Okiem obiektywu
BLOG

Blog dla ludzi aktywnych i ciekawych świata

Zobacz świat Okiem Obiektywu

Odkrywamy historię miejsc i ludzi. Znajdziesz tu bogactwo motywujących opowieści i użytecznych porad. Pozwól się zainspirować

Zobacz
Z DRONA

Z góry widać więcej.

Zobacz świat z wysokiego pułapu.

Zobacz dziesiątki inspirujących miejsc i historii. Pozwól się zainspirować

Zobacz
ZA KULISAMI

Backstage

Spójrz! Jestem tuż za sceną

Wszystko pilnie obserwuje Okiem Obiektywu i wszystkim tym dzielę się z Wami

Zobacz

Zobacz Mapę Okiem Obiektywu

Ostatnio na Blogu

Pogórze Dynowskie: Odkrywanie uroków Pogórza Karpackiego

Witajcie! Dziś chciałbym podzielić się z Wami moją ostatnią przygodą na Pogórzu Dynowskim. To miejsce, które totalnie mnie oczarowało i mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu również będziecie chcieli je odwiedzić. Zapraszam Was ponownie do województwa podkarpackiego.
 
Pogórze Dynowskie: Odkrywanie uroków Pogórza Karpackiego
 
Pogórze Dynowskie rozciąga się na południu Polski, a swoją nazwę zawdzięcza urokliwemu miastu Dynów. Leży między doliną Wisłoka na zachodzie a doliną Sanu na wschodzie. Dla miłośników przyrody i pięknych widoków to prawdziwy raj na ziemi.
 

Geografia i topografia Pogórza Dynowskiego

 
Na początek trochę geografii. Pogórze Dynowskie graniczy na zachodzie z Pogórzem Strzyżowskim, a na wschodzie z Pogórzem Przemyskim. Na północy sąsiaduje z Kotliną Sandomierską i Roztoczem, a na południu z Dołami Jasielsko-Sanockimi. Najwyższe szczyty tego regionu to Sucha Góra (591 m n.p.m.), Królewska Góra (554 m), Grabówka (531 m) oraz Kiczora (516 m). Region ten jest niezwykle zróżnicowany – od wyżynnych powierzchni na północy, po niemal górskie krajobrazy na południu.
 
 

Flora i fauna Pogórza Dynowskiego

 
Przechodząc do przyrody, dominującym zbiorowiskiem roślinnym na Pogórzu Dynowskim jest podgórska forma buczyny karpackiej. Znajdziemy tu buk, jodłę, świerk, jawor oraz wiąz górski. Warto zwrócić uwagę na cenne gatunki roślin takie jak cebulica dwulistna i lilia złotogłów – oba pod ścisłą ochroną prawną. Pogórze jest również domem dla wielu unikalnych gatunków zwierząt, jak bóbr, borsuk, orlik krzykliwy, bocian czarny, kruk oraz kumak.

W regionie znajduje się pięć rezerwatów przyrody: „Prządki”, „Kretówki”, „Cisy w Malinówce”, „Brzoza Czarna w Rzeczpolu” oraz „Winna Góra”. Są one idealne do obserwacji przyrody i spędzenia czasu na świeżym powietrzu.
 

Kultura i dziedzictwo Pogórza Dynowskiego

 
Historia tego miejsca jest równie fascynująca jak jego przyroda. Pogórze Dynowskie kryje w sobie wiele pamiątek z przeszłości – od tajemniczych kurhanów, przez ślady wojen, aż po wydarzenia z I i II wojny światowej. Mieszka tu wiele grup etnicznych, takich jak Łemkowie, Bojkowie czy Zamieszańcy, co dodaje regionowi kulturowej różnorodności.
 
Wędrówka przez Pogórze Dynowskie
 
Warto zwrócić uwagę na drewniane kościoły gotyckie w Haczowie i Bliznem oraz późnogotyckie w Lutczy, Domaradzu i Golcowej. Są także cenne murowane kościoły w Brzozowie, Starej Wsi, Dynowie oraz Tyczynie. A kto by pomyślał, że ruiny zamku Kamieniec w Odrzykoniu stały się inspiracją dla Aleksandra Fredry do napisania „Zemsty”!
 

Turystyka i rekreacja Pogórza Dynowskiego

 
Jeśli kochacie turystykę przyrodniczą, kulturową i rekreacyjną, to Pogórze Dynowskie jest dla Was. Region oferuje malownicze krajobrazy, liczne szlaki turystyczne i wiele miejsc do wypoczynku. Duże kompleksy leśne, bogata flora i fauna, a także tradycyjne budownictwo drewniane i zabytkowe obiekty sakralne przyciągają turystów z całego kraju i zagranicy.
 
Jednym z moich ulubionych miejsc jest szlak z Hermanowej przez malownicze krajobrazy i urokliwe wsie. Można zacząć od Hermanowej, przejść przez Studziankę w Przylasku, odwiedzić Muzeum Wsi Podkarpackiej Potoki, a potem dotrzeć do Dynowa. Po drodze czekają nas przystanki w miejscowościach takich jak Błażowa czy Hadle Kańczuckie, a także piękne kapliczki i przydrożne krzyże.
 
Pogórze Dynowskie
 
Pogórze Dynowskie to również raj dla miłośników przyrody, z szerokim wyborem terenów łowieckich i bogactwem ryb w miejscowych rzekach. Na koniec dnia, nie ma nic lepszego niż odpoczynek przy ognisku, podziwiając piękno tego regionu.
 

