Okiem Obiektywu: psie zaprzęgi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psie zaprzęgi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psie zaprzęgi. Pokaż wszystkie posty

11 mar 2016

Holmenkollen: Serce Norweskiego Narciarstwa

Holmenkollen to malownicze miejsce położone na zalesionym wzgórzu przedmieścia Oslo, które stanowi ważną część norweskiej i międzynarodowej historii narciarstwa. To tutaj bije serce norweskiej tradycji zimowych sportów, przyciągając co roku tysiące entuzjastów narciarstwa z całego świata.

Międzynarodowy Festiwal Narciarski w Holmenkollen

Jednym z najważniejszych wydarzeń w Holmenkollen jest coroczny Międzynarodowy Festiwal Narciarski, znany również jako „Tydzień Holmenkollen”. To nie tylko zawody sportowe, ale niemal drugie święto narodowe Norwegii. Festiwal odbywa się w konkurencjach klasycznych, takich jak biegi narciarskie, skoki narciarskie i kombinacja norweska. Dla wielu Norwegów jest to okazja do celebrowania swojej narodowej pasji i tradycji narciarskich.

Justyna Kowalczyk w Walce o Mistrzostwo

W tym roku na trasie w Holmenkollen odbędzie się wyjątkowy bieg na 30 km techniką klasyczną. Justyna Kowalczyk, jedna z najbardziej utytułowanych polskich narciarek, będzie walczyć o odrobienie strat do swojej głównej rywalki, Marit Bjoergen. To konkurencja, w której Justyna przed dwoma laty zdobyła złoty medal olimpijski w Vancouver, pokazując światu swoje umiejętności i determinację. Dzisiejszy bieg będzie nie tylko sportowym wyzwaniem, ale także emocjonalnym powrotem do miejsca jej wielkiego triumfu.

Sukcesy Polaków w Holmenkollen

Holmenkollen to nie tylko miejsce sukcesów narciarzy. Rok temu w tym samym miejscu Igor Tracz, polski zawodnik wyścigów psich zaprzęgów, został mistrzem świata IFSS. Polak zwyciężył w konkurencji sprintu z czterema psami, udowadniając, że Polacy mają również wiele do powiedzenia w sportach zimowych na arenie międzynarodowej.

Zobacz, Jak to wyglądało rok temu

Chcesz poczuć emocje, które towarzyszyły zeszłorocznym zawodom? Zobacz, jak Igor Tracz zdobywał mistrzostwo świata w wyścigach psich zaprzęgów i przypomnij sobie niesamowitą atmosferę tego wydarzenia. Wideo z tamtych zawodów pokazuje nie tylko zaciętą rywalizację, ale także piękno norweskiej przyrody i ducha sportu, który łączy ludzi z różnych zakątków świata.

Holmenkollen to miejsce, gdzie historia spotyka się z teraźniejszością, a sportowe emocje z tradycją. To prawdziwy klejnot norweskiego narciarstwa, który każdego roku dostarcza niezapomnianych wrażeń zarówno zawodnikom, jak i kibicom. Jeśli jesteś miłośnikiem sportów zimowych, Holmenkollen to miejsce, które musisz odwiedzić.


6 kwi 2015

Zdobycie bieguna północnego. Historyczna wyprawa Roberta Peary'ego i Matthew Hensona

Poruszający się saniami Amerykanin Robert Edwin Peary, oficer marynarki i badacz polarny, oraz Matthew Henson zdobyli po raz pierwszy w historii biegun północny. Peary był prawdopodobnie pierwszą osobą, która dotarła do geograficznego bieguna północnego.
 
Zdobycie bieguna północnego
 
Robert Peary
był zawodowym żołnierzem – porucznikiem w marynarce amerykańskiej. Zanim zdecydował się zaatakować biegun północny, odbył wcześniej kilka podróży do Arktyki, w czasie których studiował zwyczaje Inuitów i nauczył się od nich wielu praktycznych umiejętności potrzebnych do życia w warunkach polarnych, takich jak budowa igloo czy powożenie psim zaprzęgiem. W swoich wyprawach polegał na ich pomocy jako myśliwych. Zapoczątkował także system wypraw z przygotowanymi wcześniej składami zapasów na drodze wyprawy i dodatkowymi ekipami pomocniczymi towarzyszącymi głównej grupie.
 
