Okiem Obiektywu: bieszczady
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bieszczady. Pokaż wszystkie posty

20 lip 2019

50 lat temu uruchomiono zaporę w Solinie

20 lipca 1968 roku oficjalnie uruchomiono zaporę w Solinie. Dzięki spiętrzeniu wód Sanu i Solinki na terenie kilku wysiedlonych wsi powstało jezioro Solińskie - dzisiaj jedna z największych atrakcji turystycznych w tej części Polski.
 
Zapora w Solinie w Bieszczadach ma 50 lat
 
Plany budowy w tym miejscu zapory sięgają jeszcze okresu międzywojennego, ale dopiero w latach pięćdziesiątych XX wieku przystąpiono do realizacji planów. Prace ruszyły w 1960 roku i trwały 8 lat. Jak skrupulatnie wyliczono cała zapora waży 2 mln ton. Do jej wzniesienia zużyto ponad 820 tys. m sześc. betonu i żelbetonu. Na jego wytworzenie poszło 1,7 mln ton kruszywa oraz 200 tys. ton cementu.

Z kawałków betonu z jakiego zbudowana jest zapora w Solinie można by ułożyć mur o wysokości i szerokości metra biegnący w linii prostej przez całą Polskę, od Soliny po Świnoujście.


Same fundamenty zapory to 6 m wylewki betonowej, położonej na zębie skalnym, stanowiącym podłoże fundamentowe. Szerokość zapory o kształcie rozwartego trapezu przy koronie wynosi prawie 9 m, u podstawy - 56 m.

Przy budowie zapory pracowało 2 tys. robotników, 7 koparek, 15 spycharek, 3 dźwigi samochodowe, 13 ładowarek, 42 wywrotki, 8 ciągników „Ursus”.
 
 
Powstało Jezioro Solińskie o powierzchni 22 km kw., w którym znajduje się ponad 500 mln m sześc. wody! Jego głębokość tuż przy zaporze wynosi aż 60 m. Długość linii brzegowej zbiornika ma ponad 150 km.
 
50 lat temu uruchomiono zaporę w Solinie
50 lat temu uruchomiono zaporę w Solinie

5 kwi 2016

Biegiem na Tarnicę

Postanowiłem, że wbiegnę na najwyższy szczyt Bieszczady - ‎Tarnicę (1346 m n.p.m). Tradycja pielgrzymowania na Tarnicę w Wielki Piątek rozpoczęła się w 1987 roku, kiedy potajemnie wniesiono na szczyt elementy 6,5 metrowego krzyża. 




Tarnica (1346 m n.p.m.) przyciąga uwagę, z trzech powodów. Po pierwsze jest najwyższym szczytem Bieszczadów, po drugie jej charakterystyczny kształt przypomina siodło, a po trzecie na jej szczycie znajduje się krzyż, który dziś przyciąga rzesze pielgrzymów.


W 1980 roku przemyscy klerycy w celu „uświęcenia” Bieszczadów stawiają na Tarnicy mały drewniany krzyż. Jako, ze warunki pogodowe zimą na tym terenie są bardzo surowe, już rok później postanawiają zamienić drewniany krzyż na stalowy. Było to przedsięwzięcie nielegalne, z racji tego klerycy wyruszyli z Ustrzyk Górnych wieczorem, a o świcie krzyż był usadowiony na Tarnicy.

W 1987 roku Jan Paweł II przyjeżdża do Polski z trzecią pielgrzymką, z tej okazji młodzież stawia kolejny krzyż na Tarnicy. Ma to miejsce 7 czerwca czyli na dzień przed wizytą papieża w Polsce. Poprzedni krzyż postanowiono przenieść na pobliski Halicz (1333 m n.p.m.). Przy okazji pod nowym krzyżem wmurowano tablicę upamiętniającą pobyt księdza Karola Wojtyły na Tarnicy w 1953 roku.

Krzyż ze względu surową pogodę, pod naporem wiatru złamał się. W jubileuszowym dla katolików roku 2000, we wrześniu stanął kolejny, już czwarty krzyż na tym szczycie. Wydaje się, że jego masywna konstrukcja pozwoli przetrwać mu dłużej w tym miejscu.


Krzyż ten ściąga tysiące pielgrzymów, szczególnie w Wielki Piątek, kiedy to z różnych stron wędrują pątnicy odprawiając Drogę Krzyżową. Wydarzenie to często odbywa się w zimowych warunkach, gdyż pokrywa śnieżna w tej części Bieszczadów utrzymuje się nawet do początku maja.

1 kwi 2016

Moja droga krzyżowa.

Postanowiłem, że w Wielki Piątek znów wdrapię się na najwyższy szczyt Bieszczad - Tarnicę a przy okazji zrobię sobie wycieczkę tlenową. 


Pora wrócić do regularnych treningów. O korzyściach dla organizmu mógłbym mówić godzinami.


6 kwi 2015

Wielkanoc w tym roku była biała

Wielkanoc w tym roku nie zachwyciła wiosenną pogodą. W górnych partiach Bieszczad obowiązuje drugi, w 5-stopniowej rosnącej skali, stopień zagrożenia lawinowego. Święta zakończyły się także tragicznie dla 25-letniej turystki która jak ja wybrała się w ostatnim czasie na Tarnicę.

Śnieg w Wielkanoc

W piątek po południu, po prawie 20 godzinach poszukiwań, na północnym stoku Kopy Bukowskiej znaleziono ciało 25-letniej turystki. Dziewczyna prawdopodobnie zmarła z wychłodzenia

Ok. godz. 16. w czwartek turystka powiadomiła telefoniczne, że zabłądziła między szczytami Halicz i Rozsypaniec; potem kontakt z nią się urwał. Do trzeciej w nocy przeszukane zostały m.in. masywy Halicza, Szerokiego Wierchu, Tarnicy. Zawieszone późno w nocy poszukiwania wznowiono przed szóstą rano.


W poszukiwaniach 25-latki uczestniczyło ok. 60 ratowników górskich i 10 funkcjonariuszy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.

Na Połoninie Wetlińskiej, gdzie termometry wskazują siedem stopni poniżej zera, w porywach wiatr wieje z prędkością 90 km/godz. W ciągu ostatnie nocy spadło tam ok 25 cm świeżego śniegu, momentami widoczność nie przekracza 20 metrów.

Z kolei w bieszczadzkich dolinach pokrywa śnieżna nie przekracza 10 cm, a temperatura powietrza wynosi minus trzy stopnie.

23 lut 2010

W Krainie Wilka 2010 - kolejna edycja już za nami

Przez trzy dni - od 12 do 14 lutego br., w sercu Bieszczad - Lutowiskach, najlepsi średniodystansowi maszerzy z Polski i nie tylko, ścigali się podczas ósma edycja Wyścigu Psich Zaprzęgów „W Krainie Wilka Kager Cup”.
 
Foto: Grzegorz Chudzik - maszer.com.pl
 
W zawodach wzięło udział 11 maszerów z całej Polski i zagranicy, ukończyło zaś tylko 9-ciu. Trasa zawodów liczyła około 120 km i podzielona była na 4 etapy (w tym etap nocny).
 
Zwycięzcą został Adam Ludwik z Białegostoku (klub Zorza), który pokonał trasę w łącznym czasie wszystkich etapów - 4 godziny 23 minuty. Drugie miejsce zajął rzeszowski maszer Mariusz Krupa (klub Nome) - 5 godz. 8 min. Na trzecim miejscu Richard Kastner z Czech (klub S.Mucher.K) z czasem 5 godz. 35 min.