Podsumowanie

 
Podsumowując, Pogórze Dynowskie to miejsce pełne kontrastów i niezwykłego piękna. Idealne dla tych, którzy szukają aktywnego wypoczynku, chcą poznać bogate dziedzictwo kulturowe lub po prostu cieszyć się przyrodą. Gorąco polecam Wam odwiedzenie tego niezwykłego zakątka Polski!
 
Zapraszam Was również do obejrzenia mojej relacji z wędrówki po Pogórzu Dynowskim, która na pewno jeszcze bardziej Was zachęci do odwiedzin!

Rzemiosło z Duszą – Kapelusze z Toruńskiej Pracowni Modniarskiej

W samym sercu toruńskiej starówki, na ulicy Szewskiej 10, kryje się miejsce pełne historii, pasji i kunsztu rzemieślniczego – pracownia kapeluszy „Modena”. Od 1947 roku, ta niewielka manufaktura niezmiennie produkuje stylowe nakrycia głowy, łącząc tradycję z nowoczesnością. W tym wyjątkowym zakładzie powstają kapelusze, które niegdyś były nieodłącznym elementem eleganckiej garderoby, a dziś stanowią synonim szyku i oryginalności.
 
Rzemiosło z Duszą – Kapelusze z Toruńskiej Pracowni Modniarskiej
 

Historia i Tradycja

 
Pracownia „Modena” została założona przez Jadwigę Benowską, która po II wojnie światowej przybyła z Warszawy do Torunia. Razem z kuzynką, będącą modystką, otworzyły zakład, który wkrótce stał się jednym z kilkunastu funkcjonujących w Toruniu warsztatów modniarskich. Kiedy kuzynka opuściła firmę, Jadwiga kontynuowała działalność, rozwijając zakład samodzielnie. Po jej śmierci, w 1963 roku, pracownię przejęli Janusz i Irena Benowscy, którzy z wielką pasją kontynuowali rodzinną tradycję.
 
Kapelusze z Toruńskiej Pracowni Modniarskiej
 
Obecnie, prowadzeniem pracowni zajmuje się czwarte pokolenie – Sandra Raniszewska-Benowska wraz z mężem Rafałem. Pani Sandra, mimo początkowych wątpliwości, szybko odkryła w sobie ukryty talent do tworzenia kapeluszy i z pełnym zaangażowaniem rozwija rodzinny biznes.
 

Proces Tworzenia Kapelusza

 
Tworzenie kapelusza to proces wieloetapowy, wymagający precyzji i cierpliwości. Zaczyna się od zmierzenia obwodu głowy klienta, a następnie dobiera się odpowiedni fason i materiał, uwzględniając kształt twarzy i indywidualne preferencje.
 
Pracownia kapeluszy Modena
 
W pracowni „Modena” kapelusze powstają z różnych materiałów, takich jak filc, welur, naturalna słoma sinamay czy wiskoza. Każdy kapelusz jest formowany na jednej z ponad stu drewnianych form, ręcznie robionych i starannie wykończonych. Proces obejmuje również obszywanie, suszenie oraz dobieranie odpowiednich dodatków, co sprawia, że każdy produkt jest wyjątkowy.
 

Klienci i Moda

 
Klientami „Modeny” są osoby w różnym wieku – od starszych pań, które pamiętają pierwsze kapelusze wykonane przez Irenę Benowską, po młode kobiety i mężczyzn, którzy poszukują oryginalnych i eleganckich nakryć głowy. Popularnością cieszą się zarówno klasyczne kapelusze, jak i bardziej awangardowe modele, takie jak toczki, fascynatory czy budki.
  
Kapelusze z Pracowni Modniarskiej Toruń
 
Kapelusze z „Modeny” są wybierane na różne okazje – od codziennych spacerów, przez uroczystości rodzinne, po wyjątkowe wydarzenia. Co więcej, każdy kapelusz można spersonalizować, dobierając jego kolor i dodatki do indywidualnych potrzeb klienta.
 

Przyszłość Tradycji

 
Pomimo zmieniających się czasów i wyzwań związanych z prowadzeniem małego, rodzinnego biznesu, pracownia kapeluszy przy Szewskiej 10 wciąż kwitnie. Państwo Benowscy z dumą kontynuują dziedzictwo swoich przodków, wkładając serce w każdy wykonany kapelusz. Dla nich najważniejszy jest uśmiech i zadowolenie klientów, którzy noszą ich wyroby z radością i dumą.
 
Rzemiosło z Duszą
 
Pracownia „Modena” to miejsce, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością, a każdy kapelusz jest dziełem sztuki. Odwiedzając to magiczne miejsce, można nie tylko zakupić unikatowe nakrycie głowy, ale także przenieść się w czasie i poczuć ducha prawdziwego rzemiosła.
 
 
Zapraszamy na Szewską 10, gdzie kapelusze są tworzone z miłością i pasją, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie i doświadczyć magii prawdziwego rzemiosła.

Muzeum Etnograficzne w Martinie na Słowacji: Skarbnica Tradycji i Kultury

Ostatnio miałem przyjemność odwiedzić Muzeum Etnograficzne w Martinie na Słowacji. To miejsce jest prawdziwą skarbnicą tradycji, kultury i historii tego regionu, oferując wyjątkową podróż w czasie, która pozostawia niezatarte wrażenie.
 
Muzeum Etnograficzne w Martinie
  
Kiedy dotarłem do muzeum, okazało się, że jestem jedynym zwiedzającym. Wystawa została otwarta specjalnie dla mnie, co dodało całej wizycie intymnego charakteru. To doświadczenie było zupełnie inne niż typowe zwiedzanie – mogłem bez pośpiechu zagłębić się w historię i kulturę Słowacji, kontemplując eksponaty w ciszy.