Peary wyruszył z Nowego Jorku na biegun wraz z 23 podróżnikami na pokładzie okrętu „Roosevelt” 6 lipca 1908 i przezimował w pobliżu przylądka Sheridan na wyspie Ellesmere’a. Wyruszył stamtąd na biegun 1 marca 1909. Ostatnia z ekip pomocniczych zawróciła 1 kwietnia z szerokości geograficznej 87°47' N. W ostatni etap podróży Peary zabrał ze sobą tylko pięć osób, byli to: Matthew Henson, Ootah, Egingwah, Seeglo oraz Ookeah. W swoim pamiętniku (w rzeczywistości pisanym dużo później, kiedy przygotowywał do druku książkę o swojej podróży), pod datą 7 kwietnia napisał „Obóz Jesup – nareszcie na biegunie! Moje marzenie i ambicja od 23 lat wreszcie spełnione.”
 
Za swoje osiągnięcie Peary otrzymał awans na stopień kontradmirała, a kongres amerykański podziękował mu specjalnym aktem 30 marca 1911. Peary został też uhonorowany przez wiele amerykańskich i europejskich stowarzyszeń naukowych.
 
 
Sukces amerykańskiego odkrywcy zaczął być kwestionowany przez niektórych już od samego początku. Tuż po powrocie z wyprawy Peary dowiedział się, że inny odkrywca Frederick Cook także twierdził, że dotarł na biegun już w poprzednim roku – jego rzekomy sukces został szybko zakwestionowany z powodu braku jakichkolwiek dowodów i dokumentacji udowadniającej jego wyczyn. Peary był osobą bardziej wiarygodną, niemniej większość zarzutów postawionych Cookowi stawiano także Peary`emu. Kwestionowano przede wszystkim prędkość, z jaką Peary doszedł na biegun – zajęło mu to zaledwie 37 dni. Peary był także jedynym członkiem wyprawy znającym nawigację i potrafiącym dokładnie określić położenie geograficzne, a więc jego pomiary nie mogły być zweryfikowane.
 
Niektórzy historycy uważają, że Peary naprawdę myślał, że dotarł na biegun (choć w rzeczywistości nigdy na nim nie stanął), inni uważali, że jest on winny umyślnego kłamstwa. W opinii jeszcze innych jakakolwiek krytyka Peary`ego była dziełem zwolenników Cooka, którzy chcieli Peary`ego w ten sposób zdyskredytować.
 
W 1989, po analizie danych na temat głębokości oceanu, które przywiózł ze sobą Peary z tej wyprawy i zdjęć zrobionych rzekomo na biegunie, eksperci National Geographic Society doszli do wniosku, że nawet jeżeli Peary nie dotarł na sam biegun, był on nie dalej niż 8 km od niego.
 
W 2005 brytyjski podróżnik Tom Avery, używając ekwipunku będącego kopią tego, który był używany przez Peary`ego i podążając dokładnie tą samą trasą co on, dotarł na biegun w ciągu 36 dni, 22 godzin i 11 minut, co jego zdaniem jednoznacznie dowodzi, że Peary był w stanie dotrzeć na biegun i zapewne na nim był.
 

Aktualizacja: 27.10.2024

11 sie 2014

Wyścigi psich zaprzęgów w Australii [FILM]

Dziś przedstawiamy Wam wideo relację z wyścigów psich zaprzęgów w Dinner Plain

The Sled Dog Challenge takes place in Dinner Plain Alpine Village in the heart of Victoria’s High Country. The annual race is the longest running event of its kind and attracts a crowd from all over the nation.

Diner Plain to mała miejscowość położona w Alpach Australijskich w stanie Wiktoria w Australii przy Great Alpine Road, około 10 km od Mount Hotham i 375 km od Melbourne.


Jak widać dyscyplinę psich zaprzęgów uprawiać można w każdym zakątku globu.

8 sie 2014

Zobacz stado Igora Tracza

W śniegu i bez śniegu, na saniach lub rowerze, nieważne. Igor Tracz zdominował niemal każdą z dyscyplin psich zaprzęgów. O swoich psach, treningach, występach i bikejoringu opowiada dla „Live&Travel”. 

