Każda podróż ma swój początek i koniec, a ja mam to szczęście, że finał mojej katalońskiej przygody przypadł na jeden z najbardziej magicznych wieczorów w całej Hiszpanii. Po surrealistycznym świecie Dalego w Figueres i sportowych emocjach na Camp Nou w Barcelonie, dotarłem z powrotem do Girony. Miasta, które do tej pory kojarzyło mi się głównie z potężną katedrą, kamiennymi uliczkami i - nie ukrywajmy - scenami z "Gry o Tron".
Ale 5 stycznia Girona pokazała mi swoje drugie, o wiele bardziej autentyczne oblicze. Oblicze pełne dziecięcej radości, świateł i tradycji, która jednoczy pokolenia.
Wieczór, na który czekają wszystkie dzieci
Zapomnijcie o Świętym Mikołaju. W Hiszpanii to właśnie na Trzech Króli - Melchora, Gaspara i Baltasara - czeka się z wypiekami na twarzy. To oni, w nocy z 5 na 6 stycznia, przynoszą prezenty grzecznym dzieciom. Zanim to jednak nastąpi, całe miasta wychodzą na ulice, by wziąć udział w Cabalgata de Reyes Magos - Orszaku Trzech Króli.
Gdy dotarłem na główną aleję Girony, atmosfera była już niesamowita. Tłumy rodzin, dzieci z własnoręcznie zrobionymi lampionami i ten radosny gwar oczekiwania. Orszak miał ruszyć o 18:00, ale wystartował z lekkim opóźnieniem - czyli wszystko po hiszpańsku, na spokojnie i bez pośpiechu. Ten czas tylko podsycał emocje. Czułem się, jakbym był częścią czegoś naprawdę wyjątkowego, lokalnego rytuału, w którym nie ma miejsca na turystyczny pośpiech.
Cabalgata de Reyes - Zobacz to na własne oczy!
Słowa to jedno, ale żeby naprawdę poczuć magię tego wieczoru, trzeba to zobaczyć. Usiądź wygodnie i daj się porwać atmosferze barwnego korowodu, który przeszedł ulicami Girony.
Słodka tradycja i królewska korona z ciasta
Orszak Trzech Króli to prawdziwe teatralne widowisko. Każda platforma to osobny spektakl - są konie, bębniarze, anioły, postacie z bajek, a nawet armie elfów, które rzucają w tłum garściami cukierków. I to nie jest przenośnia! Słyszałem, że z niektórych platform w ciągu jednego wieczoru potrafi polecieć nawet tona słodyczy. Dzieci (i dorośli!) z torbami i odwróconymi parasolami próbują złapać jak najwięcej - widok jest przekomiczny i uroczy jednocześnie.
Ale tradycja to nie tylko parada. Hiszpańskie rodziny przygotowują się do tego dnia przez tygodnie. Piszą listy do Króli, a w piekarniach króluje roscón de Reyes - drożdżowe ciasto w kształcie korony, ozdobione kandyzowanymi owocami. W środku ukryte są dwie niespodzianki: porcelanowa figurka i ziarenko fasoli. Kto znajdzie figurkę - zostaje królem wieczoru i nosi papierową koronę. Kto trafi na fasolkę - cóż, w przyszłym roku płaci za ciasto!
Pożegnanie z Katalonią w blasku lampionów
Stojąc tam, trochę przemarznięty, ale z ogromnym uśmiechem, zrozumiałem, że to idealne zwieńczenie mojej podróży. Zobaczyłem Gironę nie jako historyczną pocztówkę czy plan filmowy, ale jako żywe miasto, zanurzone w tradycji i poczuciu wspólnoty. Patrząc na te roześmiane twarze dzieci, które z zapartym tchem wypatrywały swojego ulubionego króla, poczułem, że magia świąt naprawdę istnieje.
Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję być w Hiszpanii na początku stycznia - odłóżcie na bok mapy i przewodniki. Znajdźcie najbliższą Cabalgata de Reyes. To doświadczenie, które zostaje w sercu na długo, zupełnie jak słodki zapach roscóna unoszący się w zimowym powietrzu.
Wesprzyj moje podróże i kolejne relacje!
