górskiej

To miejsce nazwano na cześć Paul Lange, burmistrza Prudnika w latach tysiąc dziewięćset dziewiątego - tysiąc dziewięćset dwudziestego. Był jedną z najważniejszych postaci w historii miasta, a w kontekście Biskupiej Kopy szczególnie istotne jest to, że wspierał rozwój turystyki w Górach Opawskich i był inicjatorem budowy schroniska pod szczytem (otwartego w tysiąc dziewięćset dwudziestym czwartym roku, już po jego śmierci).

Z Placu Langego do schroniska prowadzą dwie drogi. Jedna jest łagodniejsza, druga krótsza i bardziej wymagająca - Ścieżka Langego, około siedmiuset metrów stromego, kamienistego podejścia. Ja wybrałem tę stromą. Bo w górach, szczególnie w takich niepozornych, często najciekawsze rzeczy dzieją się właśnie wtedy, gdy wybierasz trudniejszą wersję.

Schronisko pod Biskupią Kopą i finał na szczycie

Schronisko to klasyczny punkt "oddechu" - dla jednych koniec wycieczki, dla innych tylko przystanek. W moim przypadku było to przede wszystkim miejsce na chwilę wytchnienia (i potwierdzenie, że upał potrafi dać w kość nawet w Sudetach).

Drewniany drogowskaz kierujący do schroniska pod Biskupią Kopą w Górach OpawskichPamiątkowe krawaty i humorystyczna tabliczka w schronisku pod Biskupią Kopą

Na samym szczycie Biskupiej Kopy stoi wieża widokowa. I tu jest cały sens tej wyprawy: wysokość może nie robić wrażenia w tabelce, ale panorama i świadomość, że jesteś na najwyższym punkcie województwa opolskiego, mają swój smak. A jeszcze lepiej smakuje to w ciszy - poza sezonem, gdy szlak jest prawie pusty.

Biskupia Kopa w Koronie Polski

Biskupia Kopa - 894 metrów nad poziomem morza

  •  najwyższy szczyt województwa opolskiego
  •  kolejny punkt Korony Polski odhaczony

Korona Polski to fajny pretekst, żeby zwiedzać kraj nie tylko "po hitach", ale po miejscach, które potrafią zaskoczyć detalem: zapomnianą skocznią w lesie, starym placykiem nazwanym po burmistrzu sprzed wieku, śladami dawnego górnictwa łupku. Góry Opawskie mają właśnie taki charakter - spokojny, a jednocześnie pełen drobnych historii.

Leśny szlak w Górach Opawskich widziany z drona

Planujesz własną wyprawę w Sudety lub chcesz zdobyć Koronę Polski, ale nie wiesz od czego zacząć? Zapraszam Cię na indywidualną konsultację podróżniczą. Pomogę Ci zaplanować trasę, która będzie dopasowana do Twoich możliwości i zainteresowań!

Co warto zobaczyć po drodze:

  • Gwarkowa Perć i drabina na szlaku
  • "Piekiełko" i okolice dawnych sztolni lub wyrobisk łupku
  • Seiffentalschanze - dawna skocznia narciarska w Pokrzywnej
  • Plac Langego i Ścieżka Langego
  • Schronisko pod Biskupią Kopą
  • Wieża widokowa na szczycie Biskupiej Kopy

Korona Polski – wykaz szczytów

- woj. małopolskie, Rysy 2499 m n.p.m.
- woj. dolnośląskie, Śnieżka 1602 m n.p.m.
- woj. śląskie, Góra Pięciu Kopców (niższy wierzchołek Pilska) 1543 m n.p.m.
- woj. podkarpackie, Tarnica 1346 m n.p.m.
- woj. opolskie, Biskupia Kopa 894 m n.p.m.
- woj. świętokrzyskie, Łysica 612 m n.p.m.
- woj. mazowieckie, Altana 408 m n.p.m.
- woj. łódzkie, Góra Kamieńska 400 m n.p.m. / Fajna Ryba 347 m n.p.m.
- woj. lubelskie, Krągły Goraj 389 m n.p.m.
- woj. pomorskie, Wieżyca 329 m n.p.m.
- woj. warmińsko-mazurskie, Dylewska Góra 312 m n.p.m.
- woj. podlaskie, Rowelska Góra 298 m n.p.m.
- woj. wielkopolskie, Kobyla Góra 284 m n.p.m.
- woj. zachodniopomorskie, Góra Krajoznawców 245 m n.p.m.
- woj. lubuskie, Góra Żarska 227 m n.p.m.
- woj. kujawsko-pomorskie, Czarna Góra 189 m n.p.m.

