Jak wskazuje inskrypcja umieszczona na drewnianej tablicy nad drzwiami wejściowymi do cerkwi, budynek zbudowano w 1782 roku dzięki finansowemu wsparciu kolatora księcia Karola Radziwiłła na miejscu wcześniejszej cerkwi, która stała tu 275 lat. Do jej budowy wykorzystano m.in. materiały ze starszej świątyni. Czas budowy istniejącej cerkwi nie jest jednak jednoznaczny. Na drewnianym gzymsie nad wejściem do przedsionka cerkwi widnieje data 1778.
Badania przeprowadzone w 2007 r. wskazują, że budowla nie jest jednorodna. Najstarszym członem Cerkwi w Krempnej jest wieża, prawdopodobnie dobudowana w pocz. XVIII w. do pierwszej cerkwi, natomiast sanktuarium z zakrystią, nawa i babiniec wykazują dużą jednorodność i mogły powstać w tym samym czasie, tj. ok. 1782 r.
Świątynia ma pewne archaiczne cechy konstrukcyjne np. zbieżność ścian sanktuarium, nawy i babińca czy pełna konstrukcyjna przegroda ikonostasowa, chociaż wtórnie przecięta w dolnej partii, co powodowało, że datowano ją na XVII, a nawet XVI w. Z XVI i XVII w. pochodzą zachowane do dziś ikony z Krempnej, znajdujące się w zasobach muzeów polskich i ukraińskich.
Pierwsza informacja o cerkwi w Olchowcu pochodzi sprzed 1792 r., kiedy to, prawdopodobnie z Węgier, przeniesiono pierwszą maleńką cerkiewkę. W kilka lat później zostały zakupione do świątyni 3 dzwony. Najmniejszy zachował się do dnia dzisiejszego.
Starą cerkiew w Olchowcu rozebrano jednak w 1934 r., na jej miejscu postawiono nową. Podczas II wojny światowej i trwającej w w tej okolicy bitwy pancernej w Dolinie Śmierci, trafiona pociskiem, straciła większość wyposażenia wraz z ikonostasem. Bezpośrednio po wojnie mieszkańcy podjęli pewne prace zabezpieczające, jednak zostały przerwane przez akcję Wisła.
W latach 40. XX wieku z pozostawionej bez opieki cerkwi rozkradziono znaczną część wyposażenia. Następnie cerkiew została zaadaptowana na kościół. W 1950 tylko postawa mieszkańców Olchowca zapobiegła jej rozbiórce, zadekretowanej przez władze. Po 1956, również z inicjatywy miejscowej ludności, dokonano kolejnych niezbędnych napraw we wnętrzu obiektu, współużytkowanego przez katolików obydwu obrządków. Dopiero w latach 80. udało się zamontować w cerkwi nowy ikonostas, a po 1992 przeprowadzić generalny remont.
Cerkiew w Olchowcu jest małą orientowaną świątynią o konstrukcji zrębowej. Trójdzielna - składa się z prezbiterium z zakrystią, nawy i małego babińca z przedsionkiem. Dachy kalenicowe, kryte blachą, zwieńczone kopułami z oryginalnymi krzyżami z kolorowymi szkiełkami. Do cerkwi prowadzi zabytkowy, kamienny mostek o ciekawej architekturze.
W 2000 roku cerkiew wróciła pod władanie greckokatolickiego władyki w Przemyślu i dziś jest użytkowana przez oba wyznania. W miejsce ikonostasu autorstwa A. Stefanowskiego, który trafił do nowej cerkwi w podprzemyskich Gajach, natomiast w zamian ze składu ikon w Łańcucie do Olchowca trafiły XVIII-wieczne ikony z nieistniejących cerkwi w Ruszelczycach i Leszczawce.
Kolejnym etapem rozbudowy cerkwi było zamontowanie witraży oraz dobudowanie przedsionka. Prace konserwatorskie są nadal kontynuowane.
Cerkiew św. Dymitra w Jaworniku Ruskim zbudowano w 1882 r. w miejsce starszej cerkwi pod tym samym wezwaniem, istniejącej co najmniej do 1830 r. Proboszczem tej parafii był ojciec Mychajła Werbyckiego - twórcy melodii ukraińskiego hymnu państwowego, a sam Michał został w niej ochrzczony.
Obok drewnianej cerkwi znajdziemy murowaną trójkondygnacyjną dzwonnicę parawanową, służącą jako brama. Po jej przekroczeniu obejrzeć możemy cerkiew z zewnątrz. Zbudowana została jako konstrukcja zrębowa, trójdzielna: wydłużone prezbiterium zamknięte trójbocznie, szersza kwadratowa nawa i prostokątny babiniec z przedsionkiem. Wszystkie ściany cerkwi szalowane są pionowymi deskami. Każdą z części Cerkwi w Jaworniku Ruskim posiada dachy kalenicowe, kryte blachą, zwieńczone baniastymi hełmami z żelaznymi krzyżami.
Wewnątrz cerkwi znajduje się polichromia o motywach figuralnych i geometrycznych, oraz niemal kompletny ikonostas (brakuje wrót carskich) z końca XIX wieku o wystroju klasycystycznym. Nam jednak nie udało zwiedzić się wnętrza.
Na przycerkiewnym cmentarzu kilka starych, kamiennych nagrobków, w tym fundatora i dobroczyńcy cerkwi - księdza Teodora Bekiusza, zmarłego w 1837.