Jeśli podoba Ci się to, co robię, i chcesz zobaczyć więcej takich materiałów, możesz postawić mi wirtualną kawę na Zrzutka.pl. Każde wsparcie to ogromna motywacja do dalszego odkrywania świata!
Planujesz własną podróż i potrzebujesz spersonalizowanych porad? Sprawdź moją ofertę konsultacji podróżniczych i wyjedź na wymarzone wakacje bez stresu!
Po tym, jak zanurzyliśmy się w świąteczną atmosferę Girony podczas Sylwestra i poczuliśmy piłkarskie emocje pod Estadi Montilivi, dziś zabieram Was w podróż, która przeniesie nas w zupełnie inny świat - świat intryg, smoków i walki o tron. Tak, zgadliście! Girona stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych planów filmowych dla serialu "Gra o Tron", a każdy, kto kocha ten serial, powinien odwiedzić to katalońskie miasto!
Przygotujcie się na spacer po Barri Vell, który na kilka tygodni stał się Westeros.
Girona jako Braavos: W labiryncie uliczek Aryi Stark
Naszą przygodę z filmową Gironą rozpoczynamy od jej serca - Barri Vell, czyli Starego Miasta. To tutaj, w plątaninie wąskich, kamiennych uliczek, poczuć można prawdziwy średniowieczny klimat. Nic dziwnego, że to właśnie ten rejon został wybrany przez twórców serialu, by przeobrazić się w słynne Braavos - miasto kanałów i tajemnic, do którego trafia Arya Stark.
Carrer del Bisbe Josep Cartañà: Spacerując tą niezwykle klimatyczną uliczką, niemal słychać kroki młodej Aryi. To właśnie tutaj, w scenie, gdy była niewidomą żebraczką, została zaatakowana przez Waif. Każdy zakamarek wydaje się być częścią jej trudnego treningu w Domu Czerni i Bieli.
Pujada de Sant Domènec: Te kultowe, malownicze schody, wiodące w górę Starego Miasta, stały się tłem dla jednej z najbardziej dynamicznych scen pościgu w serialu. Arya, uciekając przed Waif, zbiegała po nich, rozrzucając pomarańcze. Idąc tymi samymi stopniami, łatwo przenieść się do świata, gdzie zagrożenie czyha za każdym rogiem.
Carrer de la Força / Dzielnica Żydowska (Call): Główne ulice i zaułki dawnej Dzielnicy Żydowskiej, znanej jako Call, również były miejscem intensywnych scen pościgowych Aryi. Ta historyczna część miasta, z jej labiryntowym układem i urokliwymi zaułkami, doskonale oddała atmosferę Braavos. Podczas spaceru po Call warto zwrócić uwagę na detale architektury, które w serialu zostały wykorzystane do budowania filmowej scenerii.
Plaça dels Jurats: Ten otwarty plac, z jego średniowiecznym charakterem, posłużył jako tło dla scen rozgrywających się w Braavos, w tym sceny ulicznego teatru, gdzie Arya obserwuje burleskową sztukę o śmierci króla Joffreya.
Łaźnie Arabskie (Banys Àrabs): Te doskonale zachowane łaźnie z XII wieku, z ich kolumnadami i kopułami, również pojawiły się w serialu, dodając egzotycznej nuty do scen w Braavos.
Passeig Arqueològic i Carrer del Rei Ferran el Catòlic: Te rejony Girony zostały wykorzystane jako sceneria dla portu handlowego w Braavos, gdzie Arya próbowała zarezerwować bilet na statek, aby opuścić miasto. Łatwo rozpoznać miejsca, gdzie stały stragany targowe.
Mosty nad rzeką Onyar: Nawet słynny Pont de les Peixateries Velles, znany jako Most Eiffla, czy inne przeprawy jak Pont de Sant Feliu czy Pont de Pedra, były tłem dla scen przedstawiających miasto Braavos, szczególnie w ujęciach z kanałami. Mały Most Galligants to z kolei miejsce, z którego Arya rzuca się do wody, uciekając przed Waif.
Katedra Najświętszej Marii Panny: Wielki Sept Baelora w King's Landing
Żaden przewodnik po filmowej Gironie nie byłby kompletny bez wizyty pod Katedrą Najświętszej Marii Panny (Catedral de Santa Maria). Ta imponująca rzymskokatolicka katedra, będąca siedzibą diecezji Girona, dominuje nad miastem i jest prawdziwym arcydziełem architektury. Jednak dla fanów "Gry o Tron" ma ona dodatkowe, wyjątkowe znaczenie.