Jeśli moje opowieści i zdjęcia pomagają Ci odkrywać świat, możesz postawić mi wirtualną kawkę lub ciasto tutaj: buycoffee.to/okiemobiektywu. Każde wsparcie pomaga mi w realizacji kolejnych projektów i reportaży!

Zapraszam Cię również do subskrybowania mojego kanału na YouTube, gdzie znajdziesz filmy z moich podróży. Każda minuta oglądania przybliża mnie do celu, jakim jest rozwój tego kanału!

9 gru 2025

Paweł Kajzerek (GOPR): Węzły, które ratują życie. O technice, odpowiedzialności i człowieku ważniejszym niż sprzęt.

Są takie spotkania, które zostają w pamięci na długo. Dla mnie jednym z nich był warsztat z Pawłem Kajzerkiem - ratownikiem GOPR Grupy Sudeckiej, taternikiem, alpinistą i członkiem Polskiego Klubu Alpejskiego. Człowiekiem, który pokazuje, że w górach liczy się coś więcej niż sprzęt: technika, odpowiedzialność i szacunek do procedur.

Uczestnicy warsztatów z Pawłem Kajzerkiem ćwiczą techniki linowe i węzły pod okiem instruktora.

Warsztat, który zostaje w głowie

Tegoroczne Dni Lajtowe w Nosalowym Dworze były pełne wyjątkowych spotkań. Jednak warsztat Pawła Kajzerka miał w sobie coś szczególnego: prostotę przekazu, spokój wynikający z doświadczenia oraz ogromną wartość praktyczną. To właśnie on wprowadził nas w świat węzłów, których skuteczność jest często różnicą między bezpieczeństwem a ryzykiem.

Węzły, które ratują życie

Paweł zaczyna od podstaw. Od węzła, który każdy wspinacz zna - podwójnej ósemki. A jednak niewielu wiąże go tak przejrzyście i konsekwentnie, jak on. „Zawsze wiążemy bezpośrednio do uprzęży” - powtarza, prowadząc linę z naturalną lekkością kogoś, kto wykonał ten ruch tysiące razy.

Tłumaczy, jak odmierzamy linę od mostka, jak dopasować odcinek do jej średnicy, dlaczego węzeł musi mieć czyste, czytelne, równoległe biegi. Podkreśla: przejrzystość to nie estetyka. To bezpieczeństwo.

„Sam sprzęt się nie wspina.” - mówi kilkukrotnie. Dostęp do dobrego ekwipunku mamy od trzydziestu lat. Ale bezpieczeństwo daje człowiek - nie karabinek.

Technika, która zaczyna się w dłoniach

Kiedy Paweł prowadzi wolny koniec liny równolegle do drugiego bieguna ósemki, sala milknie. Nie chodzi o „magiczny trik”, ale o powtarzalność. O intuicję. O to, żeby dłonie pamiętały, jak działać pod presją.

  • każdy węzeł musi być natychmiast czytelny, nawet dla osoby postronnej,
  • dodatkowe supły nie zwiększają bezpieczeństwa - często je obniżają,
  • węzły muszą działać także w rękawiczkach, zimnie i stresie.

To rzadki warsztat, w którym technika staje się czymś więcej: narzędziem budowania świadomości i pokory.

Droga do GOPR - ludzie, obowiązek, odpowiedzialność

Paweł opowiada też o swojej ścieżce do GOPR. Mówi, że do egzaminu namówili go koledzy - a on nie był pewien, czy podoła. Zdał. Rozpoczął staż, który trwa zwykle od dwóch do pięciu lat, zależnie od tego, ile czasu kandydat jest w stanie poświęcić.

Paweł Kajzerek pomaga młodemu uczestnikowi warsztatów założyć uprząż i zawiązać węzeł.Paweł Kajzerek uczy uczestniczkę warsztatów poprawnego wiązania węzła wspinaczkowego.

GOPR to nie miejsce dla tych, którzy szukają adrenaliny. To służba. Obowiązek. Zaufanie.