Foto: Agata Kaczyńska

Całe życie uprawiałem sport. A w domu rodzinnym zawsze były psy. Te dwie rzeczywistości musiały się stykać. Wspinałem się, nurkowałem, uprawiałem kolarstwo… Sport był cały czas. W 2000 roku zupełnie przypadkiem z moją dziewczyną kupiliśmy do mieszkania huskiego. Kiedy go przywieźliśmy zacząłem się interesować rasą, czytać na jej temat. Okazało się, że to pies zaprzęgowy, musi się wybiegać.
 

Mam 14 psów. Pierwsze dwa to były husky, mają teraz po 14 lat. Do tej pory biegają i to lubią. Zabieram je na każdy trening. Nieważne, że są trzy razy wolniejsze od reszty, że nie są tak wytrzymałe. Pomimo wieku dalej chcą pracować. Psy zarażają się bieganiem wirusowo. Mam teraz sześciomiesięcznego szczeniaka. Zabrałem go na pierwszy trening jak miał trzy miesiące. Patrzył, co robią dorosłe psy. Miesiąc temu puściłem go po raz pierwszy luzem, bo ujadał i skowyczał, chciał startować z dorosłymi, próbować je gonić.

Autor: Jakub Milszewski
Źródło: anywhere.pl

3 lut 2013

Hobby czy sport? Psie zaprzęgi po reformie

Ubiegły tydzień obfitował w zaskakujące wydarzenia o dla wielu sportowców i działaczy Polskiego Związku Sportu Psich Zaprzęgów.

- 29 stycznia 2013 roku w polskim sporcie skończył się komunizm. Związki sportowe muszą odzwyczaić się od otrzymywania środków na obecnych zasadach - stwierdziła we wtorek minister sportu Joanna Mucha podczas prezentacji szeroko zapowiadanej reformy w sporcie.

Pomimo, iż idea reformy narodziła się po słabym występie polaków podczas ostatnich Igrzysk Olimpijskich,  w Londynie, dotknęła ona w głównej mierze dyscypliny nie olimpijskie.

Reforma ministerstwa przypomina plan Brytyjskiego Komitetu Olimpijskiego, który po igrzyskach w Atlancie w 1996 r. gdzie Brytyjczycy zdobyli tam tylko jeden złoty medal, postanowił skupić się tylko na tych dyscyplinach, które dają szanse na olimpijskie medale.

Gdy w sierpniu ubiegłego roku Polacy z Londynu przyjechali z ledwie dziesięcioma medalami - minister Joanna Mucha zapowiadała wielkie zmiany - Nie można powiedzieć, że nic się nie stało - mówiła wtedy Mucha.


Wśród dyscyplin które najbardziej straciły na reformie minister Joanny Muchy znalazł się Polski Związek Sportu Psich Zaprzęgów który w 2013 roku otrzymają o połowę mniejszą dotację z MSiT niż w 2012 (ok. 115 000 zł), by 2014 roku nie otrzymać z ministerstwa nic. Dyscyplina, która przez ostatnie 6 lat przyniosły Polsce 229 medali, została uznana jedynie za hobby.


- Wszyscy spodziewali się, że poleje się krew. Tej krwi nie będzie tak dużo i myślę, że te decyzje dla związków nie są zaskoczeniem - powiedziała minister. - Polski podatnik nie powinien finansować związku sportowego, który nie szkoli młodych, nie ma kadry w żadnej z kategorii juniorskich lub nie ma tam rokujących młodych zawodników, nie przygotowuje wiarygodnego planu szkoleniowego - wyliczała we wtorek prezentując założenia programu reformy.


To policzek wymierzony w naszą działalność. Ciągle mamy nadzieję, że te zmiany nie zostaną zrealizowane. Myślę, że spotkamy się z przedstawicielami innych sportów i podejmiemy jakieś działania. Zwrócimy się do ministerstwa z prośbą o ponowne rozpatrzenie tej sprawy - powiedziała PAP szefowa Polskiego Związku Psich Zaprzęgów Anna Wodzińska. Psie zaprzęgi to prawdziwy sport. Z mistrzostw świata i Europy przywozimy wiele medali" - podkreśliła Wodzińska.


