Witajcie w moim kolejnym wpisie z Girony! Po odkrywaniu średniowiecznego uroku miasta, słynnego „mostu Eiffla” i wspominek o planie filmowym „Gry o Tron” (o czym pisałem w poprzednim poście), przyszła pora, by podzielić się z Wami wrażeniami z hiszpańskiego Sylwestra.
Hiszpański Sylwester krok po kroku
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Sylwester w Gironie – i ogólnie w Hiszpanii – jest zupełnie inny niż w Polsce. Trudno tu znaleźć atmosferę szalonej zabawy na ulicach na kilka godzin przed północą. Tak właśnie poczułem, gdy o 22:00 wędrowałem po opustoszałych uliczkach Girony. Cisza, spokój, praktycznie brak ludzi. Można by pomyśleć, że mieszkańcy miasta całkowicie rezygnują z hucznego świętowania. Jednak okazało się, że wszystko to była tylko cisza przed „winogronową” burzą!
Tradycja 12 winogron, czyli „las doce uvas de la suerte”
Jedną z najważniejszych – i najciekawszych – hiszpańskich tradycji sylwestrowych jest jedzenie winogron wraz z wybiciem północy. Nie chodzi jednak o to, by zjeść je naraz. Równo o godzinie 00:00, przy każdym uderzeniu dzwonu (czy zegara), Hiszpanie zjadają jedno winogrono. Łącznie jest ich dwanaście – każde symbolizuje kolejny miesiąc nadchodzącego roku i ma przynieść szczęście oraz pomyślność.
Choć zwyczaj ten kultywowany jest w całym kraju, tutaj, w magicznej scenerii Girony, nabiera szczególnego charakteru. Ogromne schody katedry, średniowieczne mury, wąskie uliczki i tłum, który dosłownie w ostatniej chwili wypełnił uśpione wcześniej zakamarki miasta.
W Gironie tymczasem do 22:00 było zupełnie pusto. Kiedy przeszliśmy się pod iluminowaną choinkę stojącą przy jednym z mostów na rzece Onyar, mieliśmy wrażenie, że wszyscy wyjechali z miasta. Pomyśleliśmy: „Czy tutaj Sylwestra obchodzi się tylko w domach?” Jak się okazało, mieszkańcy Girony faktycznie spędzają sporą część wieczoru w gronie rodzinnym, a dopiero tuż przed północą gromadzą się na placu przy katedrze lub w innych charakterystycznych punktach miasta, by wspólnie pożegnać stary rok i powitać nowy.
Punkt kulminacyjny przy katedrze
Tuż przed północą wąskie, brukowane uliczki wypełniły się ludźmi zmierzającymi w kierunku katedry. Atmosfera diametralnie się zmieniła: gwar rozmów, śmiechy, sporadyczne okrzyki radości. Nagle z okien i balkonów wyłoniły się drobne dekoracje świetlne, a spod katedry było słychać odgłosy przygotowań do krótkiego spektaklu.
Równo o 00:00 rozległ się dźwięk dzwonów, a zgromadzeni tłumnie Hiszpanie – wyciągnąwszy wcześniej przygotowane winogrona – zaczęli je spożywać uderzenie po uderzeniu, łącznie dwanaście sztuk. Szampan oczywiście również się pojawił, ale nie był najważniejszym bohaterem wieczoru. Tłum śmiał się, wiwatował i składał sobie życzenia.
Co ciekawe, w przeciwieństwie do Polski, nie zobaczyłem zbyt wielu petard czy głośnych fajerwerków. Dla miłośników czworonogów (których i w Gironie nie brakuje) to spore udogodnienie – większość psów nie musi się bać hucznych wystrzałów.
Skąd wzięły się te winogrona?
Zwyczaj jedzenia 12 winogron sylwestrowych (po hiszpańsku nazywanych uvas de la suerte, czyli „winogronami szczęścia”) narodził się podobno na początku XX wieku. Według jednej z wersji historii, hiszpańscy producenci winogron chcieli sprzedać nadwyżki owoców, więc wpadli na pomysł promowania ich jako przynoszących szczęście w noworoczną noc. Z czasem ten zabawny chwyt marketingowy przerodził się w piękną i żywą tradycję, bez której większość mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego nie wyobraża sobie Sylwestra.
Nowy Rok na katalońskich ulicach
W chwili, gdy zegary już wybiły północ i dwanaście winogron zostało zjedzonych, można było wreszcie odetchnąć, wznieść toast i wyruszyć w miasto. Girona, spokojna do tej pory, nagle ożyła. Z każdą minutą przybywało grup znajomych i rodzin wypełniających placyki, bary i puby. Hiszpański temperament zaczął dawać o sobie znać – słychać było wybuchy śmiechu, muzykę płynącą z kilku pubów, a gwar wieczoru przeniósł się w kolorowe zaułki miasta.
Zaskakująco spokojnie, a jednak radośnie
Choć Sylwester w Gironie nie jest tak „ognisty” jak w Barcelonie, Madrycie czy np. w polskich miastach, to wciąż kryje się w nim niepowtarzalna magia. Uroczysta cisza przed północą, zbieranie się ludzi w ostatniej chwili na schodach katedry, wspólne odliczanie i rytualne zjadanie winogron – wszystko to tworzy atmosferę, którą trudno opisać. Trzeba jej doświadczyć na własnej skórze.
Podsumowanie i życzenia na Nowy Rok
Jeśli planujecie przyjazd do Hiszpanii w okresie noworocznym, nie zdziwcie się, jeśli 31 grudnia do późnego wieczora ulice będą niemal puste. Za to tuż przed północą zobaczycie radosne tłumy, a w ich dłoniach obowiązkowo pojemniczki z dwunastoma winogronami. To jedna z tych lokalnych tradycji, która najmocniej zapada w pamięć.
Dzięki tym zwyczajom, Sylwester w Gironie zyskał dla mnie całkiem nowy wymiar. Spokój, bliskość rodziny i przyjaciół, a przede wszystkim wyjątkowe przywiązanie do symboliki Nowego Roku – to wszystko sprawia, że tę noc zapamiętałem na długo.