To właśnie monumentalne schody prowadzące do Katedry, a także jej front, posłużyły jako sceneria dla Wielkiego Septu Baelora w King's Landing. Pamiętacie scenę, gdy Jaime Lannister na koniu wjeżdża po tych schodach, by skonfrontować się z Wielkim Wróblem i zapobiec marszowi pokutnemu królowej Margaery? To właśnie tutaj rozgrywała się ta napięta i dramatyczna sytuacja. Architektura Katedry, jej surowość i skala, doskonale podkreśliły powagę i tragizm sytuacji.
Stojąc dziś u podnóża tych schodów, czy wspinając się po nich, można niemal poczuć ciężar historii i wyobrazić sobie bohaterów, intrygi i dramaty, które miały miejsce w tej filmowej rzeczywistości. To nie tylko arcydzieło architektury, ale prawdziwa brama do świata Westeros, która nadal przyciąga miliony fanów z całego świata.
Mury Obronne: Fortyfikacje King's Landing
Girona jest otoczona doskonale zachowanymi średniowiecznymi murami obronnymi, które oferują zapierające dech w piersiach widoki na miasto i okoliczne góry. Te same mury, które przez wieki strzegły mieszkańców Girony, również odegrały swoją rolę w "Grze o Tron". Były one tłem dla scen przedstawiających King's Landing, czyli Królewską Przystań. Spacerując po koronie murów, otoczeni zielenią parków, można łatwo wyobrazić sobie strażników pilnujących miasta czy bohaterów spoglądających z góry na tętniące życiem ulice Westeros. Co najważniejsze, dostęp do murów jest całkowicie darmowy, co czyni ten spacer obowiązkowym punktem każdej wizyty w Gironie!
Klasztor Sant Pere de Galligants: Cytadela w Oldtown
Na liście filmowych lokacji Girony znajdziemy również Klasztor Sant Pere de Galligants. Ten romański klasztor, jeden z najważniejszych zabytków miasta, posłużył jako zewnętrzna sceneria Cytadeli w Oldtown, miejsca, gdzie Sam Tarly zgłębiał tajniki starożytnej wiedzy i pracował w imponującej bibliotece. Dodatkowo, jego krużganki posłużyły jako sceneria krużganków w King's Landing, gdzie widzimy Olennę Tyrell. W jego surowych, ale imponujących wnętrzach i na krużgankach, łatwo wyobrazić sobie maesterów i starożytne księgi.
Bazylika Sant Feliu i inne detale Braavos
Charakterystyczna dzwonnica Bazyliki Sant Feliu, widoczna z wielu punktów Girony, często stanowiła tło dla scen rozgrywających się w King's Landing czy Oldtown, ugruntowując tym samym filmowy wizerunek miasta. Wiele mniej znanych zaułków i schodów, takich jak te przy Sant Martí Sacosta czy Plaça dels Lledoners, również przyczyniło się do stworzenia autentycznej atmosfery Braavos.
Girona: Nie tylko średniowiecze i film - Miasto Murali!
Na zakończenie naszej podróży warto wspomnieć, że Girona to także miasto, które nieustannie się rozwija i zaskakuje swoją różnorodnością. Poza historycznymi zabytkami i filmowymi lokacjami, Girona jest również znana z murali! Wiele artystycznych malowideł zdobi jej ściany, tworząc fascynujący szlak miejskiej sztuki. To kolejny dowód na to, że Girona to miasto żywe, które potrafi łączyć historię z nowoczesnością i artystyczną kreatywnością.
Girona to prawdziwy klejnot dla każdego, kto kocha historię, architekturę i fantastyczne światy. Miasto to nie tylko piękne zabytki, ale żywy plan filmowy, który pozwala niemal dotknąć świata Westeros i poczuć jego niepowtarzalną atmosferę. Mam nadzieję, że ten wpis zainspirował Was do spojrzenia na Gironę z zupełnie nowej perspektywy i odkrycia jej filmowych tajemnic na własną rękę. To miasto, które nieustannie potrafi zaskakiwać i opowiadać swoje niezwykłe historie.