Po II wojnie światowej cerkiew była użytkowana przez parafię rzymskokatolicką w Borownicy jako kościół filialny, do czasu zbudowania nowego, murowanego kościoła około 2000, obecnie stoi nieużytkowana. Władze Cerkwi Greckokatolickiej rozpoczęły w 2008 starania o zwrot budynku.
Grekokatolicka cerkiew parafialna pw. św. Dymitra w Piątkowej, należy do nielicznych na terenie południowo-wschodniej Polski (Pogórze Dynowskie) trójdzielnych cerkwi kopułowych. Umiejscowiona jest w gęstym zadrzewieniu, tuż przy ujściu prawego dopływu rzeki Jawornik. Cerkiew w Piątkowej leży na Szlaku Architektury Drewnianej.
Co do daty powstanie Cerkwii w Piątkowej są wątpliwości. Świątynia pochodzi z 1732 r. o czym mogłaby świadczyć inskrypcja wycięta cyrylicą i opatrzona cyframi arabskimi na nadprożu zachodniego portalu:
Oddaje się tą cerkiew Roku Bożego 1732
ale jej elementy architektoniczne wskazują na wcześniejsze lata budowy, a wycięta w nadproży data może być jedynie rokiem przebudowy lub remontu.
Z dawnego wyposażenia cerkwi zachowało się kilka elementów wystroju wnętrza, m.in. ikona namiestna z końca XVI w. z postacią św. Jana Chrzciciela, krzyż z ikonostasu czy fragment rzędu apostolskiego, które są w depozycie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i Muzeum – Zamku w Łańcucie.
Od czasu zakończenia II wojny światowej, jest nieużytkowana. W pobliżu świątyni są pozostałości cmentarza z kilkoma zachowanymi nagrobkami.
Położone na niewielkim półwyspie miasto Nesebyr nazywane jest często perłą Morza Czarnego. Jednakże to Sozopol nazwałbym jego diamentem - takim nieoszlifowanym diamentem. Spacerując urokliwymi uliczkami Sozopolu nie musisz rozpychać w tłumie a tandetnych kramów z pamiątkami, jakby tu mniej niż w Nesebyr.
Sozopol, podobnie jak Nesebar podzielony jest na starówkę, położoną na skalistym półwyspie i betonowe miasto na klifie. Ze zrozumiałych względów, dziś opowiem wam tylko o tej starszej części miast.
Od południa, stare miasto Sozopolu otaczają mury obronne przy których poprowadzona jest kamienna promenada. Pozostała część miasta otoczona jest trudno dostępnymi skałami i to właśnie te skały wybraliśmy jako jeden z punktów do odwiedzenia.
Sozopol to istny labirynt wąskich uliczek z typową bułgarską zabudową a dodatkowego smaczku dodaje fakt, iż aktualna sieć ulic Sozopola, pokrywa się z tą starożytną.
Zabudowa Sozopolu jest charakterystyczna - parter zbudowany z kamieni a piętro z drewna.
Błądząc w labiryncie wąskich uliczek, warto odwiedzić liczne małe cerkwie, rozsiane po całym mieście. W starszej części miasta znajduje się także mały port z łodziami i żaglówkami.
Amatorzy architektury powinni skierować się do cerkwi św. Bogurodzicy z XV wieku, która powstała na ruinach wczesnochrześcijańskiego kościoła. Zgodnie z wcześniej wspomnianym nakazem tureckim, została umieszczona częściowo w ziemi, a w jej wnętrzu można podziwiać przepiękne ikonostasy, które wyszły spod ręki macedońskich rzeźbiarzy.
Sozopol kryje podobno ogromną ilość nieodkrytych skarbów archeologicznych. Podczas badań archeologicznych natrafiono tu na ślady nekropolii z VII w. p.n.e. W środku znajdowały się naczynia, wazy, monety i terakoty.
Sozopol określany bywa miastem Apollina. Już od IV tysiąclecia p.n.e. ten region zamieszkany był przez Traków, jednak Sozopol założyli już ok. 610 roku p.n.e. Grecy z Miletu – i to właśnie oni poświęcili go bogu sztuki a greckim bogiem sztuki i wróżbiarstwa jest właśnie Apollo.
To właśnie w starożytności Sozpolo rozwijał się najdynamiczniej. Populacja miasta szybko rosła, a gdy przekroczyła 5 tys., ludność zaczęła tworzyć kolonie poza półwyspem, łącząc je w szereg miasteczek podległych. Liczba mieszkańców w IV wieku p.n.e. przekraczała 30 tysięcy mieszkańców, czyli wynosiła tyle, ile w ówczesnych Atenach. Nic zatem dziwnego, że w 72 r. p.n.e. Sozopol był łakomym kąskiem dla rzymskiego dowódcy Marcusa Lucullusa, który włączył je do terytorium Imperium Rzymskiego.
Sozopol, czyli Miasto Zbawienia, dołączył do Pierwszego Państwa Bułgarskiego dopiero w 812 roku, a następnie stał się łupem Genueńczyków, a później Turków. To właśnie Turkowie kazali mieszkańcom zniszczyć wszystkie wysokie cerkwie, ponieważ żadna z nich nie mogła być wyższa od meczetu.
Chcesz więcej dowiedzieć się o Bułgarii? Polecam książkę: Bułgaria. Złoto i Rakija. Książkę możesz kupić na stronie Księgarni - Wydaje nam się.