Życzę Wam, abyście w ten Nowy Rok weszli z radością, otwartym sercem oraz – wzorem Hiszpanów – z nadzieją na szczęście w każdym z dwunastu miesięcy. Jeśli tylko macie okazję, przeżyjcie kiedyś Sylwestra właśnie tutaj, w Gironie. Bez fajerwerków, za to z masą emocji (i winogron)!
Każda podróż niesie ze sobą nową historię, nowe inspiracje i nowe doświadczenia. Po odkrywaniu surowego piękna Albanii i jej nieco tajemniczego klimatu, przyszedł czas na coś zupełnie odmiennego: słoneczne ulice, południowy temperament i bogatą w zabytki przestrzeń miejską. Girona – urocze miasto w hiszpańskiej Katalonii – była kolejnym celem wyprawy, tym razem odbywanej wraz z synem.
W tekście poniżej znajdziecie obszerne podsumowanie pierwszych wrażeń z Girony, ciekawostki o jej najważniejszych atrakcjach, a także garść praktycznych wskazówek, które przydadzą się każdemu odwiedzającemu. Artykuł powstał w oparciu o osobiste przeżycia, wiedzę z kilku dni spędzonych w tym mieście (przełom Sylwestra i Nowego Roku oraz tydzień po nim), a także o refleksje zaczerpnięte z rozmów z mieszkańcami oraz dostępnych źródeł historycznych.
Girona w pigułce – lokalizacja i pierwsze wrażenia
Girona położona jest w północno-wschodniej części Katalonii, około 100 km na północ od Barcelony. Dogodna sieć transportowa (w tym lotnisko Girona-Costa Brava) sprawia, że miasto jest doskonale skomunikowane zarówno z pozostałą częścią Hiszpanii, jak i z wieloma miastami europejskimi.
Pierwsze chwile w Gironie to zwykle zachwyt nad jej atmosferą. Zabytkowa starówka, średniowieczne mury obronne, kolorowe kamienice nad rzeką Onyar oraz liczne mosty stanowią jej wizytówkę. Wąskie, kamienne uliczki starówki niemal wymuszają na przybyszu spowolnienie tempa i „zanurzenie się” w klimacie przeszłości. Z kolei współczesna część miasta pulsuje życiem: znajdziemy tu restauracje, kawiarnie, sklepy, a także miejsca rozrywki, które zwłaszcza w okresie świąteczno-noworocznym gwarantują szeroki wybór atrakcji.
Spacer bez celu – najlepszy sposób na odkrywanie miasta
Trudno o lepszą metodę na pierwsze spotkanie z Gironą niż niespieszny spacer po jej zakamarkach. Labirynt uliczek, które pamiętają czasy średniowiecza, pozwala oderwać się od codzienności i chłonąć autentyczną atmosferę.
Właśnie w taki sposób w pierwszy dzień udało się odkryć niektóre z najciekawszych miejsc:
Promenady nad rzeką Onyar – choć Girona nie leży nad morzem, to właśnie rzeka Onyar dodaje miastu niepowtarzalnego uroku. Kolorowe domy odbijające się w spokojnych nurtach tworzą widok jak z pocztówki.
Małe sklepiki i stragany – na przełomie roku w Gironie działają także świąteczne jarmarki, gdzie można kupić rękodzieło, lokalne słodycze czy biżuterię. Wieczorami, szczególnie w sylwestrowy czas, miejsce to staje się wyjątkowo gwarne i pełne życia.
Most Eiffla (Pont de les Peixateries Velles) – żelazny symbol miasta
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu Girony jest czerwony most zaprojektowany przez Gustave’a Eiffla (tak, tego samego, który stworzył słynną Wieżę Eiffla w Paryżu). Most oficjalnie znany jest jako Pont de les Peixateries Velles, a wybudowano go w 1877 roku.
Co sprawia, że jest tak wyjątkowy?
Charakterystyczna, czerwona konstrukcja – żelazne belki łączą się w geometryczną całość, co nadaje miejscu industrialny, a jednocześnie romantyczny charakter.
Widok na kolorowe kamienice – to właśnie stąd widać pełną panoramę fasad „Cases de l’Onyar”, ustawionych wzdłuż brzegów rzeki. Każda z kamienic została pomalowana na inny kolor, co tworzy niezwykły patchworkowy obraz.
Tętniące życiem serce miasta – most jest często zatłoczony, bo stanowi ważny ciąg komunikacyjny między dwiema stronami Girony, ale mimo to trudno oprzeć się pokusie chwilowego przystanku i wykonania pamiątkowego zdjęcia.
Pont de les Peixateries Velles stał się także ulubionym punktem widokowym dla fotografów i instagramerów; widać tu symboliczne połączenie przeszłości (średniowiecznej zabudowy miasta) z nowoczesnością (odwaga Gustave’a Eiffla w inżynierskich eksperymentach).
Starówka Girony – średniowieczna perła
Tuż po przekroczeniu rzeki Onyar i niewielkim oddaleniu się od czerwonego mostu zaczynamy zanurzać się w świat wąskich przejść, średniowiecznych murów i kamiennych schodów, prowadzących do kolejnych ukrytych zaułków.
Katedra w Gironie (Catedral de Santa Maria de Girona)
Mówiąc o starówce, nie można pominąć Katedry w Gironie, jednego z kluczowych zabytków w mieście. Jej monumentalne schody zagrały w szóstym sezonie „Gry o Tron” – warto pamiętać, że to właśnie tu powstawały ujęcia jednej z bardziej znaczących scen serialu, w której po słynnych schodach wjeżdżała konno jedna z postaci. W tych samych rejonach miała miejsce marsz pokuty królowej Margaery Tyrell, co dodało temu miejscu dodatkowej dawki rozpoznawalności.
