Okiem Obiektywu: dolina śmierci
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolina śmierci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolina śmierci. Pokaż wszystkie posty

18 kwi 2021

Cerkiew Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja w Olchowcu - Szlak Architektury Drewnianej

Pierwsza informacja o cerkwi w Olchowcu pochodzi sprzed 1792 r., kiedy to, prawdopodobnie z Węgier, przeniesiono pierwszą maleńką cerkiewkę. W kilka lat później zostały zakupione do świątyni 3 dzwony. Najmniejszy zachował się do dnia dzisiejszego. 
Cerkiew w Olchowcu - Szlak Architektury Drewnianej
Starą cerkiew w Olchowcu rozebrano jednak w 1934 r., na jej miejscu postawiono nową. Podczas II wojny światowej i trwającej w w tej okolicy bitwy pancernej w Dolinie Śmierci, trafiona pociskiem, straciła większość wyposażenia wraz z ikonostasem. Bezpośrednio po wojnie mieszkańcy podjęli pewne prace zabezpieczające, jednak zostały przerwane przez akcję Wisła.

W latach 40. XX wieku z pozostawionej bez opieki cerkwi rozkradziono znaczną część wyposażenia. Następnie cerkiew została zaadaptowana na kościół. W 1950 tylko postawa mieszkańców Olchowca zapobiegła jej rozbiórce, zadekretowanej przez władze. Po 1956, również z inicjatywy miejscowej ludności, dokonano kolejnych niezbędnych napraw we wnętrzu obiektu, współużytkowanego przez katolików obydwu obrządków. Dopiero w latach 80. udało się zamontować w cerkwi nowy ikonostas, a po 1992 przeprowadzić generalny remont.


Cerkiew w Olchowcu jest małą orientowaną świątynią o konstrukcji zrębowej. Trójdzielna - składa się z prezbiterium z zakrystią, nawy i małego babińca z przedsionkiem. Dachy kalenicowe, kryte blachą, zwieńczone kopułami z oryginalnymi krzyżami z kolorowymi szkiełkami. Do cerkwi prowadzi zabytkowy, kamienny mostek o ciekawej architekturze. 

W 2000 roku cerkiew wróciła pod władanie greckokatolickiego władyki w Przemyślu i dziś jest użytkowana przez oba wyznania. W miejsce ikonostasu autorstwa A. Stefanowskiego, który trafił do nowej cerkwi w podprzemyskich Gajach, natomiast w zamian ze składu ikon w Łańcucie do Olchowca trafiły XVIII-wieczne ikony z nieistniejących cerkwi w Ruszelczycach i Leszczawce. 
Cerkiew w Olchowcu - Szlak Architektury Drewnianej
Kolejnym etapem rozbudowy cerkwi było zamontowanie witraży oraz dobudowanie przedsionka. Prace konserwatorskie są nadal kontynuowane.

Obiekt wpisany został na listę zabytków w 1993 i włączony do podkarpackiego Szlaku Architektury Drewnianej.

Zobacz inne miejsca które warto odwiedzić - MAPA
GPS: 49°28′18,2″N 21°36′09,7″E
 

24 mar 2021

Wzgórze 534 - Wzgórze Franków. Beskid Niski

Podczas II wojny światowej od 8 września do 30 listopada 1944 r. w okolicach Przełęczy Dukielskiej, na styku Karpat Zachodnich i Wschodnich, rozegrała się wielka bitwa, którą nazwano Operacją Karpacko-Dukielską (inaczej Dukielsko-Preszowską). Najbardziej spektakularnym etapem walk był bitwa pancerna w Dolinie Śmierci niedaleko Dukli, która odbyła się 12-14 września.
 
Pomnik na Górze Franków - Górze 534
 
Od 11 września 1944 r. toczyły się ciężkie walki o Wzgórze 534 - Wzgórze Franków, wzgórze na północnym skraju Beskidu Niskiego, najwyższego szczyty w grupie wzgórz zwanej Górami Iwelskimi.
 