Do zobaczenia w kolejnych podróżach z Okiem Obiektywu!
Każda podróż niesie ze sobą nową historię, nowe inspiracje i nowe doświadczenia. Po odkrywaniu surowego piękna Albanii i jej nieco tajemniczego klimatu, przyszedł czas na coś zupełnie odmiennego: słoneczne ulice, południowy temperament i bogatą w zabytki przestrzeń miejską. Girona – urocze miasto w hiszpańskiej Katalonii – była kolejnym celem wyprawy, tym razem odbywanej wraz z synem.
W tekście poniżej znajdziecie obszerne podsumowanie pierwszych wrażeń z Girony, ciekawostki o jej najważniejszych atrakcjach, a także garść praktycznych wskazówek, które przydadzą się każdemu odwiedzającemu. Artykuł powstał w oparciu o osobiste przeżycia, wiedzę z kilku dni spędzonych w tym mieście (przełom Sylwestra i Nowego Roku oraz tydzień po nim), a także o refleksje zaczerpnięte z rozmów z mieszkańcami oraz dostępnych źródeł historycznych.
Girona w pigułce – lokalizacja i pierwsze wrażenia
Girona położona jest w północno-wschodniej części Katalonii, około 100 km na północ od Barcelony. Dogodna sieć transportowa (w tym lotnisko Girona-Costa Brava) sprawia, że miasto jest doskonale skomunikowane zarówno z pozostałą częścią Hiszpanii, jak i z wieloma miastami europejskimi.
Pierwsze chwile w Gironie to zwykle zachwyt nad jej atmosferą. Zabytkowa starówka, średniowieczne mury obronne, kolorowe kamienice nad rzeką Onyar oraz liczne mosty stanowią jej wizytówkę. Wąskie, kamienne uliczki starówki niemal wymuszają na przybyszu spowolnienie tempa i „zanurzenie się” w klimacie przeszłości. Z kolei współczesna część miasta pulsuje życiem: znajdziemy tu restauracje, kawiarnie, sklepy, a także miejsca rozrywki, które zwłaszcza w okresie świąteczno-noworocznym gwarantują szeroki wybór atrakcji.
Spacer bez celu – najlepszy sposób na odkrywanie miasta
Trudno o lepszą metodę na pierwsze spotkanie z Gironą niż niespieszny spacer po jej zakamarkach. Labirynt uliczek, które pamiętają czasy średniowiecza, pozwala oderwać się od codzienności i chłonąć autentyczną atmosferę.
Właśnie w taki sposób w pierwszy dzień udało się odkryć niektóre z najciekawszych miejsc:
Promenady nad rzeką Onyar – choć Girona nie leży nad morzem, to właśnie rzeka Onyar dodaje miastu niepowtarzalnego uroku. Kolorowe domy odbijające się w spokojnych nurtach tworzą widok jak z pocztówki.
Małe sklepiki i stragany – na przełomie roku w Gironie działają także świąteczne jarmarki, gdzie można kupić rękodzieło, lokalne słodycze czy biżuterię. Wieczorami, szczególnie w sylwestrowy czas, miejsce to staje się wyjątkowo gwarne i pełne życia.
Most Eiffla (Pont de les Peixateries Velles) – żelazny symbol miasta
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu Girony jest czerwony most zaprojektowany przez Gustave’a Eiffla (tak, tego samego, który stworzył słynną Wieżę Eiffla w Paryżu). Most oficjalnie znany jest jako Pont de les Peixateries Velles, a wybudowano go w 1877 roku.
Co sprawia, że jest tak wyjątkowy?
Charakterystyczna, czerwona konstrukcja – żelazne belki łączą się w geometryczną całość, co nadaje miejscu industrialny, a jednocześnie romantyczny charakter.
Widok na kolorowe kamienice – to właśnie stąd widać pełną panoramę fasad „Cases de l’Onyar”, ustawionych wzdłuż brzegów rzeki. Każda z kamienic została pomalowana na inny kolor, co tworzy niezwykły patchworkowy obraz.
Tętniące życiem serce miasta – most jest często zatłoczony, bo stanowi ważny ciąg komunikacyjny między dwiema stronami Girony, ale mimo to trudno oprzeć się pokusie chwilowego przystanku i wykonania pamiątkowego zdjęcia.