Krótka historia katedry:
Początki świątyni sięgają XI wieku, jednak obecny, gotycki wygląd katedry to efekt wielowiekowej budowy oraz licznych przebudów.
Wejście główne – bogato zdobiony portal w stylu barokowym, górujący nad szerokimi schodami, jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w całej Katalonii.
Wnętrze – w środku katedry znajduje się szeroka nawy głównej, która jest uznawana za najszerszą na świecie w stylu gotyckim. Zwiedzić można m.in. kaplice boczne, bogato zdobione ołtarze czy krużganki.
Warto poświęcić chwilę, by wejść do środka (bilet wstępu to wydatek rzędu kilku euro), bo majestatyczny charakter katedry najlepiej widać właśnie w jej wnętrzu.
Mury obronne i punkty widokowe
Jedną z największych atrakcji Girony jest spacer po fragmentach średniowiecznych murów obronnych (Muralla de Girona), które częściowo zostały odrestaurowane i udostępnione turystom. Z góry roztaczają się malownicze widoki na dachy miasta, wspomnianą katedrę oraz dalekie pasma górskie (przy dobrej pogodzie można nawet dostrzec Pireneje).
Miejsca te zazwyczaj nie są zatłoczone, a dłuższa przechadzka wzdłuż murów, z przystankami na punktach widokowych, to prawdziwa przygoda dla każdego miłośnika historii i pięknych krajobrazów.
Dzielnica żydowska (El Call)
W samym sercu starówki natrafimy również na dawną dzielnicę żydowską – tzw. El Call. To jeden z najlepiej zachowanych w Europie średniowiecznych kwartałów żydowskich. Wąskie przejścia, ukryte patia i maleńkie dziedzińce pozwalają poczuć ducha przeszłości oraz specyfikę życia w średniowiecznym mieście. Dziś znajduje się tu Muzeum Historii Żydów w Gironie (Museu d’Història dels Jueus), które przybliża skomplikowaną historię tej społeczności w Katalonii.
Girona filmowa – „Gra o Tron” i nie tylko
Fakt, że Girona posłużyła za plan filmowy do szóstego sezonu „Gry o Tron”, zapewnił miastu dodatkowy rozgłos. Wiele osób przyjeżdża tu wyłącznie dlatego, aby przejść trasą bohaterów serialu. W okolicy katedry, na schodach i na placach starówki rozgrywały się liczne sceny, które fani Westeros z pewnością rozpoznają z ekranu.
Spacer z przewodnikiem (lub choćby z mapą filmowych miejsc) pozwala odkryć wszystkie lokalizacje. Dzięki temu można doświadczyć czegoś w rodzaju „wirtualnej” wędrówki po serialowych miejscach – a zarazem jednocześnie poznać kawałek rzeczywistej historii Girony.
Sylwester i Nowy Rok w Gironie – darmowy koncert i atmosfera fiesty
Podczas przełomu roku miasto rozbrzmiewa dźwiękami licznych koncertów. W samym centrum odbywają się plenerowe występy muzyków, zorganizowane przy wsparciu władz miasta. To bezpłatne imprezy dla mieszkańców i turystów, co nadaje sylwestrowej nocy wyjątkowego klimatu integracji i radości.
Na świątecznych jarmarkach można kupić:
Rękodzieło: biżuterię, dekoracje, wyroby z drewna czy ceramiki.
Przysmaki regionalne: wina, sery, wędliny, oliwki czy słodycze katalońskie.
Pamiątki: drobne magnesy, koszulki związane z klubem piłkarskim Girona FC (niestety, jak wspomniane w nagraniu, niekiedy sklepy potrafią być zamknięte w nietypowych porach).
W sylwestrową noc ulice tętnią życiem prawie do rana. Szczególnym zwyczajem w Hiszpanii (i całej Katalonii) jest zjedzenie 12 winogron na 12 ostatnich sekund roku – jeden owoc na każde uderzenie zegara, co ma zapewnić szczęście w nadchodzącym roku.
Kuchnia i kultura kulinarna
Nie można mówić o Gironie i pominąć jej gastronomii. W samym mieście, jak i w okolicach, działa mnóstwo restauracji, barów tapas i kawiarenek. Katalonia słynie z wysokiej jakości produktów – wina z regionu Empordà, świeżych owoców morza z wybrzeża Costa Brava czy doskonałej oliwy.
Wśród lokalnych specjałów warto spróbować:
Pan con tomate (Pa amb tomàquet) – pieczywo nacierane pomidorem, oliwą i solą, często podawane jako dodatek do dań.
Butifarra – tradycyjna katalońska kiełbasa, zazwyczaj grillowana i podawana z fasolą.
Crema Catalana – deser przypominający francuski crème brûlée, ale o nieco innym, cytrusowo-cynamonowym aromacie.
Girona szczyci się także faktem, że na obrzeżach miasta działa uznana na całym świecie restauracja El Celler de Can Roca, prowadzona przez braci Roca, wielokrotnie nagradzana gwiazdkami Michelin. Choć rezerwacje do tego lokalu robi się z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, sama świadomość obecności jednego z topowych miejsc gastronomicznych na świecie podnosi kulinarny prestiż całego regionu.
Praktyczne wskazówki dla odwiedzających
Transport
Lotnisko: Girona-Costa Brava obsługuje wielu tanich przewoźników. Z lotniska do miasta jeżdżą regularne autobusy.
Kolej: Girona leży na linii szybkich pociągów AVE (łączących m.in. Barcelonę i Madryt).
Komunikacja miejska: Centrum miasta najlepiej zwiedzać pieszo, bo główne atrakcje są blisko siebie.
Zakwaterowanie
W okresie świątecznym warto rezerwować noclegi z wyprzedzeniem, gdyż miasto przyciąga turystów i ceny mogą wtedy rosnąć.
Do wyboru są zarówno eleganckie hotele w historycznym centrum, jak i bardziej budżetowe pensjonaty w nowszych dzielnicach.
Najlepszy czas na wizytę
Wiosna i jesień: przyjemne temperatury, mniejszy tłok niż latem.