Zmiany w polskim sporcie wydają się przesądzone.

Minister Mucha zapowiedział, że wciąż będzie działał program "Klub Polska", w ramach którego ministerstwo wspiera najlepszych polskich sportowców. 15 mln zł zostanie przeznaczone na rezerwę, z której minister chce finansować konkretne projekty. - To okazja dla związków. Jeśli pojawi się dobra strategia czy program upowszechniania sportu, to będziemy je wspierać - twierdzi.

Głównym doradcą Pani Muchy był Sebastian Chmara - Zastępca Prezydenta Miasta Bydgoszczy, który bez żadnych skrupułów zadbał w reformie o dyscypliny z którymi jest związany jak i o interes swojego Miasta - Bydgoszczy.

W wywiadzie jakim udzielił dla Expressu Bydgoskiego wprost opowiada - Funkcjonowanie sportu w Bydgoszczy idealnie wpisuje się w założenia reformy, ogłoszone przez minister 29 stycznia. Czy to zwykły przypadek?

Wiedzę o psich zaprzęgach Pani Minister czerpie  - z wielkiego segregatora - jak wspomniała w wywiadzie dla TVN24 - a skąd wiedzę na temat sportu psich zaprzęgów czerpał Pan Sebastian Chmara uznając sport psich zaprzęgów jedynie jako hobby - pewnie z lokalnego środowiska Bydgoszczy i okolic.

Autor: Grzegorz Chudzik

13 sty 2013

Wyścigi Psich Zaprzęgów. W Karkonosze przyjechało 76 załóg z całej Europy (FILM)


W Karkonosze na Wyścigi Psich Zaprzęgów przyjechało 76 załóg z całej Europy.



W Karkonosze przyjechało 76 załóg z całej Europy. To już 7. edycja najpopularniejszej imprezy zaprzęgowej w kraju. Część uczestników miała do pokonania 12 kilometrów na nartach, pozostali, którzy wybrali sanie, walczyli na dystansie 24 kilometrów. W piątek odbędzie się jedyny w Polsce bieg nocny.



W skład załogi zaprzęgowej wchodzi od dwóch do nawet kilkunastu psów. Najczęściej w zawodach biorą udział psy rasy husky, lecz coraz popularniejsze są malamuty oraz psy myśliwskie. Zawody zakończą się w niedzielę.

Źródło: TVP Wrocław
Foto: zrzut ekranu

Wyniki. VII Husqvarna Tour 2013 Border Rush po drugim dniu

Wyniki po drugim dniu Border Rush.


Po dwóch dniach wyścigu na średnim dystansie Husqvarna Tour 2013 (24 km) osiągnięto następujące wyniki:
- w klasie nielimitowanej (12 psów w zaprzęgu) najlepszy zaprzęg pokonał trasę
w 1 h 47 min 21 sek. W tej klasie na trzeciej pozycji uplasował się Polak - Grzegorz Burzyński, który tę trasę pokonał w 2 h 02 min 29 sek,
- w klasie limitowanej (do 6 psów w zaprzęgu) najlepszy wynik wyniósł 1 h 56 min 02 sek. Najlepsi byli zawodnicy ze Szwajcarii, Rosji i Litwy.
- Skijoring (narciarz biegowy ciągnięty przez psy) – najlepszy czas to 2 h 15 min 07 sek. Pierwsze trzy pozycje zajmują Czesi, natomiast na czwartym miejscu uplasowała się maszerka: Jolanta Kałat z Polski.

Na dystansie Sprint (12 km) klasyfikacja przedstawia się następująco:
- w klasie nielimitowanej (12 psów w zaprzęgu) pierwsze dwie pozycje zajmują Czesi (wynik ok. 52 min. i 55 min), trzecią pozycję zajmuje maszer z Holandii.
- w klasie limitowanej (do 6 psów w zaprzęgu) najlepszy maszer z Czech pokonał ją w ponad 52 minuty, na drugiej pozycji z 10 sekundową stratą goni go Igor Tracz ze swoim zaprzęgiem. Na czwartej pozycji plasuje się także polski zawodnik- Łukasz Paczyński.
- Skijoring (narciarz biegowy ciągnięty przez psy) – najlepszy wynik należy do maszera z Niemiec, który osiągnął wynik 56 min 03 sek.

