Holendrzy znad Wisły

Holendrzy znad Wisły

Autor: Maria Sikorska, TVP Bydgoszcz, „Agroregion”


Nie można żyć przyszłością bez przeszłości - doszli do wniosku mieszkańcy kujawsko-pomorskich wsi. Łunawiacy robią wszystko, by ocalić od zapomnienia miejsca związane z mennonitami, którzy przybyli do ich wsi pięć wieków temu. Przybysze pozostawili po sobie niezwykłą kulturę materialną, system melioracyjny, zadbane wioski, a także liczne cmentarze o fantazyjnych nagrobkach.

Przez wiele lat pomennonicki cmentarz w centrum Wielkich Łunaw (gmina Chełmno) stał zapomniany i zaniedbany. Jednak mieszkańcy wsi stwierdzili, że koloniści holenderscy, którzy uciekli z ojczyzny przed nietolerancją religijną i byli od szesnastego wieku sąsiadami ich przodków, są częścią tożsamości ich małej ojczyzny. Postanowili uporządkować ich cmentarz założony w XVIII wieku, który, jak się okazało, jest obok podmalborskiego, jednym z najlepiej zachowanych cmentarzy mennonickich na ziemiach polskich.

– Jeszcze półtora roku temu w miejscu cmentarza były zarośla i wysypisko śmieci. Postanowiliśmy jednak wspólnie to zmienić. Uszanować miejsce pochówku tych, którzy mieszkali przecież za płotem, uprawiali ziemię za miedzą, przyjaźnili się z członkami naszych rodzin – opowiada Krzysztof Madej, mieszkaniec Wielkich Łunaw.

Mennonici byli uformowanym w XVI wieku na terenie Niderlandów (czyli dzisiejszej Holandii) i północnych Niemiec odłamem protestantyzmu. Obowiązywał ich m.in. zakaz służenia w wojsku i piastowania urzędów. Kultywowali skromność i ciężką pracę. Prześladowania religijne sprawiły, że opuścili swe siedziby i osiedlili się m.in. w Dolinie Dolnej Wisły – w Wielkich Łunawach, ale także na Żuławach Wiślanych i Mazowszu.

Dzięki zdobytym funduszom, między innymi w powiatowym konkursie „Dziedzictwo kulturowe naszego sołectwa”, a także środkom unijnym, mieszkańcy Wielkich Łunaw odnowili cmentarz. Wiele prac wykonali w czynie społecznym, choć wszystko pod nadzorem konserwatora zabytków. Nagrobki zostały wyczyszczone i odrestaurowane. Można tu obejrzeć m.in. wyryty liść dębu, który był symbolem mennonitów. Cmentarz okala drewniany płot, są kwiaty i znicze. Wspólny wysiłek przyniósł efekty. Dziś to miejsce, które coraz częściej odwiedzają turyści z kraju, ale nie tylko.



– Wielkie Łunawy stają się miejscem rozpoznawalnym na turystycznej mapie Polski. Coraz więcej osób tu przyjeżdża nawet z Holandii. Nasza wieś się rozwija, zmienia, a historia nie jest zapomniana. Na historii trzeba się uczyć nie tylko dat, ale trzeba przecież wyciągać z niej wnioski. Mennonitom zawdzięczamy na przykład wspaniały system melioracyjny! Do dziś z tego systemu korzystamy – mówi Zbyszek Kiljan, sołtys Wielkich Łunaw.

Mieszkańcy Wielkich Łunaw czują się z olędrami związani. Przecież tak, jak większość z nich, byli oni rolnikami, charakteryzującymi się wysoką kulturą uprawy, hodowli i produkcji żywności. Na dodatek, to właśnie im zawdzięczają pierwsze urządzenia hydrotechniczne, które przekształciły podmokłe tereny w żyzne pola uprawne. Mieszkańcy Wielkich Łunaw wciąż odrestaurowują cmentarz. Nowa atrakcja turystyczna zmobilizowała ich do zmiany wizerunku wsi. Przybyło chodników, nowych ulic, miejsc rekreacji czy gospodarstw agroturystycznych. Coraz więcej również miejsc pracy. Pojawiła się także szansa na dodatkowe źródło dochodu.

– Życie w naszej wsi się ożywiło, wstąpiła w nas nadzieja, że może być tylko lepiej, dla naszej małej miejscowości, gdzie żyje tylko 86 rodzin. Mamy coś do zaoferowania, jesteśmy gotowi na przyjęcie gości. Rozpatrujemy założenie stowarzyszenia albo przystąpimy do jakiegoś, chcemy działać na szerszą skalę – zwierza się Izabella Wróblewska, łunawianka.

– Takich miejsc jak cmentarz w Wielkich Łunawach jest na Kujawach i Pomorzu o wiele więcej i dzięki zaangażowaniu lokalnych władz są one systematycznie odnawiane. Teraz trwają na przykład prace na cmentarzu w Dolnych Wymiarach – mówi wójt gminy Chełmno, Krzysztof Wypij.

Mieszkańcy Wielkich Łunaw po cichu marzą, że w gminie Chełmno powstanie Muzeum mennonitów. Tak jak ma to miejsce w Trójmieście, gdzie od kilku lat spotykają się potomkowie mennonitów z całego świata – z USA, Holandii czy Niemiec. Początkowo małe, lokalne spotkanie nabrało walorów imprezy kulturalno-historycznej.

Wielkie Łunawy to nie jedyna miejscowość związana z mennonitami na Kujawach i Pomorzu. Zabytkowa chata znajduje się np. w Chrystkowie. Z kolei mennonicka wieś z przełomu XIX i XX wieku z autentycznymi chałupami, stodołą i spichlerzem wyrośnie wkrótce pod Toruniem. Władze województwa, toruńskie Muzeum Etnograficzne i gmina Wielka Nieszawka, stworzą nad Wisłą Olęderski Park Etnograficzny. To właśnie do Wielkiej Nieszawki mennonici przybyli w 1564 roku, zakładając tam gminę z domem modlitwy.