Zima (okres świąteczno-noworoczny): unikalny klimat jarmarków, koncertów i noworocznych zwyczajów.
Lato: słonecznie i ciepło, ale bywa tłoczno, szczególnie w weekendy.
Zwiedzanie starówki i zabytków
Wiele atrakcji znajduje się w strefach pieszych, dlatego wygodne buty to podstawa.
Część kościołów i muzeów wymaga zakupienia biletu wstępu – czasem istnieją zniżki dla uczniów, studentów czy seniorów.
Warto sprawdzić godziny otwarcia, zwłaszcza poza sezonem lub w święta (Hiszpanie mają długie przerwy na sjestę).
Bezpieczeństwo
Girona jest miastem względnie bezpiecznym, jednak zawsze należy zachować podstawową ostrożność (zwłaszcza w zatłoczonych miejscach).
Należy mieć na uwadze kieszonkowców, szczególnie w okolicach mostów i głównych atrakcji turystycznych.
Podsumowanie: Girona jako miasto wielu twarzy
W ciągu kilku dni spędzonych w Gironie można przekonać się, że jest to miejsce absolutnie wyjątkowe. Łączy bogactwo historyczne, średniowieczny klimat, filmowe dziedzictwo („Gra o Tron”) z energią nowoczesnego miasta – pełnego koncertów, wydarzeń kulturalnych i rozwiniętej sceny kulinarnej.
Spacerując wąskimi uliczkami, ma się wrażenie przeniesienia w czasie, a jednocześnie wszędzie widać, że życie toczy się tu intensywnie, szczególnie w okresie przełomu roku. Sylwestrowe koncerty, barwne jarmarki i radosna atmosfera katalońskiej fiesty sprawiają, że Girona jest idealnym celem wyjazdu nie tylko wiosną czy latem, ale również zimą.
Jeżeli poszukujecie miejsca, w którym można przez kilka dni niespiesznie eksplorować urokliwe zakamarki, cieszyć się przepysznym jedzeniem oraz odkrywać ślady historii – zarówno tej realnej, jak i filmowej – Girona będzie strzałem w dziesiątkę. A gdy będziecie wchodzić po słynnych schodach prowadzących do katedry, możecie wyobrazić sobie bohaterów „Gry o Tron” i poczuć się jak w samym środku wyjątkowego, magicznego spektaklu.
Z pewnością warto zostać na dłużej i poznać miasto z różnych perspektyw: tej zabytkowej, kulturalnej, kulinarnej, a nawet sportowej (klub piłkarski Girona FC cieszy się rosnącą popularnością, a samo miasto jest uznawane za doskonałą bazę treningową dla kolarzy). A po intensywnym dniu zwiedzania można usiąść w jednej z kafejek z widokiem na rzekę Onyar i nacieszyć się katalońskim słońcem lub atmosferą leniwego popołudnia – tak różnego od gwaru turystycznych metropolii.
Dziękuję za wspólnie spędzony czas – mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam w zaplanowaniu wizyty w Gironie lub zachęci do bliższego poznania tego urzekającego miasta. Jeśli byliście już w Gironie, podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach. A jeżeli dopiero macie zamiar się tam wybrać – życzę niezapomnianych chwil i wielu inspirujących odkryć!
Skansen to najstarsze na świecie muzeum na wolnym powietrzu, znajdujące się na wyspie Djurgården w Sztokholmie. Muzeum zostało po raz pierwszy otwarte w 1891 roku i od lat przyciąga turystów z całego świata. Skansen przedstawia historię domy i zagrody oraz zwierzęta żyjące w Szwecji. Skansen ma powierzchnię 300 000 m², więc będzie tu wiele do odkrycia. Zaplanuj sobie wolny cały dzień, jeśli chcesz zobaczyć wszystko. Zapraszam do pierwszego wpisu ze Szwecji.
Jeśli zastanawiacie się, czy warto odwiedzić Skansen w Sztokholmie, to odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. Nawet jeśli masz napięty harmonogram, warto poświęcić co najmniej pół dnia na zwiedzanie tego naprawdę ekscytującego miejsca, aby zrozumieć szwedzką historię. Skansen prezentuje bowiem około 500 lat szwedzkiej historii.
Skansen w Sztokholmie szczyci się zabytkowymi budynkami, w tym wioską Samów z Laponii, ogromnymi ogrodami i zoo, w którym żyje wiele nordyckich zwierząt, w tym łosie, renifery, niedźwiedzie i wiele innych. Na terenie Skansenu znajdziesz około 150 różnych domów, które zostały tam przywiezione z różnych miejsc w całej Szwecji. Najstarsze z nich pochodzą z XIV wieku.
Tolvslaget på Skansen / Sylwester w Sztokholmie
Koniec roku zdecydowaliśmy się pożegnać w Sztokholmie w transmitowanym na żywo programie Tolvslagen på Skansen.
Sylwestrowy wieczór prowadził David Sundin, a aktorka Lena Olin miała zaszczyt przeczytać wiersz Alfreda Tennysona Nyårsklockan. Na scenie Skansenu w Sztokholmie wystąpili na żywo: Peter Jöback i Petra Marklund, Rennie Mirro i Joachim Bergström, Frida Green, Nadja Kasanesh Holm i Get Up Soul Choir.
Tolvslagen på Skansen to program rozrywkowy z muzyką na żywo w Skansenie w Sztokholmie . Program emitowany jest w Sveriges Television (SVT) w każdy sylwester począwszy od 31 grudnia 1977 roku. Stałą tradycją programu jest interpretacja wiersza Alfreda Tennysona „ New Year's Bell” w wykonaniu Edvarda Fredina (po angielsku: „Ring Out, Wild Bells”) który odczytuje się na kilka minut przed dwunastą.