Zmieniająca się zima - nowe wyzwania dla ratowników

Ratownicy obserwują dziś zjawisko, które staje się normą: zimy zaczynają się później. Opadów jest mniej, sezon rusza coraz częściej dopiero w grudniu - czasem nawet w drugiej połowie miesiąca.

Jednocześnie warunki zimowe potrafią utrzymywać się w górach aż do maja. To przesunięcie wymaga od turystów większej pokory, a od ratowników - jeszcze lepszego przygotowania.

Repiki, blokery i węzły zaciskowe - rzemiosło, nie gadżety

W części praktycznej Paweł przechodzi do węzłów zaciskowych. Wyjaśnia różnice między repikiem nylonowym a aramidowym. Pokazuje, jak działa bloker - tzw. „stoper” - i w jakich sytuacjach może uratować życie podczas zjazdu lub w terenie eksponowanym.

Paweł Kajzerek pokazuje technikę wiązania węzłów wspinaczkowych na warsztatach górskich.Paweł Kajzerek demonstruje zaawansowaną technikę wiązania węzłów na linie podczas warsztatów GOPR.

To nie jest katalog sprzętu. To rzemiosło ratowników, którzy pracują z liną każdego dnia. Najczęściej w Górach Stołowych, w masywie Śnieżnika i na sudeckich szlakach.

Filozofia Pawła: spróbuj zrozumieć, zanim zaczniesz działać

Jeśli miałbym jednym zdaniem podsumować wystąpienie Pawła, byłaby to myśl:

Sprzęt daje możliwości. Umiejętności dają bezpieczeństwo.

To właśnie dlatego ten warsztat tak mocno zapada w pamięć. Nie jest zbiorem trików. Jest przypomnieniem, że góry nie wybaczają improwizacji - ale nagradzają konsekwencję, szacunek i odpowiedzialność.

Paweł Kajzerek z GOPR pokazuje technikę wiązania węzłów podczas warsztatów na Dniach Lajtowych w Zakopanem.

Jego podejście pięknie koresponduje z tym, czego uczyli Sabina Lorenc-Goły i Dawid Goły podczas warsztatu lodowcowego. Wszyscy troje podkreślają jedno: w górach liczy się człowiek, nie sprzęt.

„Najważniejsze, żeby każdy z nas wrócił do domu.” - mówi Paweł. I właśnie ta myśl zostaje z nami najdłużej.

Jeśli interesują Cię podobne historie:

Opowiedzmy Twoją historię!

Jeśli organizujesz warsztat, festiwal, szkolenie techniczne lub inne wydarzenie górskie i potrzebujesz kogoś, kto opowie o nim w angażujący sposób - zapraszam do współpracy.

A jeśli masz nagrania ze szkoleń lub wypraw i chcesz zamienić je w film, który przyciągnie nowych kursantów - sprawdź moją ofertę montażu filmów.

Jeśli chcesz wesprzeć powstawanie kolejnych materiałów - możesz postawić mi wirtualną kawę lub ciasto. Dziękuję!

Inne miejsca warte odwiedzenia: MAPA

16 lip 2022

Ścieżka w Obłokach i Sky Bridge 721: Atrakcje Dolní Morava, które musisz zobaczyć

Czy przechadzałeś się już kiedyś w obłokach? Koniecznie spróbuj tego w Masywie Śnieżnika. Ścieżka w Obłokach (Stezka v oblacích) to jedna z najciekawszych i najbardziej fotogenicznych atrakcji położonych w bezpośrednim sąsiedztwie Polski. Rozciągające się z wieży widoki zachwycą nie tylko miłośników gór z Czech.

Ścieżka w Obłokach w Dolni Morava wznosząca się ku niebu

Po przejażdżce kolejką gondolową na polską Śnieżkę, naszym kolejnym punktem na liście miejsc do odwiedzenia był Sky Walk, czyli właśnie Ścieżka w Obłokach w kurorcie Dolní Morava w Czechach.

Architektoniczne cudo w sercu gór

Ścieżka w Obłokach to imponująca konstrukcja o wysokości 55 metrów, która swoim kształtem przypomina lot nocnego motyla. W czasie jej budowy wykorzystano 380 ton stali oraz 300 m² desek z modrzewia. Co ciekawe, drewno pochodziło z austriackich Alp, gdzie rosło na wysokości ponad 1000 m n.p.m. Długość drewnianej kładki, po której można spacerować, wynosi 710 metrów. Jeżeli panują dobre warunki pogodowe, na wieży jednocześnie może przebywać aż 4 tysiące osób!