Słowackie tradycje rolnicze i górskie

 
 
Muzeum Etnograficzne w Martinie (słow. Etnografické múzeum v Martine) jest oddziałem Słowackiego Muzeum Narodowego i posiada największą kolekcję obiektów kultury ludowej na Słowacji, liczącą ponad 100 tysięcy przedmiotów. Wystawy ukazują różnorodność rolniczych narzędzi i technik używanych przez wieki – od kos, radła, cepów po widły i motyki. Możliwość dotykania niektórych eksponatów pozwala na jeszcze głębsze zrozumienie dawnych metod pracy. Dowiedziałem się, że 60% kraju to tereny górzyste, co znacząco wpłynęło na rozwój kultury pasterskiej i rolniczej.

Tradycyjna architektura


Jednym z najbardziej fascynujących elementów wystawy była sala poświęcona tradycyjnej architekturze. Modele i rekonstrukcje pokazują, jak wyglądały tradycyjne domy i gospodarstwa. Szczególnie interesujący był "Obytny Dom" – typowy dom mieszkalny, który ukazuje codzienne życie Słowaków w minionych wiekach.

Historia Muzeum


Korzenie Muzeum Etnograficznego w Martinie sięgają 1863 roku, kiedy to powołano Macierz Słowacką (słow. Matica slovenská), instytucję kulturalno-oświatową, której działacze zaczęli gromadzić obiekty etnograficzne. Kolejnym krokiem było utworzenie w 1893 roku Słowackiego Towarzystwa Muzealnego (słow. Slovenská Muzeálna Spoločnosť) z inicjatywy księdza Andreja Kmieťa. Pierwsze muzeum otwarto w 1908 roku, a obecny budynek powstał w latach 1928–1932 według projektu architekta Milana Michala Harminca. Zbiory udostępniono publiczności w 1933 roku.
 
Historia Muzeum w Martina SłowacjaHistoria Muzeum w Martina Słowacj
 
Po II wojnie światowej muzeum zaczęło specjalizować się w dokumentacji życia i kultury ludowej na Słowacji, stając się najstarszym oddziałem Słowackiego Muzeum Narodowego. Od 1964 do 1991 roku trwała budowa skansenu należącego do muzeum, znanego dziś pod nazwą Muzeum Wsi Słowackiej.
 

Wystawy

 
W muzeum znajdują się trzy wystawy stałe: „Człowiek i ziemia”, „Człowiek i tworzywo” oraz "Człowiek i odzież”.
  
 - Człowiek i ziemia przedstawia życie na wsi, wyznaczone przez prace sezonowe na roli i sposoby pozyskiwania pożywienia. 
 - Człowiek i tworzywo zawiera przedmioty codziennego użytku, takie jak skrzynie rytowane, maglownice, rzeźbione czerpaki czy klocki drukarskie do tkanin. 
- Człowiek i odzież prezentuje stroje regionalne i elementy strojów (czepce, fartuchy), stroje obrzędowe, instrumenty ludowe oraz sztukę ludową.
 

Czekoladowa niespodzianka

 
Na zakończenie mojej wizyty trafiłem na czasową wystawę poświęconą tradycjom czekolady na Słowacji. Zawsze kojarzyłem czekoladę głównie z Belgią czy Szwajcarią, ale okazuje się, że Słowacja również ma bogatą tradycję w produkcji czekolady, którą reprezentuje marka Stollwerck's. Ta słodka niespodzianka była idealnym zakończeniem mojej wizyty.
 
 
Muzeum Etnograficzne w Martinie to miejsce, które każdy miłośnik historii i kultury powinien odwiedzić. To nie tylko lekcja historii, ale również możliwość zrozumienia i docenienia bogactwa tradycji słowackiej. Jeśli znajdziecie się kiedyś w tej części Słowacji, koniecznie odwiedźcie to muzeum – zapewniam, że nie będziecie zawiedzeni.
 
 
Do zobaczenia następnym razem w kolejnej podróży po fascynujących zakątkach naszego świata!

Historia czekolady na Słowacji


Czekolada stała się w ciągu ostatnich dwustu lat jednym z najpopularniejszych produktów spożywczych i jedną z najbardziej znanych smaków na świecie. Jej droga do nas nie była jednak prosta – zanim zaczęła być używana przez szersze kręgi społeczeństwa, proces jej aklimatyzacji w Europie trwał prawie 300 lat. Najstarsze ślady kakao, datowane na ponad 2600 lat, znaleziono w ceramicznych naczyniach na majowskich cmentarzyskach. To właśnie Majowie, a przed nimi Olmekowie, są uważani za ojców pierwszych czekoladowych przysmaków. Produkcję napojów czekoladowych znacząco wpłynęli również Aztekowie, dzięki którym Hiszpanie jako pierwsi Europejczycy zetknęli się z kakao. Choć pierwsi Hiszpanie, którzy mieli okazję spróbować napoju czekoladowego, uważali go za "niesmaczną mieszankę", już Hernando Cortes przywiózł "aztecką czekoladę" na dwór Karola V jako wielkie bogactwo. Przez niemal sto lat czekolada była tajemnicą Hiszpanów, aż pod koniec XVI wieku dotarła do Włoch, głównie dzięki duchownym. Wkrótce czekolada stała się bardzo popularna wśród bogatej szlachty we Włoszech, a szczególnie w Toskanii, skąd pochodzą pierwsze znane europejskie przepisy na czekoladę. Następnie czekolada rozprzestrzeniła się do Francji i Anglii.