Każdego roku utwory muzyczne są wykonywane w programie przed i po czytaniu poezji przed liczną stojącą publicznością. W latach 1977-2013 czytaniem poezji dzielili się aktorzy: Georg Rydeberg , Jarl Kulle ,Margaretha Krook i Jan Malmsjö .W ostatnich latach honorowe stanowisko piastowali m.in. Loa Falkman , Pernilla August , Mikael Persbrandt , Lena Endre i Lena Olin.
Jak zwiedzać Skansen w Sztokholmie?
Nie ma ustalonej trasy, którą należy podążać. Różne osady i atrakcje parku są skupione w różnych sekcjach i możesz albo wybrać te, które najbardziej Cię interesują (jeśli masz ograniczony czas), albo poruszać się po parku od punktu do punktu.
Wchodząc do Skansenu, możesz albo wspiąć się po schodach do parku, albo skorzystać z ruchomych schodów.
Powstanie Skansenu w Sztokholmie
Skansen założył Artur Hazelius w 1891 roku. Hazelius, który był szwedzkim filologiem i badaczem folkloru. W 1872 roku odbył podróż po Szwecji, z której wrócił z przedmiotami, wspomnieniami i utworami literatury ludowej. Wszystko, co przywiózł, wystawił na pokaz publiczny w pawilonach przy Drottningatan. W bardzo krótkim czasie zbiory urosły do takich rozmiarów, że zaczęło być im ciasno w niewielkich pawilonach.
Jeszcze w 1850 roku na Djurgården założono park rozrywki (Tivoli), w którym oprócz teatrów i sal wystawowych znalazła się menażeria. W 1891 roku obok otworzył się Skansen, który również miał na swoim terenie zwierzęta takie jak: gęsi, kaczki, kozy, renifery. W 1901 roku Skansen kupił część terenu należącego do Tivoli. Tym samym przejął całą menażerię parku rozrywki.
W skansenie odwiedź koniecznie miejski kwartał złożony z XIX wiecznych domostw, w których można zobaczyć pracę m.in. introligatorów, dmuchaczy szkła i innych rzemieślników. Rozejrzeć się można również po domach mieszkalnych czy drewnianym kościele z 1729 roku w którym do dzisiaj udzielane są śluby. Ciekawa jest jets również 31 metrowa wieża (punkt widokowy) z roku 1876 roku.
The English version of this post can be found at the bottom of the page.
Świętowanie sylwestra we Włoszech, podobnie jak i w Polsce – obchodzi się bardzo hucznie i szczególnie głośno. Możliwości spędzenia sylwestrowej nocy, praktycznie w każdym włoskim mieście, są nieograniczone. Praktycznie każde miasto, nieważne jak małe, ma swój własny pokaz sztucznych ogni. Tej nocy większość teatrów wystawia najgłośniejsze spektakle: od chórów gospel po sztuki szekspirowskie, opery i koncerty.
W okresie świątecznym we Włoszech, poprzedzającym świętowanie capodannotj. 1 stycznia, włosi wychodzą na wspólne, wieczorne spacery po historycznych częściach starych miast które bardzo często przekształcone są w biblijne Betlejem. Wile miast, pod koniec roku, wystawia swoją własną szopkę tzw. presę, gdzie wieczorem wąskie brukowane uliczki są oświetlone świecami i ozdobione ogromnymi liśćmi palmowymi i drzewami oliwnymi. Nierzadko przywożone są krowy, osły, kucyki i inne zwierzęta.
Restauratorzy, piekarze i inni drobni sprzedawcy, przed własne sklepy, w miękko oświetlonych latarniami drzwiach, wystawiają własne kramy a ulice patrolują rzymscy żołnierze ubrani w togi, nakrycia głowy i długie płaszcze.
Co Włosi jedzą w Sylwestra. Czyli Sylwester i Nowy Rok na włoskim stole.
Na imprezie sylwestrowej jest pełno wszelkiego rodzaju dań, które różnią się w zależności od regionu, ale dwa z nich muszą być obecne na każdym stole: Zampone i Cotechino - gotowaną kiełbasę wieprzową intensywnie przyprawioną z soczewicą. Małe ziarenka soczewicy symbolizują monety, więc ich spożycie zapewnia dostatek i dobrobyt w nadchodzącym roku.
Zampone to o nic innego jest wyfiletowana noga wieprzowa nadziana mięsem wieprzowym i słoniną. Zampone to włoski produkt regionalny, chroniony przez Unię Europejską - tak jak na przykład polski oscypek. Może być produkowane wyłącznie na określonym terenie Włoch według ściśle określonej receptury.
Szczęście i dostatek mają zapewnić także owoce granatu, a także winogrona. Tych ostatnich powinno się zjeść o północy dwanaście kulek, czyli tyle, ile miesięcy ma rok. Podobno najlepszym sposobem jest połknięcie całych winogron - wtedy szczęścia będzie najwięcej.
Włosi najczęściej bawią się w domu w gronie rodziny i przyjaciół, grając na przykład w karty grając w grą którą Włosi nazywają Tombolą (bingo). Szczególną atrakcją gry jest to, że każdemu numerowi przypisany jest symbol; zamiast czytać liczby na głos, gracze mogą wskazać je symbolem np. liczba 90 to strach, 47 to głos umarłych itp.
Nowy Rok we Włoszech
Jeśli spędzasz Sylwester we Włoszech, musisz uważać na spadające z nieba przedmioty. A właściwie nie z nieba, tylko z balkonów. Z czego to wynika? Włoski zwyczaj nakazuje zakończyć stary rok tak, by w styczniu nie trzeba było do niego wracać. Należy więc załatwić wszystkie sprawy, które rozpoczęły się w poprzednim roku, dotrzymać umów i obietnic. Ale to nie wszystko! Nowy Rok we Włoszech wita się poprzez wyrzucanie z mieszkań starych, zużytych lub popsutych przedmiotów. Włoski Sylwester świętowany w ten sposób ma na celu pozbycie się z domu pecha, który doprowadził do zniszczenia wyrzucanych przedmiotów lub urządzeń.