Ze szczytu konstrukcji roztaczają się wspaniałe, panoramiczne widoki na cały Masyw Śnieżnika z malowniczą doliną rzeki Morawy. W oddali można dostrzec także pasmo Jesioników, szczyt Suchý vrch i Karkonosze.

Drewniana konstrukcja wieży widokowej Sky Walk w Dolni Morava

Atrakcje na wysokościach: Adrenalina i relaks

To nie jest zwykła wieża widokowa. Twórcy zadbali o dodatkowe atrakcje, które urozmaicają spacer.

  • Rękaw: Pomiędzy piętrami konstrukcji można przejść specjalnym rękawem zrobionym z gęstej sieci lin. To świetna zabawa i mały test na odwagę!
  • Kropla: Na samym szczycie ścieżki znajduje się tzw. "kropla" – okrągła sieć rozciągnięta na wysokości 50 metrów nad ziemią. Można na niej usiąść lub się położyć, czując pod sobą przepaść. Niesamowite uczucie!
  • Zjeżdżalnia: Spragnieni nieco większej adrenaliny mają do dyspozycji 100-metrową, krętą zjeżdżalnię z okienkami, którą można w kilka sekund wrócić na dół.
  • Edukacja: Wzdłuż ścieżki zamontowano 12 paneli informacyjnych dotyczących historii, geologii oraz lokalnej fauny i flory Masywu Śnieżnika.
Widok z kolejki linowej Sněžník na Masyw Śnieżnika

Jak dotrzeć na Ścieżkę w Obłokach?

Do ścieżki można dotrzeć na dwa sposoby: pieszo (jednym z kilku szlaków turystycznych o zróżnicowanej długości i trudności) lub nowoczesną kolejką linową Sněžník. My, aby oszczędzić czas, wybraliśmy tę drugą opcję. Już sam wjazd kolejką jest atrakcją, oferując piękne widoki na otaczające góry.

Sky Bridge 721 - Spacer, który łączy góry, odwagę i zachwyt

Będąc w Dolní Moravie i stojąc u stóp Ścieżki w Obłokach, nie sposób nie zauważyć drugiej, jeszcze bardziej spektakularnej konstrukcji. To Sky Bridge 721, do niedawna najdłuższy na świecie wiszący most dla pieszych. To 721 metrów czystej adrenaliny, rozpięte 95 metrów nad górską doliną Młyńskiego Potoku.

Most, otwarty w maju 2022 roku, łączy grzbiety gór Slamník i Chlum. Jego budowa trwała dwa lata i jest to prawdziwy majstersztyk inżynierii. Konstrukcja opiera się na sześciu głównych linach nośnych, z których każda ma wytrzymałość 360 ton. Chodnik ma zaledwie 1,2 metra szerokości, co wymusza ruch jednokierunkowy i potęguje wrażenie zawieszenia w przestrzeni.

Przejście mostu to niesamowite doświadczenie - pod stopami czuć delikatne kołysanie, a wokół rozpościerają się widoki, które dosłownie zapierają dech w piersiach. Wejście na most znajduje się tuż przy górnej stacji wyciągu Sněžník, a powrót na dół prowadzi malowniczą, 2-kilometrową ścieżką edukacyjną "Most Czasu".

Warto wiedzieć przed wizytą - Ceny i porady

Planując wycieczkę do Dolní Moravy, warto rozważyć zakup biletów pakietowych, które często łączą wjazd kolejką, wejście na Ścieżkę w Obłokach i przejście przez Sky Bridge 721. To najbardziej opłacalna opcja.

  • Ceny (lato 2025): Sam bilet na Sky Bridge 721 dla osoby dorosłej to koszt około 440 koron (ok. 80 zł). Pakiety na kilka atrakcji wahają się od 930 do 1220 koron (170-220 zł).
  • Bezpieczeństwo: Ze względu na silny wiatr most i ścieżka mogą być czasowo zamykane.
  • Ograniczenia: Na Sky Bridge 721 nie wolno wprowadzać psów, wózków dziecięcych ani rowerów.

Inne miejsca warte odwiedzenia: MAPA

GPS: 50°08'56.1"N 16°50'13.1"E