15 sty 2026
Góra Rezerwat na Poligonie Toruńskim - dzika przyroda w cieniu historii
9 gru 2023
Love Las: Bluszcz Pospolity wkracza do mojej leśnej oazy
Bluszcz Pospolity: Symbol związku z polską przyrodą
Bluszcz pospolity, znany również jako Hedera helix, to prawdziwy skarb polskich lasów. Jego zielone liście, splatające się w delikatne warkocze, nie tylko dodają uroku otoczeniu, ale także są symbolem związku z naturą naszego kraju. Decyzja o sadzeniu bluszczu w Love Las nie była przypadkowa. Chciałem w pełni oddać hołd polskim ekosystemom, wprowadzając rośliny, które naturalnie występują w naszych lasach.
Proces sadzenia bluszczu odbył się bezproblemowo a poźniejsze obserwowanie, jak te maleńkie roślinki ukorzeniają się w moim lesie, sprawiło, że czuję się jeszcze bardziej połączony z przyrodą. Bluszcz jest nie tylko ozdobą, ale także pełni funkcję ekologiczną, tworząc przyjazne środowisko dla różnorodności fauny i flory.
Polski ogród leśny: Zasady i wartości
W moim Love Lasie stawiam na autentyczność i dbałość o naturalne piękno. Dlatego przy sadzeniu roślin kieruję się zasadą, aby każda z nich była rodzima dla polskich lasów. Chcę, aby mój leśny ogród był mikrokosmosem pełnym życia, w którym harmonijnie współistnieją rośliny charakterystyczne dla miejsca w którym żyjemy.
To nie tylko projekt dla mnie – to zaproszenie dla was wszystkich do uczestniczenia w tej leśnej podróży. W kolejnych odcinkach mojego kanału na YouTube będziecie mogli śledzić, jak bluszcz rozwija się w Love Lasie, tworząc piękne i gęste zielone runo. Będę również dzielił się z wami praktycznymi wskazówkami dotyczącymi pielęgnacji bluszczu i innych roślin, abyście i wy mogli stworzyć swoje własne polskie ogrody leśne.
Zapraszam was serdecznie do obejrzenia najnowszego filmu na moim kanale, w którym dzielę się szczegółami procesu sadzenia bluszczu i opowiadam, dlaczego ta roślina jest dla mnie tak istotna.
Dziękuję, że jesteście częścią Love Lasu. To dla mnie ogromna radość dzielić się z wami tą przygodą. Czekajcie na kolejne niesamowite odkrycia i rozwój mojego leśnego raju!
Do zobaczenia w Love Lasie.
15 paź 2023
Witajcie w mojej małej Leśnej Oazie: Love Las
Na moim blogu często dzielę się z wami moimi podróżami i fascynującymi miejscami, jakie odkrywam na całym świecie. Ale dzisiaj chciałbym przedstawić wam coś zupełnie wyjątkowego - mój własny las. Tak, dobrze przeczytaliście, mam swój kawałek natury, który nazywam: "Love Las".
To niepozorne miejsce, które mieści się na obszarze nieco mniejszym niż 2000 metrów kwadratowych. Oprócz drzew i ogrodzenia, na pierwszy rzut oka nie znajdziecie tutaj zbyt wielu elementów. Ale dla mnie to miejsce ma ogromne znaczenie. Jest to miejsce, w którym łączę się z naturą i czerpię z niej niesamowitą energię.
"Love Las" to nie tylko kawałek lasu, to moje laboratorium pomysłów. Tutaj realizuję różne projekty i marzenia. Często dostaje wiele pytań na temat tego, co zamierzam zrobić z tym miejscem, więc chciałbym was wszystkich zaprosić do obserwowania mojej leśnej podróży.
To dopiero początek i mam wiele fascynujących planów. Znajdziecie tu przyszłe odcinki mojego cyklu filmów, które zabiorą was w głąb "Love Las", a także wiele praktycznych wskazówek, porad i opowieści o tym, jak pielęgnuję to miejsce.
Zapraszam was do śledzenia mojego kanału na YouTube, gdzie znajdziecie film, w którym przedstawiłem wam moją małą leśną oazę i pierwsze kroki, jakie podejmuję, aby ją pielęgnować. Mam nadzieję, że "Love Las" stanie się także źródłem inspiracji dla waszych własnych projektów i pasji.
Tak więc, witam was oficjalnie w "Love Las" - moim małym, ale pełnym potencjału lesie, który napełnia mnie spokojem i miłością do przyrody. Bądźcie gotowi na emocjonującą podróż!
23 mar 2020
Wąwóz w Leszczu: Tajemniczy jar, gród Prusa Pipina i leśny skarb Kujaw
Osobliwa nazwa Wąwozu w Leszczu pochodzi od niemieckiego nazwiska właścicieli – Hezelecht. Nazwisko to w XV wieku uległo spolszczeniu na Leskich, a ich rodowe gniazdo nazwano Leszcz.
Dziś zabieram Was na wschodni skraj miejscowości Leszcz w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie znajduje się malowniczy jar, utworzony przez przepływający ciek wodny oraz liczne dopływające strumienie. Krawędzie jaru są dość strome i porośnięte gęstym lasem, co nadaje mu tajemniczego charakteru. Na jednym z jego brzegów kryją się relikty dawnego grodu, którego historia sięga czasów pogańskich Prusów i Krzyżaków.