Dlatego też spędzając Sylwester i Nowy Rok we Włoszech, a szczególnie na południu Włoch, uważajcie przechodząc w pobliżu wysokich budynków, z których coś może spać Wam na głowę. Szczególnie dotyczy to Neapolu.
Nowy Rok we Włoszech jest obchodzony z petardami i fajerwerkami wszelkiego rodzaju, które oświetlają niebo, aby powitać 1 stycznia. Wiele osób wyrzuca stare rzeczy z okien, jakby chciały wyrzucić wszystkie negatywne rzeczy z ubiegłego roku, oczekując lepszej przyszłości. O północy wymieniają dobre życzenia i tosty ze ściśle włoskim winem musującym!
Włosi obchodzą Noc Sylwestrową bardzo uroczyście, a ponadto wierzą, że dopełnienie wszystkich czynności nakazanych przez tradycję zapewni im szczęście, pomyślność i bogactwo w Nowym Roku.
Sylwester we Włoszech w czerwonej bieliźnie. Włosie tradycje i przesądy na Nowy Rok.
Włoski Sylwester nie może obyć się bez czerwonej bielizny – nie tylko pod sukienką, ale również pod spodniami. Przed nastaniem Nowego Roku włoskie butki wypełniają się czerwonymi biustonoszami, pończochami oraz slipkami i bokserkami. Zgodnie z tradycją we Włoszech, czerwień przynosi szczęście – zwłaszcza w miłości.
Całowanie się pod jemiołą Pocałunek o północy z lampką szampana w dłoni i jemiołą nad głowami ma zapewnić szczęście w miłości na cały nadchodzący rok, a także płodność.
Wypatrywanie wschodu słońca
Pierwszy wschód w Nowym Roku jest ważny i wielu mających siłę, by doczekać do świtu wybiera się oglądać pierwsze promienie słońca. Co ciekawe, niektórzy Włosi prosto z imprezy potrafią jechać do baru na kawę i słodką przekąskę, czyli typowe włoskie śniadanie, a po śniadaniu właśnie na podziwianie pierwszego wschodu słońca.
Fajerwerki i petardy Fajerwerki lubią wszyscy mieszkańcy Italii w każdej części kraju. Dlaczego? Oczywiście przez przesądy i zabobony. Włosi bardzo mocno wierzą w to, że że huk strzelających sztucznych ogni przegania złe duchy z ich życia. Tradycja ta jest tak mocno zakorzeniona, że stała się dużym problemem gdyż noc ta jest straszna dla zwierząt i wszystkich, którzy nie lubią zbytniego hałasu.
Wybuch takiej petardy w wąskich ulicach Bari, jakiego doświadczyliśmy, jest bardzo głośny, wręcz oszołamiający.
Pierwsze spotkanie na ulicy Ten przesąd jest już wyjątkowo zabobonny. Włosi wierzą, że osoba spotkana jako pierwsza po pierwszym wyjściu z domu w nowym roku wróży o ich pomyślności. I tak na przykład spotkane dziecko ma wróżyć krótkie życie, a osoba starsza wróży długie życie.
Gotówka w kieszeni Włosi wierzą ponadto, że wychodząc po raz pierwszy z domu w nowym roku koniecznie trzeba zabrać ze sobą pieniądze. Pieniądze w kieszeni mają zapewnić, że nie zabraknie ich przez cały kolejny rok.
Wylewanie wody z balkonu Przesąd praktykowany jest przez osoby, które miały za sobą ciężki rok, obfitujący we łzy. Wylanie z balkonu na ulicę wody ma sprawić, że w nowym roku dana osoba nie będzie już płakać.
Jedzenie suszonych daktyli Podjadanie daktyli w noc sylwestrową ma zapewnić ochronę przed złem czyhającym w nowym roku.
Czy Włochy na sylwestra to dobry pomysł?
Sylwester we Włoszech to opcja, która podoba się wielu osobom szukającym dla siebie ciekawej propozycji na grudniowy wypad. Dla osób, które chcą podróżować z całą rodziną, Włochy na sylwestra mogą być dobrym pomysłem. Oczywiście, pod warunkiem, że sylwestrowa impreza będzie jedynie dodatkiem do innych atrakcji. Trzeba jednak mieć świadomość, że Włochy w grudniu wcale nie są tak ciepłe, jak nam się to może wydawać. Na pewno trzeba zapomnieć o plażowaniu czy korzystaniu ze słonecznych atrakcji.
Jeśli chcesz jechać z dziećmi do Włoch na sylwestra, lepiej jest wybierać mniejsze miejscowości lub hotele położone z dala od największego zgiełku.
Celebrating New Year's Eve in Italy, much like in Poland, is done with great enthusiasm and festivity. The possibilities for spending the New Year's Eve night in practically any Italian city are limitless. Virtually every city, no matter how small, has its own fireworks display. On this night, most theaters stage the loudest performances, ranging from gospel choirs to Shakespearean plays, operas, and concerts.
New Year's Eve and New Year in Italy
During the holiday season in Italy, leading up to the celebration of Capodanno on January 1st, Italians take evening walks in the historical parts of old cities, often transformed into biblical Bethlehem. Many cities, towards the end of the year, set up their own nativity scenes, known as "presepe," where narrow cobblestone streets are lit with candles and adorned with huge palm leaves and olive trees. Cows, donkeys, ponies, and other animals are often brought in as well.
Restaurateurs, bakers, and other small vendors set up their stalls in front of their shops, illuminated by softly lit lanterns, while Roman soldiers in togas, head coverings, and long cloaks patrol the streets.
What Italians Eat on New Year's Eve: The Italian Table on New Year's Eve
The New Year's Eve celebration features a variety of dishes that vary by region, but two must-haves on every table are Zampone and Cotechino - boiled pork sausage intensely seasoned with lentils. The small lentil seeds symbolize coins, so consuming them ensures abundance and prosperity in the coming year.