Czekolada, kakao i różne czekoladowe słodycze stanowią w zbiorach Muzeum Handlu w Bratysławie jeden wielki, barwny, różnorodny i oryginalny świat, obejmujący nie tylko historię handlu, ale także "smaki" i "zapachy" poszczególnych okresów naszej społeczności. Możemy w nim znaleźć coś z rozwoju designu i sztuki użytkowej, coś z codziennego życia producentów i sprzedawców czekolady, a także piękne przykłady z różnych okresów historii reklamy handlowej. Blaszane, drewniane czy papierowe pudełka, firmowe papiery listowe, rachunki, plakaty, papierowe i kartonowe reklamy, wiele dokumentów, katalogów, technicznych nowinek, druków reklamowych i wiele innych. Muzeum Handlu w Bratysławie na tej skromnej przestrzeni prezentuje ujednolicony temat z historii handlu.
 
Historia czekolady na Słowacji
 
Na początku XIX wieku produkcja czekolady stopniowo przechodziła z drobnej produkcji rzemieślniczej do produkcji przemysłowej, co w ciągu kilku dekad spowodowało obniżenie cen wyrobów czekoladowych, ich dostępność dla zwykłego konsumenta i wzrost popularności czekolady na kontynencie europejskim. Możliwość udomowienia produkcji czekolady jako samodzielnej gałęzi przemysłu umożliwiło kilka znaczących wynalazków przemysłowych tego okresu. Pierwszy znaczący postęp przyniosła w 1795 roku firma Fry & Sons z Bristolu w Anglii, która wprowadziła pierwszy parowy silnik do przetwarzania ziaren kakaowych w dużych ilościach. Najważniejszy wynalazek przyszedł w roku 1828, kiedy holenderski aptekarz Conrad van Houten wprowadził na rynek nową prasę do kakao, która umożliwiała mechaniczne oddzielenie tłuszczu kakaowego od proszku kakaowego. Jego firma Van Houten zdobyła światową popularność i jej "holenderskie kakao" jest produkowane pod tą marką do dziś. Po tym wynalazku branża zaczęła szybko się rozwijać, a w kolejnych latach pojawiały się nowe zakłady przemysłowe. Firma Fry & Sons wprowadziła pierwsze czekoladowe tabliczki, a w 1875 roku Henri Nestlé opracował mleczną czekoladę, która szybko zdobyła popularność i stała się podstawą dla rozwoju szwajcarskiego przemysłu czekoladowego. Nestlé opracował metodę przetwarzania mleka w proszku, co przyczyniło się do dalszego rozwoju i sukcesu przemysłu czekoladowego.

Bardzo ważnym wynalazkiem dla rozpowszechnienia czekolady było wynalezienie procesu produkcji cukru z buraków cukrowych, co spowodowało samowystarczalność rynku europejskiego oraz stopniowy spadek cen cukru, co pośrednio wpłynęło również na obniżenie cen czekolady i gwałtowny spadek cen wyrobów czekoladowych. Rewolucja przemysłowa w branży czekoladowej całkowicie zmieniła mapę producentów czekolady. Wielkie mocarstwa, takie jak Hiszpania, Włochy i Francja, reagowały wolniej na wielkie i szybkie zmiany w branży, a wśród najważniejszych krajów produkujących czekoladę znalazły się Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Niemcy, Anglia, a także Belgia, która na początku XX wieku zasłynęła wynalazkiem różnych rodzajów pralin, oraz Włochy, które w tym samym okresie zaczęły znacząco rozwijać rynek czekoladowych deserów. W XIX wieku powstało wiele przedsiębiorstw przemysłowych, które stały się symbolami prosperity przemysłu czekoladowego, takich jak Stollwerck, Jordan and Timaeus, Hachez (Niemcy), Suchard, Nestlé, Lindt (Szwajcaria), Manner (Austria), Hershey (USA), Cadbury (Anglia), Van Houten (Holandia) i Caffarel (Włochy).
 
Historia czekolady na Słowacji
 
Na terenach monarchii habsburskiej czekolada zaczęła pojawiać się stopniowo w XVIII wieku. Produkcja słodyczy miała na tych terenach długą tradycję sięgającą XIV wieku. Najważniejszą rolę w produkcji słodyczy odgrywali piernikarze, których rzemieślnicze zakłady były rozpowszechnione na całym obszarze monarchii. XVIII wiek przyniósł wzrost popularności cukiernictwa w centrach takich jak Wiedeń czy Budapeszt, ale jednoznacznym centrum produkcji słodyczy w tym okresie były Wenecja, która już w 1699 roku miała na swoim terenie 42 zakłady cukiernicze, a ich liczba wzrosła do 203 w 1766 roku. Wenecja jako ważny port z długą tradycją produkcji słodyczy miała przewagę nad innymi częściami monarchii, ale napływ cukierników, głównie pochodzenia szwajcarskiego, wyszkolonych w weneckich zakładach, podniósł poziom wiedeńskiej i budapeszteńskiej szkoły cukierniczej do światowego poziomu, który zdobyły stopniowo od XIX wieku. Oprócz Wenecji, znaczącą rolę w przepływie różnych towarów kolonialnych, w tym czekolady, na nasze tereny odegrał port w Trieście. Był on ważnym przeładunkowym portem i centrum pierwszych firm przetwarzających kakao na terenie monarchii. Mielone, prażone ziarna kakaowe z Triestu rozprzestrzeniały się do większych miast w Austrii i na Węgrzech. Pierwsza znana wzmianka o czekoladzie na Węgrzech pochodzi z 1697 roku, kiedy hrabia Pál Teleki opisał swoje doświadczenie z czekoladą z pobytu w Holandii. W 1704 roku kapitan huzarów György Palocsay opisał czekoladę w swojej relacji z podróży po Włoszech. W 1711 roku pojawiła się pierwsza znana wzmianka o spożyciu czekolady na terenie monarchii, przy okazji przeprowadzki dworu cesarza Karola VI z Madrytu do Wiednia. Czekoladę wspomina również w swojej poezji z pierwszej połowy XVIII wieku węgierski generał i poeta Lőrinc Orczy. Pierwsze przepisy na wykorzystanie czekolady w domowej kuchni na Węgrzech pochodzą z 1743 roku z książki kucharskiej "Szakáts-Könyv". Z 1749 roku pochodzą przepisy na czekoladowe desery z wiedeńskiej książki kucharskiej "Wienerisches bewährtes Kochbuch". Na łamach "Pressburger Zeitung" można znaleźć pierwsze wzmianki o czekoladzie już od lat 40. XVIII wieku, opisujące różne perypetie związane z dystrybucją czekolady na nasze tereny.