Pont de les Peixateries Velles stał się także ulubionym punktem widokowym dla fotografów i instagramerów; widać tu symboliczne połączenie przeszłości (średniowiecznej zabudowy miasta) z nowoczesnością (odwaga Gustave’a Eiffla w inżynierskich eksperymentach).
Starówka Girony – średniowieczna perła
Tuż po przekroczeniu rzeki Onyar i niewielkim oddaleniu się od czerwonego mostu zaczynamy zanurzać się w świat wąskich przejść, średniowiecznych murów i kamiennych schodów, prowadzących do kolejnych ukrytych zaułków.
Katedra w Gironie (Catedral de Santa Maria de Girona)
Mówiąc o starówce, nie można pominąć Katedry w Gironie, jednego z kluczowych zabytków w mieście. Jej monumentalne schody zagrały w szóstym sezonie „Gry o Tron” – warto pamiętać, że to właśnie tu powstawały ujęcia jednej z bardziej znaczących scen serialu, w której po słynnych schodach wjeżdżała konno jedna z postaci. W tych samych rejonach miała miejsce marsz pokuty królowej Margaery Tyrell, co dodało temu miejscu dodatkowej dawki rozpoznawalności.
Krótka historia katedry:
Początki świątyni sięgają XI wieku, jednak obecny, gotycki wygląd katedry to efekt wielowiekowej budowy oraz licznych przebudów.
Wejście główne – bogato zdobiony portal w stylu barokowym, górujący nad szerokimi schodami, jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w całej Katalonii.
Wnętrze – w środku katedry znajduje się szeroka nawy głównej, która jest uznawana za najszerszą na świecie w stylu gotyckim. Zwiedzić można m.in. kaplice boczne, bogato zdobione ołtarze czy krużganki.
Warto poświęcić chwilę, by wejść do środka (bilet wstępu to wydatek rzędu kilku euro), bo majestatyczny charakter katedry najlepiej widać właśnie w jej wnętrzu.
Mury obronne i punkty widokowe
Jedną z największych atrakcji Girony jest spacer po fragmentach średniowiecznych murów obronnych (Muralla de Girona), które częściowo zostały odrestaurowane i udostępnione turystom. Z góry roztaczają się malownicze widoki na dachy miasta, wspomnianą katedrę oraz dalekie pasma górskie (przy dobrej pogodzie można nawet dostrzec Pireneje).
Miejsca te zazwyczaj nie są zatłoczone, a dłuższa przechadzka wzdłuż murów, z przystankami na punktach widokowych, to prawdziwa przygoda dla każdego miłośnika historii i pięknych krajobrazów.
Dzielnica żydowska (El Call)
W samym sercu starówki natrafimy również na dawną dzielnicę żydowską – tzw. El Call. To jeden z najlepiej zachowanych w Europie średniowiecznych kwartałów żydowskich. Wąskie przejścia, ukryte patia i maleńkie dziedzińce pozwalają poczuć ducha przeszłości oraz specyfikę życia w średniowiecznym mieście. Dziś znajduje się tu Muzeum Historii Żydów w Gironie (Museu d’Història dels Jueus), które przybliża skomplikowaną historię tej społeczności w Katalonii.
Girona filmowa – „Gra o Tron” i nie tylko
Fakt, że Girona posłużyła za plan filmowy do szóstego sezonu „Gry o Tron”, zapewnił miastu dodatkowy rozgłos. Wiele osób przyjeżdża tu wyłącznie dlatego, aby przejść trasą bohaterów serialu. W okolicy katedry, na schodach i na placach starówki rozgrywały się liczne sceny, które fani Westeros z pewnością rozpoznają z ekranu.
Spacer z przewodnikiem (lub choćby z mapą filmowych miejsc) pozwala odkryć wszystkie lokalizacje. Dzięki temu można doświadczyć czegoś w rodzaju „wirtualnej” wędrówki po serialowych miejscach – a zarazem jednocześnie poznać kawałek rzeczywistej historii Girony.