 
Kto miał wzgórze ten kontrolował szosę Dukla-Nowy Żmigród, mógł ostrzeliwać Duklę i okoliczne szosy. Walki o to strategiczne wzniesienie trwały w dzień i w nocy, kilkakrotnie przechodząc z rąk do rąk. Boje te, prowadzone przez 1 Brygadę Czechosłowacką, stały się symbolem walk na Przełęczy Dukielskiej. 9 września wzgórze zostało zdobyte przez oddziały 1 Korpusu Czechosłowackiego. W tym dniu Czechosłowacy zdobyli również Teodorówkę.
 
Obecnie na wzgórzu 534 w Teodorówce znajduje się pomnik żołnierzy walczących na tym terenie w czasie Operacji Karpacko-Dukielskiej oraz malowniczy punkt widokowy z lunetą i planszami przybliżającymi okoliczne wzniesienia.
 
Wzgórze 534 przez starszych mieszkańców okolic nazywane jest Krwawym Wzgórzem. 

22 mar 2021

Polska Dolina Śmierci. Beskid Niski.

Iwla to niewielka wieś w Beskidzie Niskim. Wspominałem o niej przy okazji opisywania Wam wodospadu w Iwli. Wieś ta nie przypomina typowej polskiej wsi. Wszystkie domy są tu świeżo wybudowane gdyż wojnę przetrwały tutaj tylko trzy domy.
  
Polska dolina śmierci
Widok na Dolinę Śmierci ze Wzgórza 534 - Wzgórza Franków
  
Był ranek 8 września 1944 roku, kiedy Armia Radziecka zaatakowała niemieckie wojska, które broniły przełęczy. Rosjanie chcieli szybko opanować Przełęcz Dukielską. Teraz już wiemy, że planowali przejść przez Karpaty, by wesprzeć słowackie powstanie, które wybuchło tam pod koniec sierpnia. Walki trwały tu do 30 listopada 1944 r. 
 
Do ataku ruszyło dziewięć dywizji piechoty 38. Armii, których wspierały siły 25. Korpusu Pancernego, Armii Gwardii i 1. Czechosłowackiego Korpusu Armijnego.
  
 
W sumie na niewielką dolinę Beskidu Niskiego nacierało 180 tysięcy żołnierzy, wyposażonych w 1700 dział, moździerzy i ponad 1000 czołgów. Początkowy plan Rosjan zakładał, że po kilku dniach wkroczą na Słowację. Armia sowiecka nie spodziewała się jednak, że przejęcie terenu kilku wiosek zajmie im kolejne dwa miesiące. 
 
Najbardziej spektakularnym etapem walk była bitwa pancerna w Dolinie Śmierci która odbyła się w dnia 11-14 września 1944 r. właśnie tu w dolinie rzeki Iwielki.
 
Góra Cergowa Dukla
Widok na Dolinę Śmierci ze Wzgórza 534 - Wzgórza Franków
  
Straty po obu stronach sięgnęły dziesiątek tysięcy zabitych i rannych, a ślady po bitwie widoczne były w terenie jeszcze wiele lat po wojnie. W związku z tym miejscowa ludność nazwała to miejsce Doliną Śmierci. Nazwa ta przyjęła się w kartografii i historiografii.
  
 
Kurier Dukla, który ukazywał się co tydzień, poinformował 14 listopada 1944 roku o 210 tysiącach ofiar operacji Dukielsko-Preszowskiej ( nazywanej również Operacją Karpacko-Dukielską ). Uznaje się, że łącznie liczba zabitych przekroczyła 220 tysięcy. Zdaniem historyków, była to najbardziej krwawa bitwa stoczona na ziemiach polskich podczas II wojny światowej.  
 
Miejscowości, przez które przeszedł front takie jak Dukla czy mniejsze wioski jak Teodorówka, Chyrowa czy właśnie Iwla, zostały niemalże zupełnie wyludnione i zniszczone. Zgodnie z ustaleniami historyków, operację pancerną przeżyło maksymalnie kilkadziesiąt ludzi.