Źródło: własne
Foto: openfoto

12 sty 2013

FILM. VII Husqvarna Tour 2013 Border Rush nocą


Na Polanie Jakuszyckiej k/ Szklarskiej Poręby, 10 stycznia rozpoczęła się siódma edycja Husqvarna Tour 2013 – Wyścig Psich Zaprzęgów BORDER RUSH.

Border Rush to rozgrywany już po raz siódmy międzynarodowy, 4-etapowy wyścig psich zaprzęgów. Maszerzy ścigają się wzdłuż najwyższego pasma Sudetów i Karkonoszy, w polsko-czeskiej strefie nadgranicznej. Wiele odcinków trasy wiedzie przez wyjątkowe, dzikie zakątki gór objęte ścisłą ochroną. Wyścig jest rozgrywany w formule mid oraz sprint, obowiązują również limity załóg. Miejscem rozgrywania zawodów jest polska Alaska, czyli Jakuszyce koło Szklarskiej Poręby.



Źródło: jgfakty
Foto: zrzut z ekranu

FILM. 1 dzień VII Husqvarna Tour 2013 Border Rush


Na Polanie Jakuszyckiej k/ Szklarskiej Poręby, 10 stycznia rozpoczęła się siódma edycja Husqvarna Tour 2013 – Wyścig Psich Zaprzęgów BORDER RUSH.

Poniżej relacja z 1 dnia wyścigu.



Źródło: jgfakty
Foto: zrzut z ekranu

11 sty 2013

(VIDEO) Polana Jakuszycka. VII Husqvarna Tour 2013 Border Rush

 
Prawie tysiąc psów i siedemdziesiąt zespołów. W czwartek w Jakuszycach ruszają największe tegoroczne zawody psich zaprzęgów w Polsce.
 
W środę kamera TVN24 przyglądała się treningowi Łukasza Paczyńskiego.
 

Źródło: TVN24

9 sty 2013

Na Alasce znów pobiegną psie zaprzęgi




Niebawem zacznie się jeden z większych wyścigów psich zaprzęgów na Alasce – K300 który oficjalnie zaczyna się 18 stycznia.

Wyścig zawsze przyciąga wielkie nazwiska zawodników startujących w Iditarod. W wyścigu wystartują m.in. takie nazwiska jak Lance Mackey, Jeff King (ośmiokrotny zwycięzca Iditarod), Busers, Paul Gebhardt, i inni.

Nieco więcej o wyścigu opowiada Race Menedżer - Zach Fansler.




Źródło: kyuk.org
Foto: kyuk.org

8 sty 2013

W Kresowej Krainie - Wyścigi Psich Zaprzęgów


W dniach 23-24 lutego w Baszni Dolnej odbędzie się dwudniowy wyścig psich zaprzęgów w "Kresowej Krainie".

Do tej pory odbywały się wyścigi psich zaprzęgów w Bieszczadach: "W Krainie Wilka" w Lutowiskach i "W Krainie Żubra" w Bystrem w gminie Baligród. Trzecia tego typu impreza w regionie ma promować podkarpacką część Roztocza.

"W Kresowej Krainie" mają być biegiem mniej wymagającym kondycyjnie i  okazją do spróbowania swoich sił dla osób które po raz pierwszy będą chciały wystartować w wyścigach. Planowane są też imprezy towarzyszące, które mają promować między innymi narciarstwo biegowe.

Źródło: Radio Rzeszów

7 sty 2013

VII Husqvarna Tour 2013 Border Rush - Jakuszyce koło Szklarskiej Poręby

Psie zaprzęgi ścigają się w śniegu na polskiej Alasce. 10 stycznia rusza VII Husqvarna Tour 2013 "Border Rush" w Jakuszycach koło Szklarskiej Poręby - jeden z największych wyścigów na świecie.


"Border Rush" to rozgrywany już po raz siódmy międzynarodowy, 4-etapowy wyścig psich zaprzęgów. Maszerzy ścigają się wzdłuż najwyższego pasma Sudetów i Karkonoszy, w polsko-czeskiej strefie nadgranicznej.