Jar w Leszczu – spacer zielonym szlakiem
Spacerując zielonym szlakiem pieszym, który prowadzi z Zamku Bierzgłowskiego, nagle natrafiamy na rzadko spotykaną w tej okolicy formę terenu – głęboki, tajemniczy jar. Dnem wąwozu, którym niegdyś płynął wartki strumyk, dziś biegnie malownicza leśna droga. To idealne miejsce dla miłośników wszelkich form aktywności fizycznej – od spacerów, przez bieganie, aż po nordic walking.
Gród legendarnego Prusa Pipina
Wspomniane wcześniej grodzisko to pozostałość po warowni, która funkcjonowała tu w XIII–XIV wieku. Jej strategiczne położenie na wysokim brzegu jaru zapewniało doskonałą kontrolę nad okolicą. Wielu historyków identyfikuje to miejsce jako dawny gród legendarnego Prusa Pipina, wodza wywodzącego się z Pomezanii. Po zdobyciu grodu na Prusach, Krzyżacy, doceniając jego walory obronne, wznieśli w tym miejscu swoją strażnicę, która strzegła ich nowo nabytych ziem.
Czy powstanie rezerwat przyrody "Wąwóz Leszcz"?
To, co czyni to miejsce wyjątkowym, to nie tylko historia, ale przede wszystkim niezwykle cenna przyroda. Mieszkańcy Zamku Bierzgłowskiego podpisy pod petycją, aby Wąwóz Leszcz wraz z otaczającym go lasem został objęty ochroną jako rezerwat przyrody.
Las w wąwozie to grąd - rzadki dziś typ wielogatunkowego i wielowarstwowego lasu liściastego, w którym dominują potężne graby i dęby. Obszar ten jest cenny przyrodniczo ze względu na występowanie wielu gatunków roślin, zwierząt i grzybów objętych ochroną, w tym licznie kwitnącej lilii złotogłów oraz rzadkiego jarzębu brekinii. Utworzenie rezerwatu pomogłoby chronić to naturalne dziedzictwo dla przyszłych pokoleń.
Okiem Obiektywu: Porady dla odwiedzających
Jak dotrzeć? Najlepiej rozpocząć spacer przy Zamku Bierzgłowskim i podążać za zielonym szlakiem. To około 2-3 km malowniczej trasy.
Kiedy jechać? Wąwóz jest najpiękniejszy wiosną, gdy dno lasu pokrywa dywan z zawilców, oraz jesienią, kiedy liście mienią się setkami barw.
Co zabrać? Ścieżki bywają błotniste, zwłaszcza po deszczu. Dobre, nieprzemakalne buty to podstawa. Nie zapomnij też aparatu – to niezwykle fotogeniczne miejsce!
Ze względu na naturalny charakter lasu, teren ten ma także duże znaczenie edukacyjne. Droga biegnąca przez wąwóz jest jedną z wizytówek gminy Łubianka, stanowiąc atrakcję zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.
Inne miejsca warte odwiedzenia: MAPA
Aktualizacja: 25.08.2025 r.
28 lut 2015
Closer – bliżej natury
Tomasz Gudzowaty debiutował w połowie lat 90., ale jego nazwisko trafiło na czołówki gazet w 1999 roku dzięki pierwszej nagrodzie w kategorii „Przyroda” na World Press Photo. Przed nim po wyróżnienie w najważniejszym międzynarodowym konkursie fotografii prasowej sięgnęło zaledwie kilku Polaków. Pamiętne zdjęcie, przedstawiające dwa młode gepardy tuż przed zabiciem swojej pierwszej ofiary, zostało wysoko ocenione zarówno jako dokument przyrodniczy, jak i dzieło artysty o rozpoznawalnym, osobistym stylu, trafiając nie tylko na łamy prestiżowych publikacji, jak Cartier Art Magazine, ale nawet do encyklopedii, szkolnego podręcznika i na znaczki pocztowe. Gudzowaty odbył później jeszcze kilka podróży po Afryce subsaharyjskiej, wzbogacając swój dorobek o setki zdjęć słoni, lwów, gepardów, antylop gnu, zebr i innych zwierząt oraz o kolejne nagrody. W roku 2008 udał się na Antarktydę, przywożąc stamtąd unikatowe zdjęcia pingwinów cesarskich żyjących w odległej kolonii na Morzu Weddella. Na południową półkulę powrócił kilka lat później, w 2014 roku, tym razem fotografując bogatą faunę Falklandów i Południowej Georgii. Fotografia przyrodnicza Gudzowatego, zachowując charakter dokumentu i wierna tradycji klasycznego fotoreportażu, wyróżnia się ekspresyjną, wyrafinowaną formą plastyczną, co jest widoczne zwłaszcza w jego obrazach wspaniałych spektakli natury, takich jak doroczna migracja gnu lub sezon lęgowy w wielotysięcznych koloniach pingwinów. Będąc równie uważnym obserwatorem wydarzeń w wielkiej skali oraz najdrobniejszych szczegółów, Tomasz Gudzowaty stawia widza oko w oko z naturą, ukazując jej potęgę i nieodparte piękno.
Wystawa jest pierwszym tak obszernym przeglądem dorobku Tomasza Gudzowatego w dziedzinie fotografii przyrody. Z tej okazji słynne wydawnictwo Steidl przygotowało album z przedmową Franki Sozzani, redaktor naczelnej włoskiej edycji Vogue, pełniącej także funkcję ambasadorki Narodów Zjednoczonych do walki z głodem.