Już w połowie lat 60. XVIII wieku na łamach "Pressburger Zeitung" wspominano pierwsze zakłady w Wiedniu produkujące różne wyroby czekoladowe. Raport z 1766 roku mówi, że w tym roku władca zakupił na potrzeby wiedeńskiego rynku ziarna kakaowe o wartości 3939 piastrów (turecka jednostka monetarna), a artykuł z 1769 roku wskazuje na problemy producentów czekolady z dostawami trzciny cukrowej na tereny monarchii. W 1734 roku wspomniano Francesco Bellenót, weneckiego kawiarnika i producenta czekolady, który już w tym roku produkował własną czekoladę dla swoich klientów. Był to pierwszy zapis o rodzimym producencie czekolady na Węgrzech. W 1796 roku w Peszcie działało już czterech producentów czekolady. W "Opisie mieszkańców głównego miasta Pragi z roku 1770" można znaleźć informację, że mieszkaniec Filip Watzke, zamieszkały "U czarnego słońca" przy ulicy Celetnej 556, jest wymieniany jako producent czekolady. W 1769 roku "Pressburger Zeitung" informuje o mieszkańcu Wiednia, który planuje produkcję czekoladowych wyrobów z dodatkiem miodu (z powodu niedoboru cukru na rynku). Raport z 1773 roku mówi o doktorze Mista, który w swoim wyrobie mieszał kakao z wanilią – ta nowość spotkała się z wielkim uznaniem. W XIX wieku różne rodzaje czekolad korzennych, zwłaszcza cynamonowe, waniliowe i kardamonowe, cieszyły się dużą popularnością na terenie monarchii. Od początku XIX wieku stopniowo wzrastała liczba drobnych rzemieślniczych i manufakturowych zakładów na terenie monarchii. Czekolada stała się również częścią produkcji cukierniczej, która w ciągu stulecia przyniosła kilka tradycyjnych przepisów na czekoladowe desery, z których niektóre nie tracą popularności na całym świecie do dziś.
 
Historia czekolady na Słowacji
 
W 1832 roku austriacki cukiernik Franz Sacher, pracując jako szesnastoletni uczeń w Prešpurku, Budapeszcie i w końcu w Wiedniu, stworzył swój słynny tort Sachera. Zrobił to z okazji uroczystej kolacji zorganizowanej przez księcia Metternicha. Rewolucyjny tort Sachera stał się jednym z symboli czekoladowych deserów. W 1842 roku wiedeński cukiernik Leopold Pischinger wprowadził na rynek swoją czekoladowo-waflową tortę, która zdobyła popularność także poza granicami monarchii. W 1885 roku na narodowej wystawie w Budapeszcie budapeszteński przedsiębiorca József C. Dobos zaprezentował innowacyjny tort Dobos. W końcu lat 80. XIX wieku budapeszteński cukiernik szwajcarskiego pochodzenia Emil Gerbeaud wprowadził na rynek swój deser zwany Zserbó szelet, a w 1892 roku jako pierwszy na świecie rozpoczął produkcję tzw. "kocich języczków", które wkrótce zaczęły być produkowane w całej Europie. W 1890 roku powstał jeden z najsłynniejszych czekoladowych deserów, oryginalne Mozartkugeln („kule Mozarta”), stworzone przez salzburskiego cukiernika Paula Fürsta. Produkcja cukiernicza na terenie monarchii przeżywała w XIX wieku znaczący boom, stając się jednym z wiodących ośrodków cukierniczych obok Szwajcarii, Włoch i Francji.

Rosnąca popularność czekolady w XIX wieku i ogromnie rosnący popyt na nią stopniowo wymuszały konieczność jej przemysłowej produkcji. Chociaż liczba manufaktur i zakładów rzemieślniczych stale rosła, nie były one w stanie zaspokoić potrzeb ani cenowych wymagań klientów. Pierwszy przemysłowy zakład produkujący czekoladę, założony przez Paula Deutscha, powstał w 1813 roku w Wiedniu. W 1839 roku Jan František Černoch założył w Pradze pierwszą czeską fabrykę czekolady, która zasłynęła marką "czekolada z Indianinem". W 1845 roku w Budapeszcie powstała fabryka Dremmel és társa. Od lat 50. XIX wieku liczba nowych przemysłowych zakładów szybko rosła. W 1858 roku w Wiedniu powstała firma Victor Schmidt, a w 1865 roku tamże założono firmę Küfferle. W 1868 roku w Budapeszcie powstała firma Stühmer, najsłynniejszy węgierski producent czekolady. W tym czasie w węgierskiej części monarchii rozpoczęła się produkcja czekolady i powstało kilka znaczących firm, takich jak Schmidl (Győr), Weiss (Sopron), Fischer (Trnava) w 1906 roku, Wieder Ármin (Žilina) w 1900 roku oraz ważna filia niemieckiej firmy Stollwerck w Bratysławie w 1896 roku, produkująca na potrzeby całego terytorium Węgier. Niemieckie firmy, takie jak Jordan und Timaeus, Hartwig & Vogel oraz szwajcarska firma Otto Rüger również zakładały swoje filie w miejscowości Podmokly (Bodenbach) w pobliżu Drezna, centrum produkcji czekolady w Niemczech. Większość tych firm powstała na przełomie wieków, kiedy produkcja czekolady na naszych terenach odnotowała największy wzrost.
 