Źródło: Czwórka Polskie Radio

15 lis 2012

Alaska daleko, Podkarpacie tuż-tuż



"Alaska daleko, Podkarpacie tuż-tuż" - takie hasło będzie promowało cykl imprez związanych z wyścigami psich zaprzęgów, które odbędą się w przyszłym roku w Lutowiskach, Bystrem i Baszni Dolnej. A wójtowie gmin już myślą, jakimi dodatkowymi atrakcjami przyciągnąć turystów

Psie zaprzęgi to legenda Alaski. Dzięki nim traperzy, poszukiwacze złota przemierzali setki kilometrów po pokrytej śniegiem Alasce, północnej Kanadzie. Sportowa rywalizacja maszerów i psich zaprzęgów zaczęła się na początku XX wieku właśnie w Ameryce Północnej. Pierwsze zawody w Polsce zorganizowano na początku lat 90. ubiegłego wieku. W Bieszczadach psie zaprzęgi pojawiły się kilkanaście lat temu.

Najdłuższą tradycję mają zawody W krainie wilka, organizowane w Lutowiskach. Od trzech lat psie zaprzęgi pojawiają się także w Bystrem w czasie zawodów W krainie żubra. - Trasy na naszych zawodach mają opinie najtrudniejszych w Polsce, a zarazem najciekawszych ze względu na urok Bieszczadów - mówi Andrzej Ratymirski, prezes rzeszowskiego Klubu Sportowego Psich Zaprzęgów "Nome", organizatora obu imprez.

Zawody są zaliczane do Pucharu Polski. Zawodnicy muszą pokonać blisko 120 km, trasa podzielona jest na kilka etapów. Jeden z biegów jest organizowany w nocy. - Zawody są bardzo widowiskowe i wszędzie przyciągają widzów. Po wyścigach można z bliska obejrzeć psy, sanie, porozmawiać z maszerami, przejechać się psim zaprzęgiem. Gospodarze gmin, na terenie których odbywają się zawody, przekonali się, że taka impreza przyciąga turystów  - mówi Janusz Górnicki z Departamentu Turystyki i Promocji w Podkarpackim Urzędzie Marszałkowskim.

Zawody w Baszni będą kończyć zmagania o Puchar Marszałka Województwa Podkarpackiego i zaplanowane są na 23-24 lutego 2013 roku. Zawody w Bystrem odbędą się 25-27 stycznia 2013, a w Lutowiskach 8-10 lutego 2013 r. Wspólnym hasłem promocyjnym dla całego cyklu będzie: "Alaska daleko, Podkarpacie tuż-tuż...". - Założyliśmy, że te zawody psich zaprzęgów będą pretekstem dla samorządów, właścicieli bazy turystycznej do pokazania, że mają turystom do zaoferowania wiele ciekawych rzeczy. A przy okazji właściciele pensjonatów, gospodarstw agroturystycznych przekonają się, że warto stworzyć warunki do przyjmowania ludzi z psami. I nie chodzi tu o maszerów, ale zwykłych miłośników psów - informuje Górnicki.

- W Lutowiskach, Bystrem przy okazji zawodów psich zaprzęgów odbywało się wiele imprez. Były zabawy dla dzieci, konkursy. Proponujemy, żeby tę ofertę poszerzać. O bieganie na nartach, chodzenie na rakietach śnieżnych. Wszystko zależy do inwencji samorządów i ludzi żyjących z turystyki w danym regionie. W Lutowiskach i okolicach Bystrego już są wyznaczone trasy dla biegaczy na nartach. Może warto przygotować trasy do wędrówek z psami albo do wędrówek survivalowych. Zawody mają być pretekstem do zaproszenia gości na Podkarpacie. Hasło "Alaska daleko, Podkarpacie tuż-tuż... " jest tak pojemne, że można nim obejmować kolejne inicjatywy i pomysły - tłumaczy Górnicki.

Z możliwości promowania się i ściągnięcia gości bardzo chce skorzystać wójt gminy Lubaczów. - Chcemy wykreować także wśród mieszkańców modę na różne rodzaje aktywności ruchowej. Teraz modne jest chodzenie z kijkami. Jeszcze przed zawodami chcemy wytyczyć trasy do nordic walking, w dalszej kolejności trasy do biegania na nartach. Mamy fajny teren do biegania, płaski, ale trochę pofałdowany. Planujemy nauczyć ludzi chodzenia z kijkami, jeżdżenia na nartach. Będą zajęcia z instruktorami - informuje wójt Wiesław Kapel.