Zampone is nothing but a deboned pig's trotter filled with pork meat and bacon. Zampone is a regional Italian product, protected by the European Union, similar to Polish oscypek. It can only be produced in a specified area of Italy according to a strictly defined recipe.
Happiness and plenty are also meant to be ensured by pomegranates and grapes. At midnight, twelve grapes should be eaten, representing the twelve months of the year. Allegedly, the best way is to swallow the whole grapes - then there will be the most luck.
Italians mostly celebrate at home with family and friends, playing games such as Tombola (bingo). An interesting aspect of the game is that each number is associated with a symbol; instead of reading the numbers aloud, players can point to them with symbols, e.g., number 90 represents fear, 47 represents the voice of the dead, etc.
New Year in Italy
If you spend New Year's Eve in Italy, you need to watch out for falling objects. Actually, not from the sky, but from balconies. Why? Italian custom dictates ending the old year in a way that there is no need to go back to it in January. Therefore, all matters that started in the previous year must be resolved, commitments and promises kept. But that's not all! New Year in Italy is welcomed by throwing out of apartments old, worn, or broken items. Celebrating Italian New Year in this way aims to get rid of bad luck that led to the destruction of discarded items or devices.
Therefore, when spending New Year's Eve and New Year in Italy, especially in the south, be careful when passing near tall buildings, as something might fall on your head. This is particularly true in Naples.
New Year in Italy is celebrated with fireworks and various types of pyrotechnics that light up the sky to welcome January 1st. Many people throw old things out of windows, as if wanting to get rid of all the negative things from the past year, anticipating a better future. At midnight, they exchange good wishes and toasts with strictly Italian sparkling wine!
Italians celebrate New Year's Eve very solemnly, and moreover, they believe that completing all the activities dictated by tradition will bring them luck, prosperity, and wealth in the New Year.
New Year's Eve in Italy in Red Underwear: Italian Traditions and Superstitions for the New Year
Italian New Year cannot do without red underwear - not only under the dress but also under the pants. Before the New Year, Italian shops fill up with red bras, stockings, panties, boxers, and more. According to tradition in Italy, red brings happiness - especially in love.
Kissing under the Mistletoe
A midnight kiss with a glass of champagne in hand and mistletoe over the heads is meant to bring happiness in love for the entire upcoming year, as well as fertility.
Waiting for the Sunrise
The first sunrise in the New Year is important, and many who have the strength to wait until dawn choose to watch the first rays of the sun. Interestingly, some Italians, straight from the party, can go to a bar for coffee and a sweet snack, a typical Italian breakfast, and after breakfast, they go to admire the first sunrise.
Fireworks and Firecrackers
Everyone in Italy likes fireworks in every part of the country. Why? Of course, due to superstitions and beliefs. Italians strongly believe that the noise of shooting fireworks drives away evil spirits from their lives. This tradition is so deeply rooted that it has become a significant problem because this night is terrifying for animals and anyone who dislikes excessive noise.
The explosion of such a firecracker in the narrow streets of Bari, which we experienced, is very loud, even dazzling.
First Encounter on the Street
This superstition is exceptionally superstitious. Italians believe that the person met first after the first exit from home in the new year predicts their prosperity. For example, meeting a child is supposed to foretell a short life, while an older person predicts a long life.
Cash in the Pocket
Italians also believe that when leaving home for the first time in the new year, you must take money with you. Money in the pocket is supposed to ensure that it will not run out throughout the entire next year.
Pouring Water from the Balcony
This superstition is practiced by people who have had a difficult year, full of tears. Pouring water from the balcony onto the street is supposed to ensure that in the new year, the person will no longer cry.
Eating Dried Dates
Snacking on dates on New Year's Eve is supposed to provide protection against the evil lurking in the new year.
Are Italy for New Year's Eve a Good Idea?
New Year's Eve in Italy is an option that appeals to many people looking for an interesting December getaway. For those who want to travel with the whole family, Italy for New Year's Eve can be a good idea. Of course, provided that the New Year's Eve party is only an addition to other attractions. However, it is essential to be aware that Italy in December is not as warm as it may seem. Certainly, you have to forget about sunbathing or enjoying sunny attractions.
If you want to go to Italy with children for New Year's Eve, it is better to choose smaller towns or hotels located away from the hustle and bustle
Oczywiście na miejscy jesteś mile widziany z pupilem.
TERMIN 31.12.2012 - 01.01.2013
KOSZT 250 zł/os. - brak opłat za psa
NOCLEG (ze śniadaniem) --- Pokoje z łazienką * 4 x 2 os. + dostawka 1 os.
--- Pokoje bez łazienki (łazienka wspólna) * 2 x 2 os. * 1 x 2 os. + dostawka1 os. * 1 x 3 os. * 1 x 4 os.
IMPREZA SYLWESTROWA (bez fajerwerków) * Kotlet schabowy, kapusta, pieczone ziemniaki, kurczak na ryżu, sałata, barszcz * Ciepły bufet: golonka szaszłyk, flaki. * Zimny bufet: deska wędlin, galareta drobiowy, przekąski, ciasto. * Napoje: woda z cytryną, kawa, herbata. ---> Alkohol we własnym zakresie <---
Dnia 01.01.2013 - śniadanie w cenie uczestnictwa
Doglwester to także okazja do aktywnego spędzenia czasu z całą rodziną. Przed samą imprezą sylwestrową zapraszamy wszystkich do udziału w Sylwestrowym DogTrekkingu.
