Toruńskie vip-y biegają i zrzucają wagę

Toruńskie vip-y biegają i zrzucają wagę


Orłowski postawił na rygorystyczną dietę i siłownię, Krzemińska na rower, Pijanowski na maratony, a Person na ergometr.

Dla szefa Dworu Artusa Marka Pijanowskiego główną motywacją w walce z nadwagą jest czerwcowy Bieg Rzeźnika - 75 kg po Bieszczadach. Pijanowskiego perspektywa startu w biegu najwyraźniej dopinguje, bo zrzucił już 10 kg. Ostatnio, w ramach wprawki, przebiegł maraton w Łodzi. Jak sam mówi - bałem się, bo pamiętam, jak odchorowałem toruński maraton sprzed dwóch lat. Przez dwa tygodnie prawie nie mogłem chodzić. W Łodzi więc bardzo się oszczędzałem. I niespodzianka: nie dość, że dobiegłem do mety w bardzo dobrej formie, to jeszcze poprawiłem wynik o godzinę.

Liderem drużyny jest dziennikarz Telewizji Kablowej Toruń Mariusz Orłowski, który od marca zrzucił aż 14,5 kg. Orłowski postanowił sumiennie przestrzegać diety. Niemniej przyłożył się do wizyt w siłowni i tam traci kilogramy.

Inną drogę wybrała Beata Krzemińska, rzeczniczka marszałka województwa: - Uwielbiam ćwiczyć na siłowni, ale ładną pogodę wolę wykorzystać na ruch na świeżym powietrzu - mówi. - Ostatnio przejechałam 35 kilometrów rowerem. Myślałam, że nie dojadę, ale było super.

Tajemnicą pozostaje, ile zrzucił senator Andrzej Person. Na razie nie mamy z nim kontaktu. Ze źródeł bliskich do senatora wiem jednak, że pilnie trenuje na ergometrze.

PISALIŚMY:
- Przed wyborami toruńscy politycy napinają muskuły