Zawody psich zaprzęgów mogą być atrakcją dla kuracjuszy z pobliskiego Horyńca, którzy do tej pory narzekali na brak ciekawych imprez. Władze gminy chcą wykorzystać sukces swojej letniej imprezy, czyli festiwalu kresowego jadła, i zrobić przy okazji zawodów wielką biesiadę. Letni festiwal odwiedziło 12 tys. osób. - Zimą też będzie warto do nas przyjechać. Będą kresowe jadło, potrawy przygotowane przez koła gospodyń. Zaprosimy kogoś znanego z TV. A w przyszłości będziemy wykorzystywać budowaną osadę kresową - zapowiada wójt Lubaczowa. 

Źródło: Gazeta.pl
Foto:openphoto

R E K L A M A


4 lis 2012

Niemcy. Mistrzostwa Europy Psich Zaprzągów (VIDEO)


W piątek w Szlezwik-Holsztyn (Niemcy) rozpoczęły się Mistrzostwa Europy Sportu Psich Zaprzęgów federacji ESDRA. W Mistrzostwach udział bierze ok 300 zawodników z 21 krajów i ponad 1200 psów.

RELACJA WIDEO




Źródło: youtube.com / W. Wydmuch
Foto: welt.de

3 lis 2012

Niemcy. Mistrzostwa Europy Psich Zaprzęgów (WYNIKI)


W piątek w Szlezwik-Holsztyn (Niemcy) rozpoczęły się Mistrzostwa Europy Sportu Psich Zaprzęgów federacji ESDRA. W Mistrzostwach udział bierze ok 300 zawodników z 21 krajów i ponad 1200 psów.


OFICJALNE WYNIKI (po pierwszym dniu)

Bikejoring Mężczyźni:
1. Igor Tracz

3. Paweł Kopańczuk 
6. Marek Długołęcki
7. Olgierd Tracz
11. Maciek Pojawa (junior)
13. Kajetan Jasiczak
22. Michał Świderski
27. Wydmuch Wojciech 

1. Pojawa Maciej (junior)

Bikejoring Kobiety:
9. Agnieszka Jarecka 

11. Krystyna Jasiczak
12. Kaczyńska Agata

Scooter 2:

1. Igor Tracz

Scooter 1: 

8. Olgierd Tracz

4. Paczyński Oliwier (junior)

R4:

4. Łukasz Paczyński
7. Agnieszka Rychwalska
8. Grzegorz Hach
33. Dobrowolski Tomasz 

3.(NB) Krystian Rakocy (junior)

R6:
13. Anna Bajer

R8: 
11. Christian Pela 
12. Krzysztof Janecki (2 w NB);

Canicross Mężczyźni

1. Niokolas Imiołczy
2. Mateusz Brylewski
6. Maciej Bierczak 
12. Dominik Gawor

Canicross Kobiety
5. Gałuszka Kinga


Źródło: własne
Foto: welt.de

22 lut 2012

ME w wyścigach psich zaprzęgów: trzy medale Polaków


Trzy medale mistrzostw Europy federacji ESDRA w wyścigach psich zaprzęgów zdobyli w Les Fourgs we Francji reprezentanci Polski. Dwa - srebrny i brązowy wywalczył Igor Tracz (Amberdog Gdańsk) oraz jeden brązowy - Bartek Giewont (Tatry Zakopane).

Zakopiańczyk zajął trzecie miejsce w klasie nielimitowanej na średnim dystansie. Natomiast Tracz był drugi w super sprincie - start masowy i trzeci w sprincie - jazda indywidualna na czas. W tej konkurencji walka była niezwykle zacięta. W jednej sekundzie zmieściły się trzy zaprzęgi na mecie, mimo że dystans wynosił 9 km. Zawodnik gdańskiego klubu Amberdog miał stratę do zwycięzcy zaledwie 0,07 sekundy.