Zawody te będą ostatnią okazją w 2012 roku do wystartowania DogTrekkingu w Ramach zasad i formuły Polskiej Ligi DogTrekkingu
==> DogTrekking skierowany jest także dla uczestników którzy nie zamierzają pozostać na sylwestra <==
PROGRAM - DogTrekking --- 31.12.2012 --- od godz. 11.00 - odprawa weterynaryjna, zapisy dla wszystkich zawodników chętnych do wystartowania w Sylwestrowymi DogTrekkingu - (obowiązkowa) 12.30 - odprawa techniczna dla wszystkich zawodników chętnych do wystartowania w Sylwestrowym DogTrekkingu (obowiązkowa) 13.00 - START DogTrekkingu we wszystkich kategoriach tj.: ---- LONG (mężczyźni, kobiety) ok. 25 km ---- MID (mężczyźni, kobiety, kategoria rodzinna) ok. 15 km ---- FITNESS (mężczyźni, kobiety) ok. 5 km 19.00 - rozpoczęcie imprezy sylwestrowej
Rozdanie nagród i uhonorowanie zwycięzców może odbyć się po powrocie wszystkich uczestników poszczególnej kategorii jeśli wszyscy postanowią o tym wspólnie.
PAKIET STARTOWY & ŚWIADCZENIA - DogTrekking - mapa topograficzna - nagrody i/lub statuetki dla zwycięzców - gorący posiłek na mecie OPŁATA STARTOWA - DogTrekking Osoby pozostające na wieczór sylwestrowy - nie ponoszą jakiejkolwiek opłaty. Dla pozostałych uczestników w każdej konkurencji opłata wynosi --- 30 zł (przedpłata). Płatność na miejscu + 10 zł (40 zł)
Opłata wpisowego może być dokonywana w formie, przelewów oraz wpłat gotówkowych w dniu zawodów w biurze zawodów. Płatności dokonane na konto Organizatora tytułem uczestnictwa nie podlegają zwrotowi
W przypadku przedpłat - decyduje data księgowania na koncie a nie data realizacji przelewu.
Zgodnie z regulaminem DogTrekkingu w kategorii rodzinnej dzieci i młodzież do lat 16 zwolnione są z opłaty startowej. Każda kolejna osoba w kategorii rodzinnej ponosi jedynie 50% podstawowego kosztu uczestnictwa.
Płatności dokonuje się przelewem na konto: Stowarzyszenie Na Rzecz Aktywności Społeczno-Artystycznej w Toruniu Armii Ludowej 26-32c/6 87-100 Toruń KRS: 0000358236 NIP: 956-228-10-55 REGON: 340826343
VOLKSWAGEN BANK direct 19 2130 0004 2001 0542 0039 0001
IMPREZY TOWARZYSZĄCE W sąsiednim pensjonacie Annówka odbywać się będzie także sylwestrowy obóz Agility gdzie będzie można podejrzeć treningi, posłuszeństwa sportowego (obedience, rally-o), sztuczek oraz frisbee.
Wielkimi krokami zbliża się noc sylwestrowa. Najbardziej oczekiwana impreza dla większości ludzi. Dla wielu psów jest to najstraszniejsza noc w roku.
Sylwester dla naszych zwierząt to niezwykle stresująca noc. Psy i koty panicznie boją się huku fajerwerków, dlatego w sylwestra powinniśmy szczególnie zadbać o ich komfort psychiczny.
Zmień na okres przed (i po) noworoczny swoje zdjęcie profilowe na Facebook'u.
Zatroszczmy się o nasze kochane zwierzaki tak aby to wydarzenie nie było dla nich zbyt traumatyczne.
Stres u zwierząt związany z sylwestrowym szaleństwem może objawiać się w różny sposób.
Do najczęstszych OBJAWÓW zaliczamy: * napady agresji: --- skierowanie w stosunku do siebie lub do otoczenia --- warczenie --- ataki nóg, ogona --- atakowanie wyimaginowanych obiektów
* halucynacje
* zaburzenia w poruszaniu się: --- bieganie wokół własnej osi --- gonienie ogona --- dreptanie w miejscu --- nagłe zrywanie się do biegu --- drapanie mebli
* nadmierna wokalizacja
* zaburzenia łaknienia: - wylizywanie lub wygryzanie łap - gryzienie tułowia - spożywanie nadmiernej ilości pokarmu lub wody - kłapanie zębami
* nadmierne oddawanie moczu lub kału.
Stres zwierzęcia możemy ŁAGODZIĆ na kilka sposobów.
- pozwól schować się w ciemnym miejscu – zrób mu posłanie tam gdzie zwierzak czuje się najbezpieczniej - podczas wybuchu sztucznych ogni zamknij wszystkie drzwi i okna w domu, zasłoń zasłony lub żaluzje oraz włącz głośno spokojną muzykę tak aby zagłuszyć sztuczne ognie. - wybierz odpowiednie środki uspokajające u weterynarza i zacznij je podawać w określonych przez niego dawkach zanim sztuczne ognie rozszaleją się na dobre. - zabierz psa na długi spacer aby załatwił swoje potrzeby fizjologiczne i porządnie się zmęczył zanim wybuchną sztuczne ognie - upewnij się, że twój pies ma mocno przypiętą obrożę z adresówką. Spanikowane psy mogą zerwać się ze smyczy i zgubić się. - pamiętaj aby w sylwestra nie spuszczać psa ze smyczy! Nawet najbardziej posłuszny pies może uciec, gdy się czegoś przestraszy. - jeżeli twój pies mieszka na dworze zabierz go do domu na noc sylwestrową - nie pozwól psu podchodzić do sztucznych ogni! Nie pozwól by za nimi biegał! - uważaj na zimne ognie w domu! Zapalaj je z dala od psa tak aby żadna iskierka na niego nie spadła. - nie zostawiaj swojego psa samego w domu, nikt nie chce być sam kiedy się boi - jeżeli ci się uda to pobaw się z psem, zajmij go jakaś zabawą tak aby nie zwracał uwagi na wybuchy - jeżeli znasz psa, który nie boi się sztucznych ogni i wybuchów dobrym rozwiązaniem może być zaproszenie go na sylwestra. Twój pies może poczuć się lepiej widząc innego psa, który jest spokojny. - nigdy nie krzycz na psa za to, że się boi! - nigdy nie pocieszaj psa, który się boi – to tylko wzmocni jego złe zachowanie. Zachowuj się normalnie tak jakby hałas nie był niczym nadzwyczajnym. Gdy tylko pies się uspokoi koniecznie go pochwal!