Historia czekolady na Słowacji
 
W 1890 roku w Wiedniu powstała najbardziej znana austriacka firma czekoladowa, Manner, założona przez Josefa Manner'a. W tym samym roku František Maršner rozpoczął produkcję orientalnych słodyczy, a w 1896 roku założył nową fabrykę pod swoim nazwiskiem, później znaną jako Orion. W 1898 roku w Ołomuńcu założono akcjonarną fabrykę czekolady Zora. Ogółem od lat 90. XIX wieku do 1913 roku na terenie Węgier powstało ponad 23 nowe fabryki produkujące czekoladę. W 1892 roku na terenie monarchii było około 190 zakładów produkujących czekoladę, w tym ponad 50 dużych fabryk, zatrudniających ponad 30 tysięcy pracowników. Poza popularnymi czekoladami mlecznymi, które pojawiły się na rynku pod koniec XIX wieku, dużą popularnością cieszyły się czekolady smakowe, gorzkie, cynamonowe, muszkatołowe, waniliowe, goździkowe i kardamonowe.

Problemem przemysłu czekoladowego, jak i całego przemysłu spożywczego XIX wieku, była fałszywość produktów. Inspekcje wykazały, że do czekolady dodawano wiele szkodliwych, a nawet trujących substancji. Przypadki zatrucia produktami spożywczymi stawały się coraz częstsze. Z raportów wynikało, że do czekolady dodawano gips, drewniane wióry, kredę, otręby, klej, a nawet rozdrobnione cegły. Te poważne wady, które powodowały utratę zaufania do przemysłu wśród klientów, skłoniły rząd do podjęcia działań pod koniec XIX wieku. Dlatego od października 1890 roku obowiązywał kodeks żywnościowy „Codex Alimentarius Austriacus”, który skutecznie rozwiązywał te problemy. Znaczące zmniejszenie fałszerstw żywności po wprowadzeniu kodeksu oraz ciągłe kontrole przyczyniły się do poprawy sytuacji w produkcji czekolady od 1890 roku. Jednak wybuch pierwszej wojny światowej spowodował embarga na import ziaren kakaowych, co w dużej mierze zatrzymało produkcję czekolady.

W roku 1918 przemysł czekoladowy musiał stawić czoła nowym problemom i wyzwaniom. W pierwszych miesiącach po wojnie produkcję nękały problemy z zaopatrzeniem, ale zostały one przezwyciężone w następnym roku. Znaczącym problemem dla fabryk w nowo powstałej Czechosłowacji była utrata ogromnego rynku rozpadłej monarchii. Nowo powstała marka "Made in Czechoslovakia" była jeszcze nieznana, a choć w większości gałęzi przemysłu szybko się zadomowiła i Czechosłowacja przeżywała okres prosperity, to w przemyśle spożywczym rozwój był znacznie wolniejszy. Konsumenci za granicami Czechosłowacji, jeśli chodzi o czekoladę i podobne produkty, okazali się znacznie bardziej konserwatywni, trzymając się tradycyjnych niemieckich i szwajcarskich marek. Eksport, który mógłby przyczynić się do trwałej stabilności przemysłu czekoladowego, aż do 1935 roku, z nielicznymi wyjątkami, utrzymywał się na stosunkowo niskim poziomie. Problemy z eksportem czekoladowych produktów były także dziedzictwem przemysłu czekoladowego z czasów monarchii. Mimo to, przemysł czekoladowy doświadczył niewiarygodnego boomu nowych fabryk. Po 1919 roku w ciągu kilku lat powstało aż 60 nowych fabryk. Liczba fabryk na terenie Czechosłowacji w latach 30. XX wieku wzrosła do 180, z czego do 1948 roku na terenie Słowacji istniało ponad 26 fabryk produkujących czekoladę, cukierki i trwałe wypieki.

W 1925 roku, aby bronić wspólnych interesów producentów czekolady, założono „Związek Przemysłu Czekoladowego i Cukierniczego w Pradze”. Jego założycielami byli przedstawiciele 54 czechosłowackich fabryk czekolady. Był to pierwszy związek przemysłowy broniący interesów przemysłu czekoladowego. Jednym z powodów, dla których mimo nieprzychylności w obszarze eksportu, na małym terytorium Czechosłowacji mogło przetrwać tyle fabryk, był znaczny popyt na wyroby czekoladowe na rynku krajowym. Mimo to, większość fabryk nie miała łatwego życia, a okresy prosperity były rzadkie. Największe przypadły na lata 1927-1929 oraz 1935-1939. Mimo różnych problemów, przemysł czekoladowy miał na światowym rynku, pod względem ilości produkcji, podobny udział co Francja, która była znacznie większym krajem. Czechosłowacja należała do ważniejszych krajów produkujących czekoladę, ale ustępowała takim krajom jak USA, Anglia, Niemcy, Szwajcaria, Belgia i Włochy.