- Wiele środków, energii i pracy poświęciłem na to, aby jak najlepiej przygotować się do tej imprezy. Były to między innymi zawody w Rosji, Jakuszycach, wieloetapowe wyścigi w Alpach Wysokich i mistrzostwa Polski w Górach Stołowych - wspomniał 35-letni Tracz, mistrz świata z Kanady w 2009 roku i Norwegii w 2011.

R E K L A M A


Jak zaznaczył, zawody w Les Fourgs, przy granicy szwajcarsko-francuskiej, rozgrywane były w formule otwartej czyli dostępnej dla każdego psa bez względu na jego pochodzenie, rodowód lub brak. Ścigały się najszybsze psy i najszybsi zawodnicy.

- Zabrałem sześć moich najszybszych greysterów o imionach: Ozzi, Barbie, Nergal, Doda, Era i Nella. Łatwo mi nie było, bo jechałem sam, co utrudniało podróżowanie, opiekę nad psami i przygotowania do startu - dodał Tracz, jedyny zawodnik spośród wszystkich uczestników ME, który zdobył dwa medale.

Na piątej pozycji w zaprzęgach na średnim dystansie w klasie limitowanej uplasował się Grzegorz Burzyński (Travois Katowice). Dwa tygodnie temu uratował on życie hiszpańskiemu maszerowi, który uległ wypadkowi podczas treningu w lesie w regionie Rodano-Alpejskim przy temperaturze minus 23 stopnie, silnym wietrze i padającym śniegu. Według lekarzy ze szpitala w Grenoble, gdzie przetransportowano poszkodowanego, dzieliło go od śmierci ok. 20 minut z powodu znacznego wychłodzenia.

Źródło: PAP
Foto: gnus.pl

16 gru 2010

Bikejoring w Belgii / Bikejoring in Belgium




R E K L A M A

Bikejoring jest dyscypliną sportu zaprzęgowego rozgrywaną na dystansach sprinterskich, w której jeden lub dwa psy ciągną rower połączone z nim liną z amortyzatorem. Trasa biegu liczy zazwyczaj od 4 do 10 km. Maszer chcący wystartować w bikejoringu musi mieć co najmniej 15 lat i zdrowego psa o wadze minimum 12 kg, którego w żaden fizyczny sposób nie można zmuszać do biegu. Zaprzęgi bikejoringowe bardzo często osiągają najwyższą średnią prędkość zawodów (ok. 40 km/h), a maksymalnie na zjazdach około 60km/h. Stanowi to o widowiskowości bikejoringu i pozwala zakwalifikować go do sportów ekstremalnych. W Polsce bikejoring to już oficjalna dyscyplina sportu podlegająca pod Polski Związek Sportu Psich Zaprzęgów. Posiadamy kadrę i reprezentację Polski w tej dyscyplinie i mamy zawodników z tytułami mistrzów świata i europy. Najszybsze w bikejoringu psy to Greystery- specjalne mieszanki wyżłów i greyhoundów, wykorzystywane również w innych dyscyplinach zaprzęgowych.

Źródło: rtbe.be, wikipedia.com

14 gru 2010

Dojechać do końca - dokumentalne święta w TVP Info


Kanał TVP Info przygotował na Święta Bożego Narodzenia ciekawe filmy dokumentalne. Widzowie obejrzą m.in. film "Dojechać do końca".

Dojechać do końca (25 grudnia godz. 20.00). Na przełomie lutego i marca 2009 Dariusz Morsztyn, jako pierwszy i jedyny Polak w historii, wziął udział w jednym z najtrudniejszych na świecie wyścigów psich zaprzęgów. Był to Finnmarkslopet w Laponii. Finnmarkslopet to najdłuższy wyścig psich zaprzęgów w Europie, rozgrywany w najbardziej na północ wysuniętym miejscu na świecie tj. najzimniejszej części Norwegii - Finnmarku, gdzie temperatury spadają poniżej minus 40 stopni Celsjusza. Ze względu na swoje położenie, długość i niezwykle trudne warunki jest on uważany za trzeci wyścig w świecie pod względem trudności. Startuje w nim ponad 1000 psów i około 100 maszerów z całego świata. Trasa wyścigu wiedzie przez niezamieszkałą tundrę, a każdy maszer jedzie samotnie, posługując się jedynie mapą i kompasem.

Źródło: Informacja nadesłana
Foto: biegnacy-wilk.pl

R E K L A M A