Okiem Obiektywu: studzieniczna
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studzieniczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą studzieniczna. Pokaż wszystkie posty

6 paź 2020

Augustów - Rejs statkiem Żeglugi Augustowskiej

The English version of this post can be found at the bottom of the page.

Odwiedziłem Augustów już kilkakrotnie. Do tej pory kojarzyłem to miasto głównie z jagodziankami - miękkimi i puszystymi bułeczkami drożdżowymi z jagodami. Nigdy nie miałem okazji poznać tego miejsca dokładniej, na przykład popłynąć fragmentem Kanału Augustowskiego. Tym razem było inaczej. Wraz z rodziną wyruszyliśmy w rejs statkiem Żeglugi Augustowskiej do Studzienicznej, którą można również odwiedzić w ramach szlaku papieskiego.

Augustów - Rejs statkiem Żeglugi Augustowskiej

Podczas rejsu statkiem Żeglugi Augustowskiej można się zachwycić niezwykłością Kanału Augustowskiego oraz jego pięknem przyrodniczym. Te wody obfitują w bogactwo ptactwa wodnego, takie jak łabędzie, kaczki i gęsi. Spotkamy tu również różnorodne gatunki ryb, takie jak lin, leszcz, okoń, szczupak, węgorz, karaś, miętus pospolity, płoć i ukleja.

Augustów - Rejs statkiem Żeglugi Augustowskiej

Podczas rejsu przepłyniemy przez rzekę Klonownicę, która jest najkrótszą żeglowną rzeką w Polsce. Jezioro Białe zachwyci nas jasnozieloną barwą i obfitością ptactwa. Po wpłynięciu na jezioro Studzieniczne, nasz statek pokona Śluzę Przewięź i zawinie do urokliwej miejscowości Studzieniczna, usytuowanej malowniczo na półwyspie.
 
 
O Studzienicznej można więcej przeczytać w moim wpisie na blogu, więc nie będę się tu nadmiernie rozpisywać na ten temat. Poświeciłem jej cały wpis na blogu.

Dwupokładowe statki Żeglugi Augustowskiej pomieszczą nawet do 200 turystów, a sam rejs jest bardzo przyjemny, chociaż dla dzieci może wydać się zbyt długi. Trasa rozpoczyna się i kończy w porcie Augustów, prowadzi nas przez rzekę Nettę, kolejne jeziora, dwukrotnie przez Śluzę Przewięź, a następnie wracamy do portu.
 
Przeczytaj więcej moich wpisów o Suwalszczyźnie w woj. Podlaskim
     

Inne miejsca warte odwiedzenia: MAPA

---

I have visited Augustów several times. Until now, I mainly associated this city with "jagodzianki" - soft and fluffy yeast buns with blueberries. I had never had the opportunity to explore this place more thoroughly, such as taking a cruise along a portion of the Augustów Canal. This time was different. My family and I embarked on a cruise with Żeglugi Augustowskiej to Studzieniczna, which can also be visited as part of the papal route.

Augustów - Cruise with Żeglugi Augustowskiej

During the cruise with Żeglugi Augustowskiej, you can be captivated by the uniqueness of the Augustów Canal and its natural beauty. These waters are rich in a variety of waterfowl, such as swans, ducks, and geese. You will also encounter various species of fish, including pike, bream, perch, pikeperch, eel, crucian carp, roach, and bleak.

Augustów - Cruise with Żeglugi Augustowskiej

During the cruise, we will pass through the Klonownica River, which is the shortest navigable river in Poland. Lake Białe will delight you with its bright green color and an abundance of birdlife. Upon entering Lake Studzieniczne, our ship will pass through the Przewięź Lock and dock at the charming village of Studzieniczna, beautifully situated on a peninsula.

You can read more about Studzieniczna in my blog post, so I won't elaborate on it here. I dedicated an entire blog post to it.

The two-deck ships of Żeglugi Augustowskiej can accommodate up to 200 tourists, and the cruise itself is very enjoyable, although it may seem a bit long for children. The route begins and ends at the port of Augustów, taking you through the Nettę River, several lakes, passing the Przewięź Lock twice, and then returning to the port.

Read more of my posts about Suwalszczyzna in the Podlaskie Voivodeship.

29 wrz 2020

Studzieniczna: Sanktuarium na wodzie, które odwiedził Papież

Studzieniczna - malowniczo położona nad jeziorem o tej samej nazwie, tuż obok Augustowa, jest sercem duchowości Suwalszczyzny. Nazwa jeziora, jak i sanktuarium, pochodzi od studni, która według legend i wierzeń zawiera cudowną wodę, mającą moc uzdrawiania chorób oczu. Sanktuarium w Studzienicznej jest nierozerwalnie związane z objawieniami Matki Boskiej, które miały tu miejsce w XVIII wieku.