W latach 30. XX wieku praska fabryka Orion była największą fabryką czekolady na kontynentalnej Europie. Ciekawostką przemysłu czekoladowego był fakt, że jako jeden z nielicznych zatrudniał większą liczbę kobiet, co w tym okresie nie było powszechne. Był to tzw. przemysł kobiecy, ale wiązało się to z niższymi zarobkami w porównaniu z innymi branżami, z wyjątkiem wyższych stanowisk zajmowanych przez mężczyzn. W fabrykach czekolady zatrudnionych było średnio 20 tysięcy pracowników, a w szczycie sezonu ich liczba mogła wzrosnąć o połowę.

Do tradycyjnych dużych producentów czekolady w Czechosłowacji należały takie marki jak praska RUPA, Kluge, Küfferle w Rohatcu, ZORA w Ołomuńcu, Koukol i Michera w Kutnej Horze, Jordan und Timaeus oraz Rüger w Podmokłach, Velim w Velimie, Kolinea w Kolínie, Fiedor w Ostrawie, Stollwerck w Bratysławie czy Fischer, później Figaro w Trnawie. Znaczące były także marki Hella, Fiedor, Odma, Standart, firmy olomunieckie Olfedo i Union oraz Oriental, Jittenka, Ego i Deli. Różnorodność marek i produktów była naprawdę bardzo duża. Na terenie Słowacji do 1948 roku powstało wiele nowych przedsiębiorstw, takich jak Oscar Pischinger, Mojšovič, Kohút i Degenring, Ladislav Kirth, Štefan Kolman, CY-PA w Bratysławie, AŠAB w Skalicy, Bracia Studeníkovci w Holíči, V. Wagner i Jozef Marko w Trnawie, Arta, Štefan Paserín, Maškrty w Piešťanach, JA-PA w Čadcy, František Šindelka i Pribil w Ružomberku, Tatranka w Liptowskim Hrádku, RI-SO w Rimavskej Sobote, Deserta w Levicach, Jozef (1155z w Nových Zámkoch, Čikoš, Lo-La i RO-KO w Koszycach.

Rozwój przemysłu czekoladowego został przerwany przez drugą wojnę światową. Szczególnie trudny był jej koniec, który spowodował całkowite zatrzymanie lub znaczną redukcję produkcji w większości fabryk czekolady. Niektóre fabryki, jak RUPA, zostały przejęte przez przemysł wojenny, a inne ucierpiały wskutek bombardowań i innych działań wojennych. Fabryki z niemieckim kapitałem, takie jak bratislavski Stollwerck, zostały pod koniec wojny zajęte przez armię radziecką, która zniszczyła ich urządzenia i wyposażenie. Produkcję czekolady wznowiono stopniowo po zakończeniu wojny, ale duże problemy występowały z prawami własności oryginalnych właścicieli, zwłaszcza jeśli chodzi o fabryki należące do Żydów, którzy nie przeżyli wojennej machiny. Wszystkie niemieckie zakłady zostały objęte zarządem państwowym, przygotowującym je do nacjonalizacji lub przejęcia przez Czechosłowację. Wolne przedsiębiorstwa zostały ograniczone przez różne dekrety prezydenta Beneša, które rozpoczęły się już w 1945 roku i prowadziły do nacjonalizacji ważnych przedsiębiorstw przemysłowych. Dla przemysłu czekoladowego kluczowy był dekret nr 101/45 Sb. z 24 października 1945 roku o nacjonalizacji fabryk zatrudniających ponad 500 pracowników. Tym sposobem pod koniec 1946 roku państwo przejęło sześć największych producentów czekolady: Orion, RUPA, Velim, Zora oraz Küfferle.

Ostateczne zakończenie działalności przedsiębiorstw nastąpiło zgodnie z ustawą nr 115/48 Sb. o nacjonalizacji producentów czekolady. Wszystkie większe przedsiębiorstwa zostały zlikwidowane stopniowo w 1948 roku, a likwidacja mniejszych zakończyła się na początku 1949 roku. Pod koniec 1948 roku w prywatnych rękach pozostało tylko 3,5% wszystkich przedsiębiorstw. Wtedy zarządzanie nacjonalizowanym przemysłem czekoladowym przejęło Ministerstwo Przemysłu Spożywczego i Skupu. W 1949 roku większość małych fabryk została zlikwidowana, a produkcja większych i średnich przedsiębiorstw została scentralizowana do 9 regionalnych przedsiębiorstw narodowych, które miały się wzajemnie uzupełniać swoimi programami produkcyjnymi. Były to między innymi: Pražské čokoládovny (Orion, Rupa), Brněnský průmysl speciálních cukrovinek, Severočeské čokoládovny (Diana, Otto Riiger), Standard (Kutná Hora), Deli (Lovosice), Zora (Olomouc), Sfinx, Jihomoravské čokoládovny (Rohatec), Merkur (České Budějovice) oraz Slovenské závody na čokoládu, cukrovinky a ovocné výrobky (Trnava z zakładami Figaro i Wagner Trnava, Stollwerck Bratislava, Ja-Pa Čadca, Arta i Paserín Piešťany, Deserta Levice, Ri-So Rimavská Sobota i Bratia Studeníkovci Holič).

W 1959 roku słowackie zakłady czekolady zostały zlikwidowane i powstało przedsiębiorstwo narodowe Figaro, Bratislava z zakładami w Bratysławie, Trnawie i Piešťanach. W 1952 roku w Trebišovie powstał nowy zakład DEVAI, który był częścią kombinatu spożywczego Trebišov. Wszystkie zmiany związane z nacjonalizacją doprowadziły do likwidacji różnorodności rynku czechosłowackiego, gdy z pierwotnych 180 różnych marek działających na naszym terytorium, pozostało tylko 9, które zostały włączone do czterech przedsiębiorstw narodowych. Czekolada w okresie socjalizmu była poddana unifikacji, traciła różnorodność na rynku produktów, a na pewien czas z rynku zniknęły tzw. luksusowe typy czekolad, które później wróciły, ale były przeznaczone głównie na eksport.