Sylwester i Nowy Rok w Gironie – darmowy koncert i atmosfera fiesty
Podczas przełomu roku miasto rozbrzmiewa dźwiękami licznych koncertów. W samym centrum odbywają się plenerowe występy muzyków, zorganizowane przy wsparciu władz miasta. To bezpłatne imprezy dla mieszkańców i turystów, co nadaje sylwestrowej nocy wyjątkowego klimatu integracji i radości.
Na świątecznych jarmarkach można kupić:
Rękodzieło: biżuterię, dekoracje, wyroby z drewna czy ceramiki.
Przysmaki regionalne: wina, sery, wędliny, oliwki czy słodycze katalońskie.
Pamiątki: drobne magnesy, koszulki związane z klubem piłkarskim Girona FC (niestety, jak wspomniane w nagraniu, niekiedy sklepy potrafią być zamknięte w nietypowych porach).
W sylwestrową noc ulice tętnią życiem prawie do rana. Szczególnym zwyczajem w Hiszpanii (i całej Katalonii) jest zjedzenie 12 winogron na 12 ostatnich sekund roku – jeden owoc na każde uderzenie zegara, co ma zapewnić szczęście w nadchodzącym roku.
Kuchnia i kultura kulinarna
Nie można mówić o Gironie i pominąć jej gastronomii. W samym mieście, jak i w okolicach, działa mnóstwo restauracji, barów tapas i kawiarenek. Katalonia słynie z wysokiej jakości produktów – wina z regionu Empordà, świeżych owoców morza z wybrzeża Costa Brava czy doskonałej oliwy.
Wśród lokalnych specjałów warto spróbować:
Pan con tomate (Pa amb tomàquet) – pieczywo nacierane pomidorem, oliwą i solą, często podawane jako dodatek do dań.
Butifarra – tradycyjna katalońska kiełbasa, zazwyczaj grillowana i podawana z fasolą.
Crema Catalana – deser przypominający francuski crème brûlée, ale o nieco innym, cytrusowo-cynamonowym aromacie.
Girona szczyci się także faktem, że na obrzeżach miasta działa uznana na całym świecie restauracja El Celler de Can Roca, prowadzona przez braci Roca, wielokrotnie nagradzana gwiazdkami Michelin. Choć rezerwacje do tego lokalu robi się z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, sama świadomość obecności jednego z topowych miejsc gastronomicznych na świecie podnosi kulinarny prestiż całego regionu.
Praktyczne wskazówki dla odwiedzających
Transport
Lotnisko: Girona-Costa Brava obsługuje wielu tanich przewoźników. Z lotniska do miasta jeżdżą regularne autobusy.
Kolej: Girona leży na linii szybkich pociągów AVE (łączących m.in. Barcelonę i Madryt).
Komunikacja miejska: Centrum miasta najlepiej zwiedzać pieszo, bo główne atrakcje są blisko siebie.
Zakwaterowanie
W okresie świątecznym warto rezerwować noclegi z wyprzedzeniem, gdyż miasto przyciąga turystów i ceny mogą wtedy rosnąć.
Do wyboru są zarówno eleganckie hotele w historycznym centrum, jak i bardziej budżetowe pensjonaty w nowszych dzielnicach.
Najlepszy czas na wizytę
Wiosna i jesień: przyjemne temperatury, mniejszy tłok niż latem.
Zima (okres świąteczno-noworoczny): unikalny klimat jarmarków, koncertów i noworocznych zwyczajów.
Lato: słonecznie i ciepło, ale bywa tłoczno, szczególnie w weekendy.
Zwiedzanie starówki i zabytków
Wiele atrakcji znajduje się w strefach pieszych, dlatego wygodne buty to podstawa.
Część kościołów i muzeów wymaga zakupienia biletu wstępu – czasem istnieją zniżki dla uczniów, studentów czy seniorów.
Warto sprawdzić godziny otwarcia, zwłaszcza poza sezonem lub w święta (Hiszpanie mają długie przerwy na sjestę).
Bezpieczeństwo
Girona jest miastem względnie bezpiecznym, jednak zawsze należy zachować podstawową ostrożność (zwłaszcza w zatłoczonych miejscach).
Należy mieć na uwadze kieszonkowców, szczególnie w okolicach mostów i głównych atrakcji turystycznych.