Pionowe ujęcie Sanktuarium Maryjnego w Studzienicznej i jeziora

Legendy wiążą świętość tego miejsca jeszcze z czasami pogańskimi, czego dowodem miałyby być potężne, kilkusetletnie dęby, które do dziś szumią na wyspie. Najprawdopodobniej jednak początki kultu maryjnego są związane z niezwykłymi zjawiskami naturalnymi, które w momentach klęsk były odczuwane jako cudowne i stawały się podstawą nadziei. Takim na przykład zjawiskiem jest okresowa zmiana kierunku prądu pobliskiej rzeczki, określanej mianem Cudu w Studzienicznej.

Powstanie Sanktuarium w Studzienicznej

Wszystko zaczęło się od gromadzenia się ludności przed obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, który w niewyjaśnionych okolicznościach pojawił się na sośnie rosnącej na wyspie. O wizerunek ten toczył się zresztą wieloletni proces pomiędzy parafią augustowską a kamedułami wigierskimi, zapoczątkowany przez brawurowy zabór obrazu przez nasłanych przez zakonników "dziadów wigierskich".

Kluczową postacią dla tego miejsca był Wincenty Murawski - były wojskowy, który w XVII wieku osiadł tu jako pustelnik. Szybko zdobył sławę zielarza i uzdrowiciela. W 1770 roku, przy studni z cudowną wodą, zbudował niewielką, drewnianą kapliczkę. Jego determinacja była tak wielka, że w 1782 roku odbył pieszą pielgrzymkę do Rzymu, by u samego papieża uzyskać zgodę na cztery odpusty w Studzienicznej. To właśnie jego działalność ugruntowała przekonanie o świętości tego miejsca.

Legenda głosi, że pewnego dnia ów pustelnik ujrzeć miał na dębie Wizerunek Matki Bożej, wierną kopię cudownego obrazu z Częstochowy. Inna wersja mówi o ubogim człowieku, któremu objawiła się Matka Boża, nakazując mu głosić chwałę tego miejsca.

Pewien ubogi człowiek z nazwiska niewiadomy, wracając z Różanego Stoku, zatrzymał się w Studzienicznej i modły swoje w odosobnionym miejscu na Grądziku, szczerze Bogu posyłał ...

I wtedy objawić się mu miała Matka Boża. Odtąd

starzec z pokorą chrześcijańską z miejsca na miejsce przechodząc, cud ten ludowi ogłasza ...

Śladami Papieża i echa kinematografii

Sanktuarium w Studzienicznej jest jedną z najważniejszych atrakcji Podlasia. Jego sława wykroczyła daleko poza granice regionu w 1999 roku, kiedy to odwiedził je papież Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki do Polski. To właśnie tutaj wypowiedział słynne, wzruszające słowa, które dziś uwieczniono na pomniku:

Byłem tu wiele razy, ale jako papież po raz pierwszy i chyba ostatni.

Kaplica na wyspie w Sanktuarium w Studzienicznej

W murowanej kapliczce na wodzie, która stoi na 64 dębowych palach wbitych w mokradła, znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Studzieniczańskiej - Matki Kościoła, wykonany w XVIII wieku przez nieznanego artystę. Zarówno do kapliczki, jak i do studzienki prowadzi malownicza ścieżka usypana na grobli w 1920 roku.

To miejsce inspirowało także filmowców. W Sanktuarium w Studzienicznej toczy się akcja filmów: "Śpiewy po rosie" (1982) w reż. Władysława Ślesickiego, a także kręcone były sceny do kultowego "Karate po polsku" (1983) w reż. Wojciecha Wójcika.

Jak dotrzeć i co warto wiedzieć?

Rowerem, pieszo lub statkiem Żeglugi Augustowskiej ze śluzowaniem w Przewięzi. Jakkolwiek się do Studzienicznej dostaniecie - nie będziecie żałować. Rejs statkiem to niezapomniane przeżycie i okazja, by zobaczyć sanktuarium z perspektywy wody. To miejsce jest szczególnie ważne dla wierzących, ale i na niewierzących robi ogromne wrażenie, oferując chwilę wyciszenia i kontaktu z piękną, augustowską przyrodą.

Zobacz inne miejsca które warto odwiedzić - MAPA