Kakaowe ziarna tradycyjnie docierały do nas drogą morską. W okresie Monarchii Austro-Węgierskiej głównym portem było miasto Triest, skąd transportowano je do wszystkich fabryk monarchii. Po 1918 roku głównym portem dla Czechosłowacji stał się Hamburg, skąd rzekami transportowano je do centralnych magazynów w Děčínie i w Pradze - Holešovicach. Fabryki pozyskiwały również ziarna kakaowe na międzynarodowych giełdach kakaowych w Amsterdamie i Londynie.

Po przybyciu do fabryki ziarna musiały zostać dokładnie oczyszczone, aby pozbyć się wszelkich zanieczyszczeń, a następnie były przechowywane w workach przez kilka miesięcy. Po magazynowaniu ziarna prażono w piecach, co nadawało im charakterystyczny aromat i kolor, oraz pozbywano się nadmiaru wody i niechcianej łuski. Następnie ziarna były gotowe do produkcji czekolady. 

Po prażeniu ziarna były miażdżone i mielone. W tym procesie uwalniano pozostałe łuski, które często były wykorzystywane jako pokarm dla świń, niektóre fabryki miały nawet własne chlewnie. Po zmieleniu ziarna jeszcze raz były oczyszczane i mielone w młynach kakaowych, tworząc tzw. masę kakaową. 

Masa kakaowa była następnie przetwarzana przez prasowanie w specjalnych hydraulicznych prasach, co pozwalało uzyskać czyste masło kakaowe i stałą część kakaową, tzw. kakao. Kakao mogło być dalej przetwarzane na czekoladę lub kakao w proszku. Masło kakaowe było bardzo cenne i wykorzystywano je również do produkcji kosmetyków oraz w farmaceutykach. 

Jeśli kakao było przeznaczone na produkcję czekolady, trafiało do dużych mieszalników, gdzie mieszano je z cukrem, masłem kakaowym, a w przypadku czekolady mlecznej - z suszonym mlekiem czy wanilią. Następnie czekoladowa masa była temperowana w specjalnych naczyniach, mieszana i ogrzewana do 32°C, co zapewniało jej lepsze rozpuszczanie się w ustach i połysk. Ostatecznie czekolada była formowana w różne kształty (tabliczki, bombonierki, figurki czekoladowe), a po wyschnięciu gotowe produkty pakowano i wysyłano do sklepów dla klientów.


Inne miejsca warte odwiedzenia: MAPA

Janosikowe Diery: Klejnot Małej Fatry

Wspaniałe doświadczenia w sercu słowackiego Parku Narodowego Malá Fatra to tylko początek. Teraz zapraszam Was na kolejną niezwykłą przygodę, która przeniesie Was w głąb tajemniczego labiryntu Janosikowych Dier, gdzie każdy zakręt skrywa w sobie nową niespodziankę, a każdy krok jest pełen niezwykłych doznań i fascynujących odkryć.
 
Janosikowe Diery: Klejnot Małej Fatry
 
Janosikowe Diery to więcej niż tylko szlak w górach - to prawdziwa podróż przez czas i przestrzeń, gdzie historia, przyroda i legenda splecione są w jedną niezapomnianą przygodę. To miejsce, gdzie skalne wąwozy, malownicze kaskady i dziewicza przyroda tworzą labirynt pełen tajemnic, który zachwyca i inspiruje do dalszego odkrywania.
 
 
Wędrówka poprzez Dolne, Nowe i Górne Diery to niezwykłe doświadczenie, które otwiera przed nami drzwi do magicznego świata przyrody, gdzie metalowe mostki, drewniane drabinki i ścieżki biegnące wzdłuż stromych uskoków sprawiają, że każdy krok staje się wyzwaniem i fascynującą przygodą. Zachowanie ostrożności, szczególnie w wilgotnych i śliskich warunkach, to klucz do bezpiecznego i pełnego ekscytujących przeżyć przemierzania tych niezwykłych szlaków.
 
Janosikowe DieryJanosikowe Diery
 
Podobnie jak w przypadku Vrátna, gdzie możliwości aktywnego wypoczynku są nieograniczone, Janosikowe Diery oferują mnóstwo tras turystycznych, prowadzących przez najpiękniejsze zakątki Małej Fatry. To miejsce, gdzie zarówno miłośnicy spokojnych spacerów, jak i Ci poszukujący wyzwań, znajdą coś dla siebie, od malowniczych szlaków po trasy wiodące na szczyty górskie.
 
Spotkanie z historią i legendą to nieodłączny element podróży przez Janosikowe Diery. Opowieści o zbójniku Juraju Janosiku, który miał według legend przemierzać te tereny, dodają szlakowi dodatkowej tajemniczości i uroku, wzbogacając doznania związane z eksploracją tych magicznych miejsc.
 
Jánošíkove DieryJánošíkove Diery
 
Janosikowe Diery to nie tylko szlak w górach - to prawdziwa uczta dla zmysłów i podróż pełna niezapomnianych przeżyć. Dla każdego, kto ceni piękno natury i szuka niepowtarzalnych doświadczeń, Janosikowe Diery są obowiązkowym punktem na mapie turystycznej Malá Fatra. To miejsce, gdzie każdy krok prowadzi do odkrycia nowych sekretów i uświadamia, jak niewyobrażalnie bogata jest nasza planeta w cuda natury. Przemierzając te niezwykłe szlaki, możemy poczuć się częścią czegoś większego i głębszego niż codzienność, coś, co napawa nas pokorą i wdzięcznością za piękno naszego świata.