Podsumowanie: Girona jako miasto wielu twarzy
W ciągu kilku dni spędzonych w Gironie można przekonać się, że jest to miejsce absolutnie wyjątkowe. Łączy bogactwo historyczne, średniowieczny klimat, filmowe dziedzictwo („Gra o Tron”) z energią nowoczesnego miasta – pełnego koncertów, wydarzeń kulturalnych i rozwiniętej sceny kulinarnej.
Spacerując wąskimi uliczkami, ma się wrażenie przeniesienia w czasie, a jednocześnie wszędzie widać, że życie toczy się tu intensywnie, szczególnie w okresie przełomu roku. Sylwestrowe koncerty, barwne jarmarki i radosna atmosfera katalońskiej fiesty sprawiają, że Girona jest idealnym celem wyjazdu nie tylko wiosną czy latem, ale również zimą.
Jeżeli poszukujecie miejsca, w którym można przez kilka dni niespiesznie eksplorować urokliwe zakamarki, cieszyć się przepysznym jedzeniem oraz odkrywać ślady historii – zarówno tej realnej, jak i filmowej – Girona będzie strzałem w dziesiątkę. A gdy będziecie wchodzić po słynnych schodach prowadzących do katedry, możecie wyobrazić sobie bohaterów „Gry o Tron” i poczuć się jak w samym środku wyjątkowego, magicznego spektaklu.
Z pewnością warto zostać na dłużej i poznać miasto z różnych perspektyw: tej zabytkowej, kulturalnej, kulinarnej, a nawet sportowej (klub piłkarski Girona FC cieszy się rosnącą popularnością, a samo miasto jest uznawane za doskonałą bazę treningową dla kolarzy). A po intensywnym dniu zwiedzania można usiąść w jednej z kafejek z widokiem na rzekę Onyar i nacieszyć się katalońskim słońcem lub atmosferą leniwego popołudnia – tak różnego od gwaru turystycznych metropolii.
Dziękuję za wspólnie spędzony czas – mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam w zaplanowaniu wizyty w Gironie lub zachęci do bliższego poznania tego urzekającego miasta. Jeśli byliście już w Gironie, podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzach. A jeżeli dopiero macie zamiar się tam wybrać – życzę niezapomnianych chwil i wielu inspirujących odkryć!
W sobotę, 18 listopada, Toruń był świadkiem uroczystej gali zamknięcia 31. Festiwalu Energa CAMERIMAGE 2023. To prestiżowe wydarzenie filmowe rozpoczęło się 11 listopada, prezentując publiczności filmy takie jak "Napoleon", "Doppelgänger. Sobowtór", "Figurant", "Lęk", "Czas krwawego księżyca", "Dobrzy nieznajomi", "Ferrari", "Filip", "Raport Pileckiego" czy "Znachor". Nie zabrakło także obecności największych gwiazd światowego kina, w tym Adama Drivera, Willemma Dafoe i Seana Penna.
Jednak jednym z najbardziej oczekiwanych momentów wieczoru było wręczenie nagrody dyrektora festiwalu dla wybitnego aktora, Petera Dinklage'a, znanego z roli Tyriona Lannistera w kultowym serialu "Gra o tron".
"Dziękuję bardzo za tę nagrodę. Jestem po raz pierwszy na tym festiwalu. Chciałem podziękować twórcom festiwalu i Toruniowi. My aktorzy, gdybyśmy coś próbowali robić sami, bylibyśmy wariatami" – wyznał Dinklage, wzruszając publiczność swoimi słowami.
Aktor przybył do Torunia nie tylko po to, by odebrać zaszczytną nagrodę, ale również po to, by spotkać się z uczestnikami Energa CAMERIMAGE. Dodatkowo, Peter Dinklage zaprezentował swój najnowszy film, "She Came to Me" w reżyserii Rebeki Miller. Ten film stał się jednocześnie produkcją zamknięcia tegorocznej edycji festiwalu, dodając blasku już i tak olśniewającej imprezie.
Jego obecność była nie tylko zaszczytem dla festiwalu, ale także okazją dla miłośników kina, aby uczestniczyć w wyjątkowym spotkaniu z jednym z najwybitniejszych aktorów naszych czasów. Peter Dinklage, niekwestionowany mistrz sztuki aktorskiej, znowu zaimponował swoim talentem i pokazał, dlaczego jest jednym z najważniejszych graczy na światowej scenie filmowej.